Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Panowie! Nie bójcie się porodu! Maciek Białobrzeski mówi, jak jest

MACIEJ BIAŁOBRZESKI, TATANKA
YouTube
Udostępnij

„Życzę ci, drogi tato, abyś był takim niefarmakologicznym sposobem uśmierzania bólu”. Posłuchajcie Maćka Białobrzeskiego (Drużyna B), tatę Wiwi, Jasia i Józka, który dzieli się doświadczeniem uczestniczenia w porodach swojej żony.

Poród okiem mężczyzny

Co może zaskoczyć mężczyznę uczestniczącego w porodzie swojej żony? Poza samym faktem porodu, którego żaden mąż w najśmielszych snach nie mógł sobie wcześniej wyobrazić, jest jeszcze co najmniej kilka rzeczy, które mogą zadziwić i wprowadzić mężczyznę w konsternację!

Co robić, kiedy macie skrzętnie przygotowany plan porodu, a nic nie idzie tak, jak powinno? Jak wygląda proces znieczulania i co, kiedy w okolicy nie ma żadnego lekarza, który mógłby je podać? Jak nie zemdleć na widok krwi? Jak odciąć pępowinę? Z tymi i innymi pytaniami mierzy się doświadczony, potrójny tata!

 

Maciek Białobrzeski mówi, jak jest

„Bądź w 100 procentach dla swojej kobiety! Potrzeba takich facetów, którzy nie będą tylko wsparciem finansowym czy fizycznym, ale również emocjonalnym! Życzę ci, drogi tato, abyś był takim niefarmakologicznym sposobem uśmierzania bólu”.

Posłuchajcie Maćka Białobrzeskiego (Drużyna B), tatę Wiwi, Jasia i Józka. Uwaga! Filmik zawiera wulgaryzmy, wrażliwym na nie odradzamy oglądanie 😉

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!