Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 24/07/2021 |
Św. Kingi
home iconFor Her
line break icon

Siła kobiet – odkryj ją w swojej rodzinie

SIŁA KOBIET W RODZINIE

Shutterstock

Maja Moller - 29.11.18

Nie znała takiego pojęcia jak „niemożliwe”. Dzięki jej determinacji do miasteczka wrócili również inni mężowie i ojcowie.

Życie nie jest tak sprawiedliwe, jak byśmy tego chcieli. Złe rzeczy trafiają się czasem dobrym ludziom i jest to tajemnica, przed którą staję bezsilna – tak samo jak wtedy, gdy patrzę na krzyż Jezusa. „To nie fair!” – krzyczy czasem mój sześciolatek. Jego protest dotyczy zabawek i podziału słodyczy między rodzeństwem. Mam ogromną, matczyną nadzieję, że nie będzie musiał protestować przeciwko sprawom, które bolą jeszcze bardziej. A jednak nie mam na to żadnej gwarancji…

Letarg

Gdy zdarza się coś, co przerasta moje siły, mam ochotę usiąść i płakać. Zostawić to, co trudne, zignorować problemy, liczyć że „jakoś to będzie” albo że „wszystko się ułoży”. Ogarnia mnie odrętwienie, jakbym wpadała w letarg – bo tak jest trochę łatwiej… A jednak, choć zabrzmi to brutalnie, nawet najszczersze łzy nie nakarmią głodnych dzieci. Najgłębsze nawet słowa rozpaczy nie przyczynią się do uzdrowienia z choroby.

Chwile przeżywania smutku, rozczarowania i bezsilności są potrzebne. Uczucia trzeba dopuszczać do głosu. Potem jednak przychodzi czas, by stawić czoła temu, co przeraża: walczyć, mobilizować siły, podejmować wysiłek. Żeby budować przyszłość. Żeby nie rozsypała się teraźniejszość. Uczy mnie tego nie tylko moje doświadczenie, ale również losy kobiet mojej rodziny.

Zofia

Melasa z buraków może występować w roli cukru. Prześcieradło z kolei okazuje się być bardzo dobrym materiałem do stworzenia serwety. „Jak się nie ma, co się lubi…” – ciekawe, czy moja Prababcia powtarzała te słowa? Nawet jeśli nie, starała się jak mogła, by przetrwać w wojennej codzienności. Na prześcieradłach haftowała obrusy, które wymieniała na wsi na jajka, masło czy mięso. Działała w taki sposób, aby pieniędzy i jedzenia starczyło nie tylko dla niej i dla dwóch córek. Paczki wysyłała też regularnie do KL Stutthoff. Mała Marysia oddawała nawet swój kawałek chleba z marmoladą, prosząc, żeby dać to dla tatusia. Żeby miał co jeść. I żeby wrócił z obozu…

Gestapo wtargnęło do domu w ciepły majowy wieczór. Rewizję przeprowadzali sprawnie i szybko: wyłamane zamki w komodach, rozprute pierzyny, trzyletnia Miśka pod łóżkiem. Nie, nie schowała się. Chwyciła się mocno nogi tatusia. Ciężki but gestapowca kopnął ją tak mocno, że przeturlała się przez pół pokoju. Zostały tylko otwarte szeroko drzwi, dwie małe dziewczynki oraz Zofia – żona aresztowanego. I nakaz eksmisji.

Determinacja

Zadziwiające, jak dużym sprawdzianem są sytuacje tego typu. Niektórzy znajomi przestali ich poznawać na ulicy. Nikt nie chciał się narażać. Zosia, mała Jola i jeszcze mniejsza Marysia, przeniosły się do babci. Zosia nie została tam jednak długo. Nie, nie pogrążyła się w rozpaczy i nie załamała rąk, choć jestem pewna, że była przerażona tym, co się wydarzyło.

Zamiast tego, wyruszyła na poszukiwania Franciszka, którego los przez pewien czas pozostawał nieznany. Przeszła dziesiątki kilometrów, w pewnym momencie niemal przypłacając tę wyprawę życiem. Z mokradeł w okolicach Sztutowa dobrzy ludzie wyciągnęli ją prawie w ostatniej chwili, ratując przed utonięciem. Okazało się, jednak, że trafiła – wśród lasów Mierzei Wiślanej ukryty był Konzentrazionlager Stutthof.

Nie wiedziała wtedy, że jej mąż, Franciszek Szank, pseudonim „Bażant”, zajmował się działalnością podziemną w Wejherowie. To właśnie przez to trafił do obozu, gdzie spędził dwa lata. Pod koniec pobytu w Stutthoffie ważył 42 kilogramy i miał pierwsze objawy tyfusu. Cudem uratował się z Marszu Śmierci i trafił do szpitala. Zofia w tym czasie zmobilizowała społeczność miasteczka, zorganizowała wozy i pierzyny do przewozu chorych, których tyfus dziesiątkował. Nie znała takiego pojęcia jak „niemożliwe”. Dzięki jej determinacji do miasteczka wrócili również inni mężowie i ojcowie.

Więcej, niż historia

Może powiecie, że to tylko historia. Dzieje naszych rodzin splecione są z wielu podobnych opowieści. Możemy postrzegać je tylko w ten sposób – jako coś, co dawno minęło. Jeśli jednak przyjmiemy je świadomie jako część naszych korzeni, to mogą nas one kształtować. Mogą nas zmieniać, inspirować i umacniać.

W listopadzie zazwyczaj modlimy się za naszych zmarłych. A gdyby te ostatnie dni listopada wykorzystać również w inny sposób? Odwiedzić babcię, porozmawiać z mamą, zadzwonić do dawno niewidzianej cioci? Poszukać w ich postawach i decyzjach inspiracji. Zobaczyć, jak wiele nas łączy – jak wielka siła tkwi w kobietach, które na co dzień żyją bardzo zwyczajnie, ale w obliczu trudności potrafią działać z zadziwiającą determinacją. I zachwycić się tym, że ich historia to również część naszej życiowej opowieści, którą możemy pisać dalej, z podobną odwagą i nadzieją.

Pozwolisz się zainspirować?


ROLA KOBIET W ODZYSKANIU NIEPODLEGŁOŚCI

Czytaj także:
Nikt nie zrobił dla Piłsudskiego tyle, co… kobiety!


HALINA FRĄCKOWIAK

Czytaj także:
Halina Frąckowiak: Mama i Maryja, dwie kobiety, które mnie prowadziły [wywiad]


GODNOŚĆ KOBIET

Czytaj także:
Maria Miduch: Bóg walczy o godność kobiet (rozmowa)

Tags:
kobiecośćkobietasiła
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POPE FRANCIS - PENTECOST MASS - SUNDAY
Redakcja
Jak długo, jakimi słowami i za kogo powinniśmy się modlić po Komu...
2
Katarzyna Szkarpetowska
Łza w oku ks. Jana Kaczkowskiego. „Ta łza była największym komple...
3
BISKUP GALBAS
Katolicka Agencja Informacyjna
Bp Galbas: Nie wiem, po co są ci wszyscy księ...
4
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
5
OBÓZ KONCENTRACYJNY MAJDANEK
Ewa Rejman
Cztery kostki cukru. Na Majdanku spotkała „Niemca, który nie był ...
6
BRATANEK JERZEGO POPIEŁUSZKI
Iwona Flisikowska
Wujek Jurek z rodziną, męczeńska śmierć i świadectwa jego świętoś...
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail