Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Krakowskie szopkarstwo to pasja, która dodaje sił”. Zdjęcia z konkursu

KRAKOWSKIE SZOPKI, TRADYCJA, UNESCO
fot. Łukasz Kaczyński
Udostępnij

Kolejny, 76. już Konkurs Szopek Krakowskich przeszedł do historii. Nie zabrakło pasjonatów, którzy tegorocznymi dziełami wyjątkowo podkreślili jubileusz 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Szopkarze wykonanymi przez siebie pracami podtrzymują unikatową na skalę światową tradycję, która została zapoczątkowana przez XIX-wiecznych krakowskich murarzy. To oni właśnie, kiedy w sezonie jesienno-zimowym zmuszeni byli do przerwy w pracach budowlanych, zaczęli tworzyć przenośne teatrzyki lalkowe ze Świętą Rodziną, z którymi wędrowali po mieszczańskich mieszkaniach.

I choć po pierwszej wojnie światowej zwyczaj popadł nieco w zapomnienie, wszystko zmieniło się w 1937 r. Zorganizowano wtedy pierwszy konkurs, który od tamtego czasu gromadzi miłośników kultury i architektury w stolicy Małopolski.

 

Konkurs Szopek Krakowskich. I młodsi, i starsi

Maciej Moszew szopkę wykonał już 58 raz. „To pasja, która dodaje mi sił. Każda szopka to małe lustro Krakowa, które odzwierciedla piękno jego architektury oraz tajemnice. Trzeba wymyślać za każdym razem coś nowego, by zaskoczyć odbiorcę. To wymusza na nas, autorach, wrażliwość na rzeczywistość wokół siebie. Mam nadzieję, że te starania zachęcą młodsze pokolenia, by podtrzymać tę tradycję” – tłumaczy.

Tak się rzeczywiście dzieje. 9-letnia Gabrysia Kaczyńska w ubiegłym roku zwiedziła pokonkursową wystawę szopek i to stało się dla niej impulsem do stworzenia własnego, rodzinnego dzieła.

Nie było to łatwe zadanie. Zarówno biało-czerwoną konstrukcją, jak i stworzonymi figurkami, na przykład Józefa Piłsudskiego, chcieliśmy przypomnieć, jak ważny jest patriotyzm. Była to dobra zabawa, ale i ciężka praca, by ze wszystkim zdążyć – opisuje.

Obojętnie jednak, ile lat mają twórcy – wszyscy podkreślają, że wykonanie szopki to zajęcie bardzo czasochłonne. Niektórzy poświęcają na to między konkursami około 3-4 tysięcy godzin! „W przypadku szopek bardzo małych niezmiernie istotna jest precyzja i cierpliwość. To one sprawiają, że na niedużej przestrzeni można umieścić kilkadziesiąt figurek i dzięki temu miniaturowe dzieło ożywa i potrafi zachwycić” – przyznaje Jakub Zawadziński, który w ubiegłym roku został laureatem w kategorii szopek miniaturowych.

 

Dziedzictwo światowe

Jak podkreśla Małgorzata Niechaj, kustosz Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, krakowskie szopki to arcydzieła, które przedstawiają miasto w pigułce i są ewenementem na skalę światową.

Dlatego tak bardzo cieszy nas fakt, że krakowskie szopkarstwo, które uczy przyszłe pokolenia tradycji patriotycznych, religijnych i narodowych, zostało wpisane w tym roku na listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO. To wielkie wyróżnienie, ale i zarazem odpowiedzialność – ocenia.

Dodaje, że nie można patrzeć na szopkę tylko jak na makietę, gdyż stanowi ona niezwykłą opowieść o świętach Bożego Narodzenia w połączeniu z wrażliwością na tradycje krakowskie. „Co roku jesteśmy zaskoczeni pomysłowością twórców, którzy swoim pracom nadają często motywy przewodnie odpowiadające aktualnym rocznicom czy też sprawom bieżącym” – wskazuje, wymieniając przy tym wcześniejsze szopki nawiązujące do Światowych Dni Młodzieży w Polsce, pracę, w której Świętą Rodzinę spowijał smog czy tegoroczne dzieła o charakterze patriotycznym, na przykład szopkę, która ustawiona została na wielkiej głowie orła.

 

Świąteczna wystawa

W tym roku do konkursu zgłoszono 140 szopek. 45 z nich wykonali seniorzy, 10 szopek stanowiły prace młodzieży, 70 to dzieła dzieci, a 15 prac powstało z udziałem całych rodzin. Za najpiękniejszą w kategorii szopek dużych uznano pracę Kryspina Wolnego, w kategorii szopek średnich zwyciężyli Renata i Edward Markowscy, w kategorii szopek małych Wiesław Barczewski, zaś za najlepsze dzieło miniaturowe uznano szopkę Jana Kirsza.

Wszystkie prace zgłoszone do 76. Konkursu Szopek Krakowskich można oglądać w oddziale Celestat (ul. Lubicz 16) Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Ekspozycja będzie czynna do 24 lutego 2019 r.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail