Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Najpopularniejsza roślina na święta? Poinsecja! Poznaj historię „wigilijnego kwiatu”

POINSETTIA GREENHOUSE
Udostępnij

Poinsecja była kojarzona z Bożym Narodzeniem od dawna. W Meksyku, skąd pochodzi, roślina nosi nazwę „flor de nochebuena”, co oznacza „wigilijny kwiat”.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Adwent trwa. Jeśli poinsecje jeszcze nie pojawiły się w twoim kościele, pewnie to tylko kwestia czasu. Jej zielone i czerwone liście świetnie pasują do klimatu Bożego Narodzenia, co odkryto już dawno temu w Meksyku, skąd pochodzi roślina. Meksykanie nazywają ją flor de nochebuena, co dosłownie oznacza „wigilijny kwiat”. Angielska nazwa poinsettia pochodzi od Joela R. Poinsetta, amerykańskiego dyplomaty, który został wysłany na południe po meksykańskiej wojnie o niepodległość w 1810 roku, a który przywiózł roślinę do Stanów Zjednoczonych.

 

Poinsecja – poznaj historię „wigilijnego kwiatu”

Przywiezione przez Poinsetta rośliny nie przypominały za bardzo małych, doniczkowych kwiatów, które dziś ozdabiają ołtarze w kościołach czy stoły w naszych domach. W naturze poinsecje rosną jak drzewa, osiągając wysokość nawet 8 stóp (ok 2,4 metra). Wielkie drzewa z liśćmi w intensywnie czerwonym kolorze zrobiły wrażenie na Poinsetcie. Zaczął on pobierać wycinki, by móc je wysłać do szklarni w Południowej Karolinie.

Poinsett wyhodował wiele roślin, którymi dzielił się z przyjaciółmi i ogrodami botanicznymi. Przez następne 140 lat poinsecja krążyła po Stanach Zjednoczonych. W latach ’60 stała się jedną z najpopularniejszych świątecznych roślin. Niestety, była trudna do utrzymania. Barwne liście więdły i opadały po kilku dniach, dodatkową trudnością dla hodowców było uzyskanie kwitnienia kwiatów w odpowiednim momencie.

Z ratunkiem przyszedł ogrodnik z Departamentu Rolnictwa USA. H. Marc Cathey zaczął eksperymentować z ulotnymi kwiatami. Odkrył, jak zahamować wzrost roślin i utrzymać je w odpowiedniej wielkości. Ustalił też, jak powstrzymać kwitnienie do czasu dystrybucji. Jak to wyglądało, opisała Sarah Laskow z firmy Atlas Obscura:

Każdej nocy, od godz. 23.00. do 1:00 naświetlał rośliny 3-sekundowym błyskiem co minutę. To zadziałało na kwiaty myląco i utrzymało ich barwę.

 

Roślina na Boże Narodzenie? Poinsecja!

Podczas gdy Cathey manipulował rośliną, posługując się nauką, pewna rodzina farmerów wykorzystała swoją wiedzę rolniczą, aby kwiaty stały się silniejsze, lepiej przystosowane do życia w pomieszczeniach i dłużej kwitły. Państwo Ecke dostrzegli potencjał w poinsecji i już w 1910 roku podjęli decyzję o skoncentrowaniu swojego biznesu na tej właśnie roślinie. Do lat 60. wyprzedali swoje sadzonki.

Potrzeba było trzech pokoleń poświęcenia rodziny Ecke, zanim poinsecja zyskała popularność. W 1986 roku poinsecja zdetronizowała chryzantemę, stając się najlepiej sprzedającą się rośliną doniczkową w Ameryce (do czasu, kiedy na to miejsce wskoczyły orchidee). Hodowla poinsecji stała się przemysłem wartym 200 milionów dolarów, którego głównym beneficjentem przez długi czas była rodzina Ecke (w pewnym momencie rozprowadzali 90 proc. roślin w całych Stanach).

Dziś poinsecje występują w wielu wersjach kolorystycznych, ale nadal to ta klasyczna, ognistoczerwona jest najbardziej popularna, szczególnie w okresie świątecznym. Po przesadzeniu z doniczki do ziemi poinsecja może nadal rozrastać się do rozmiaru drzewka i zakwitać najpiękniejszymi, choć krótkotrwałymi kwiatami. W sam raz na Boże Narodzenie.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail