Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Zamordował jego córkę i 48 innych kobiet. „Przebaczam panu…”

WYBACZYŁ MORDERCY
ASSOCIATED PRESS/East News
Udostępnij

Takie chwile trudno komentować... Zobaczcie nagranie z rozprawy w sądzie, gdzie wśród ogromnego cierpienia pojawia się iskra nadziei.

Gary Leon Ridgway, znany jako Morderca znad Green River, został uznany za najbardziej krwawego z seryjnych zabójców w historii USA. Z pozoru prowadził zwyczajne życie – pracował jako lakiernik samochodowy, miał kochającą żonę. Nikt nie spodziewał się, że w Seattle i na jego przedmieściach zamorduje co najmniej 49 kobiet.

Prawdopodobnie zostałby skazany na karę śmierci. Ale z uwagi, że zgodził się na współpracę w czasie śledztwa i wskazanie miejsc, w których znajdują się ciała ofiar, w 2003 r. otrzymał 50 kar dożywocia. Już nie wyjdzie z więzienia.

Tamtego dnia na sali rozpraw znaleźli się bliscy ofiar. Ich rodzice, rodzeństwo… Ridgway z kamienną twarzą przyznawał się do zabójstwa każdej z wymienionych kobiet. Miały od 15 do 38 lat.

Na koniec wysłuchał jeszcze słów tych, których ogrom bólu trudno sobie wyobrazić. „To zwierzę. Życzę mu długiego cierpienia i okrutnej śmierci”, „On pójdzie do piekła, tam jest jego miejsce” – nawet nie drgnął. Ale w końcu pojawił się ktoś, kto pokruszył go miłością… Robert Rule, ojciec Lindy uduszonej w wieku 16 lat.

Panie Ridgway, są tu ludzie, którzy pana nienawidzą. Ja nie jestem jednym z nich. Sprawił pan, że trudno mi sprostać temu, w co wierzę, temu, co Bóg każe nam czynić, czyli przebaczać. Przebaczam panu.

Odkryj inne, podobne historie!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail