Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Kosztowne pomysły na mikołajkowe prezenty? A może spróbujecie czegoś innego?

POMYSŁY NA MIKOŁAJKI
Shutterstock
Udostępnij

Wielkimi krokami zbliża się dzień św. Mikołaja. Dzieci odliczają dni, a rodzice często stają przed dylematem – co podarować swoim „wszystkomającym” pociechom?

Czy kolejna lalka z zestawem akcesoriów, zdalnie sterowany samochód czy najmodniejsza maskotka nie podzieli losu swoich poprzedników, trafiając w kąt po kilku dniach? Jak wybrać prezent idealny?

Zebraliśmy dla was kilka pomysłów na prezenty od św. Mikołaja. Łączy je jedno – wszystkie są bardzo kosztowne. Ale waluta, w której są rozliczane, to nie złotówki, euro czy nawet dolary, tylko coś, co w dzisiejszych czasach ma największą wartość – czas. Każda z naszych propozycji to „koszt” przynajmniej jednego popołudnia. Ale to jedna z tych inwestycji, która zwracają się ze stuprocentowym zyskiem.

 

Świąteczne przygotowania

Jak często, chcąc zająć czymś dziecko, mówimy „idź, narysuj coś”? Przed świętami ta fraza brzmi nieco inaczej: „idź, zrób jakąś ozdobę choinkową”. A gdyby w mikołajowym worku znalazły się przybory potrzebne do wspólnego wykonania świątecznych ozdób?

Pomysłów dostarczy internet – wystarczy w wyszukiwarkę wpisać „ozdoby choinkowe diy” (DIY – Do it yourself  – zrób to sam). Znajdzie się coś i dla tych bardziej utalentowanych artystycznie, i dla osób, które edukację plastyczną zakończyły w przedszkolu. A więc od koronkowych aniołów i choinek wypalanych na krążkach drewna (tata w końcu będzie mógł pobawić się pilarką!), aż do gwiazdek z pięciu wykałaczek, połączonych taśmą izolacyjną.

Podobnym pomysłem jest poproszenie Mikołaja o dostarczenie akcesoriów do wyrobu świątecznych kartek. Falista tekturka, błyszczące folie, dziurkacze wycinające gwiazdki, brokat, cekiny, migotliwe wstążki… Do tego zapas kopert i znaczków pocztowych. Przed wspólną pracą warto zrobić listę członków rodziny – tych bliższych, ale i dalszych, może trochę zapomnianych, a potem przygotowywać kartki z myślą o konkretnych osobach. Taka przesyłka na pewno bardziej ucieszy odbiorcę niż hurtowo wysyłane pocztówki z supermarketu.

A skoro już o przygotowaniach świątecznych mowa – czy słyszał ktoś o świętach bez pierniczków? W wielu domach ich pieczenie jest już tradycją. Ale co stoi na przeszkodzie, żeby uczynić z niego prawdziwe święto? Mikołaj może przynieść składniki i wszystko, co potrzebne do ozdabiania. Może w jego worku znajdzie się miejsce na nowy zestaw foremek albo dekoracyjne wałki czy stempelki do odbijania świątecznych kształtów? Potem pozostaje tylko spotkać się całą rodziną na wspólnym pieczeniu.

 

Rodzinne wspomnienia

Większość z nas chętnie słucha rodzinnych opowieści. Czasami trudno jest się nam połapać w tych wszystkich imionach, zależnościach, powiązaniach… Święta mogą stać się świetną okazją do zrobienia drzewa genealogicznego. Mikołaj może zaopatrzyć nas w niezbędne materiały – arkusze kartonu, ozdobne długopisy. Możemy wspólnie poszukać zdjęć naszych krewnych albo napisać na karteczkach nasze o nich wspomnienia i takie ruloniki przypiąć zamiast liści. I znów internet stanie się niewyczerpanym źródłem inspiracji.

Każda rodzina jest wyjątkowa, każda przeżywa wiele ważnych dla siebie chwil. A gdyby tak świętego biskupa poprosić o przyniesienie nam rodzinnej kroniki? Oczywiście, on dostarczy nam tylko bazę – grubą księgę z białymi, pustymi stronicami czekającymi na ich wypełnienie. I choć tworzenie kroniki to praca na lata, to na dobry początek można zrobić rodzinną burzę mózgów.

Może niech każdy narysuje portret całej rodziny? Obok siebie znajdą się prace wykonane przez tatę i przez przedszkolaka. A może pomalujecie i odbijecie wasze dłonie i stopy? Albo napiszecie listy do siebie za dziesięć lat i wkleicie je w zamkniętych kopertach?

 

Na zimowe wieczory

Od kilku lat furorę na polskim rynku robią planszówki. Grają dzieci, grają dorośli. Kilkanaście lat temu trudno było znaleźć coś oryginalniejszego od Chińczyka, dziś półki uginają się od najróżniejszych gier. A gdyby stworzyć coś swojego? Wystarczy na przyniesiony przez ulubionego świętego brystol nakleić pola z kolorowego papieru i przygotować tekturki na zadania.

Potem pozostaje już tylko wymyślać pytania i polecenia dla graczy! Możemy sięgnąć po zadania ruchowe („zrób jaskółkę”), pytania z wiedzy ogólnej lub takie, które odnoszą się do naszej rodziny („jak ma na imię młodsza siostra babci Stasi?”). Polecenia mogą pomóc nam się bliżej poznać („opowiedz, kiedy ostatnio się bałeś”, „który wyjazd rodzinny najmilej wspominasz?”) lub zbudować więzi („daj buziaka każdemu z graczy”). Wszystko zależy od wieku i pomysłów autorów – czyli was!

Za oknem zimno, ciemno i ponuro… Tęsknimy za słońcem, latem, wakacjami. Ale co stoi na przeszkodzie, żeby już teraz zacząć planować wakacyjną przygodę? Do pomocy można oczywiście zaangażować świętego Mikołaja – może dostarczyć nam mapy albo przewodniki turystyczne. Każdy z członków rodziny na ich podstawie może przygotować opis jednej atrakcji, a później, podczas kolacji z przysmakami z regionu, do którego się wybieramy, opowiedzieć reszcie, dlaczego warto się tam udać. Dzięki temu czas do urlopu zleci jak z bicza strzelił!

Miłości, bliskości, ciepła rodzinnego nie da się kupić za żadne pieniądze. Jedyną „walutą”, która przydaje się w tej transakcji jest czas. Warto wydać go jak najwięcej, aby w zamian otrzymać coś bezcennego – szczęśliwą rodzinę.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail