Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Grudniowe zmiany, czyli Adwent, święta i grzane wino

ADWENT, GRZANE WINO, ŚWIĘTA
Bank Phrom/Unsplash | CC0
Udostępnij

Czas, rodzina, miłość, tradycja – słowa te, może nieco spowszedniałe w szarej codzienności, nabierają nowego znaczenia.

Zaskoczony

Choć niewątpliwie żyjemy w okresie galopującej laicyzacji społeczeństwa, to jednak w święta Bożego Narodzenia następuje pewna aberracja tej tendencji. Mimo że bardzo często machinalnie wykonujemy czynności związane ze świątecznymi tradycjami, to nie są one całkowicie pozbawione strony duchowej.

Ubrana choinka, nostalgiczna melodia kolęd i piosenek, świecące ozdoby, moc życzeń i wywołujące uśmiech upominki budują niesamowity klimat, w który bardzo naturalnie chcemy wkroczyć i całym sobą go przeżywać.

Rok w rok z nieskrywaną fascynacją czuję się zaskoczony tą szczególną mocą Bożego Narodzenia, która odwraca w wielu przypadkach codzienny bieg zdarzeń. Czas, rodzina, miłość, tradycja – słowa te, może nieco spowszedniałe w szarej codzienności, nabierają nowego znaczenia.

Czy doskonałym potwierdzeniem tego nie jest niezliczona ilość filmów (i nie chodzi tu absolutnie tylko o osławionego Kevina), piosenek, świątecznych gadżetów, które nierozłącznie są powiązane z tym okresem i ciągle cieszą się niesłabnącą popularnością?

Owszem, może bardzo często dajemy się wciągnąć w wir tego wszystkiego, co w konsekwencji odciąga nas od istoty świąt, ale niezależnie od tego zazwyczaj szukamy tego samego – powrotu do początku. Tradycja staje się pewną drogą powrotu do źródeł, do zatrzymania się i odnalezienia tego, co najważniejsze.

 

Tajemnica

Na pewno głównym „bohaterem” tego czasu jest Dzieciątko Jezus i tajemnica (czy raczej Tajemnica) Boga, który stał się człowiekiem, a wszystko z miłości. Warto nie zgubić tej prawdy w myśl zasady, że gdy Bóg ma pierwsze miejsce, wtedy wszystko ma swoje właściwe miejsce. Faktycznie, tylko przeżycie świąt z wiarą, że to rzeczywiście BOŻE NARODZENIE ustawia cały klimat i „otoczkę” w należytym porządku.

Ale również trzeba pamiętać, że Dzieciątko Jezus nie było same, a obok Niego nieustannie czuwali Maryja i Józef, tworząc Świętą Rodzinę, a przecież święta to właśnie rodzinny czas. Różnie układają się ścieżki ludzkiego życia, ale niemal każdy ma bliskie osoby i panujący nastrój sprzyja podziękowaniu za tę obecność. Czym bylibyśmy sami bez innych ludzi, bez żadnego punktu oparcia i odniesienia? Myślę, że tylko dzięki temu, że żyjemy nie sami, a w społeczeństwie możemy odpowiednio zdefiniować samych siebie.

W tym przedświątecznym okresie cieszą mnie bardzo ogromne kolejki do spowiedzi. Piszę to pewnie dlatego, że mam stałego spowiednika (przez te kolejki jeszcze bardziej doceniam jego obecność) i nie muszę w nich stać. Może zdarza się krytyka, że to przez to, że spora grupa odkłada spowiedź na ostatnią chwilę i chce to załatwić w biegu. Niezależnie od tego, czy to prawda czy nie, sam fakt, że się spowiadają sprawia uśmiech na twarzy.

Nie warto tamować działania łaski Bożej, która bezsprzecznie w sakramencie działa i może przynieść owoce. Tak samo też z pasterką. Nawet jeśli dla niektórych to swoisty „wybryk”, że ten jeden raz w roku wybiorą się do kościoła, to naprawdę warto. To, że Boże Narodzenie niezmiennie fascynuje ludzi, uważam również za wybitny przykład nieograniczonego działania Bożego miłosierdzia.

 

Wyzwanie

Owszem, są osoby, które nie lubią świąt albo święta ich denerwują. Wydaje się jednak, że ta niechęć też wynika z pragnienia, żeby mieć takie prawdziwe Boże Narodzenie. Wokół widzi się świętujących ludzi, a w naszym życiu istnieje coś, co skutecznie przeszkadza – czy to nie frustrujące? Na to również jest rada.

Może to być swoiste wyzwanie, by zrobić coś w końcu z tą przeszkodą, wziąć sprawy w swoje ręce i zadbać, aby tegoroczne święta przebiegły w inny, wyjątkowy sposób? Tutaj warto pamiętać o tej istocie, że najważniejsze w tym okresie to wejście w tajemnicę bezinteresownej Miłości, która przyszła na świat, a jest ona otwarta dla wszystkich, niezależnie od innych czynników. Zatem w jakiejkolwiek sytuacji nie jesteśmy i jakkolwiek się nasze życie układa, zawsze mamy szansę przeżyć autentyczne Boże Narodzenie z całą jego wyjątkowością.

Myślę, że znaczna większość ludzi czeka tego wyjątkowego wieczoru, kiedy przychodzi czas na przełamanie się opłatkiem, przytulenie z najbliższymi, posmakowanie czerwonego barszczu (czy innych tradycyjnych potraw) i wybranie się na pasterkę, czego dowodem są wielkie jarmarki świąteczne.

I nie ma co oburzać się, że obecnie de facto Boże Narodzenie świętujemy już w Adwencie, a św. Mikołaj bardziej przypomina krasnala niż biskupa. Po prostu cieszmy się, że tak wiele osób wciąż jest zafascynowanych tymi świętami i postaciami. I to jest właśnie prawdziwa moc Bożego Narodzenia w myśl słów pięknej piosenki:

Ciche życzenie przemierza siedem mórz
i wiatr zmian szepcze wśród drzew.
Mury wątpliwości padają i toną w powodzi,
ciemność odchodzi w dal, gdy Dziecko się rodzi…

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail