Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 12/05/2021 |
Św. Leopolda Mandicia
home iconDobre historie
line break icon

„Mój synek począł się z gwałtu i dał mi powód do życia”

SYN POCZĄŁ SIĘ Z GWAŁTU

Shutterstock

Ewa Rejman - 15.12.18

Paula została zgwałcona, ale czuła, że jej poczęte w ten sposób dziecko nie jest niczemu winne. Po urodzeniu synka napisała list do osób, które namawiały ją do aborcji i opublikowała go w sieci.

To miał być dzień jak każdy inny. Po zajęciach Paula chciała wyjść z wieczorem z kolegą, którego znała ze studiów. W trakcie spaceru wydawał jej się bardzo uprzejmy, więc kiedy zaproponował, żeby wstąpili po drodze do jego mieszkania nie widziała powodów, żeby się nie zgodzić.

„Co zamierasz z tym zrobić?”

Chłopak szybko jednak zaczął dotykać Paulę w sposób, jakiego sobie nie życzyła. Postanowiła jak najszybciej wyjść, ale wtedy pojawił się jego współlokator, który zagrodził jej drogę. Trzymał w ręce pistolet. Reszty tego, co się stało, dziewczyna wolałaby nie pamiętać.

Kilka tygodni później spoglądała z niedowierzaniem na pozytywny test ciążowy. Mówi, że paradoksalnie tym, co poczuła była radość i odpowiedzialność za ukryte w niej życie. Kiedy jednak zaczęła dzielić się tą wiadomością z najbliższymi przyjaciółmi, widziała ich współczujące spojrzenia i słyszała wciąż to samo pytanie: co teraz zamierzasz z tym zrobić?

Za każdym razem brała głęboki oddech i odpowiadała: zamierzam wybrać radość.


JENNIFER CHRISTIE, MATKA Z GWAŁTU

Czytaj także:
„Moja żona została zgwałcona. Aborcja nie wchodziła w grę”

Prawo do kochania swojego dziecka

Ciąża była zagrożona, a Paula cały czas modliła się o życie dla swojego dziecka. Pewnego razu, kiedy odkryła, że znowu silnie krwawi i siedziała przerażona, niepewna tego, czy serce jej synka nadal bije, pewna osoba, która twierdziła, że jest jej życzliwa postanowiła udzielić jej „rady”. „Zajmij się tym, zanim będzie za późno. Pozbądź się tego dziecka diabła” – powiedziała jej.

Pielęgniarka w szpitalu poinformowała o gwałcie pracowników opieki społecznej, którzy spytali Paulę, co zamierza zrobić z dzieckiem po porodzie. „W takich sytuacjach lepiej żyć bez czegoś, co przypomina ci to, co się stało” – usłyszała od jednego z nich.

„Bycie w ciąży jest trudne samo w sobie. Jest jeszcze trudniejsze, kiedy musisz bronić prawa do kochana swojego własnego dziecka” – pisze Paula.

Dał mi powód do życia

Mały Caleb niedawno skończył roczek i jest bardzo pogodnym dzieckiem. Kiedy jego mama zabierała go do domu opieki dla starszych osób, zawsze rozbawiał wszystkich zebranych. Innym razem wzięła go na przyjęcie organizowane dla dzieci z uboższych rodzin – tam również wszyscy cieszyli się, mogąc się z nim pobawić.

Paula patrząc na swojego synka nie może zrozumieć, dlaczego dla kogoś jego życie miałoby być mniej ważne. „Nie potraficie sobie wyobrazić, dlaczego ktokolwiek miałby chcieć dziecka, które wy postrzegacie jako bezwartościowe i odrażające, a kiedy zorientowaliście się, że ja je kocham, zaczęliście nękać jego i mnie zachęcając, abym dokonała aborcji. Caleb mnie uratował, dając mi powód, żebym żyła, pomimo tego jak bardzo gwałt mnie zniszczył” – mówi.

Nie czuje jednak nienawiści do ludzi, którzy ją skrzywdzili. „Wiedzcie, że wam wybaczam i modlę się za was. Modlę się, żebyście zobaczyli swój błąd i odkryli prawdę. Modlę się, żebyście spotkali dziecko, które w dobry sposób zmieniło moje życie. Modlę się, żebyście doświadczyli Boga poprzez moje dziecko – za każdym razem, kiedy on się uśmiecha, czuję bardzo mocno Bożą miłość – pisze na blogu.

Na jednym za zdjęć, jakie Paula opublikowała na Facebooku jej synek nosi wyjątkową koszulkę. „Sprawdziłem DNA. Bóg jest moim ojcem” – głosi napis na niej.




Czytaj także:
„Spotkałam się z tym, który mnie zgwałcił. Chciałam spojrzeć mu w oczy”

Tags:
aborcjadobra historiapro-life
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
JAN PAWEŁ II, KARDYNAŁ RATZINGER
Katolicka Agencja Informacyjna
Benedykt XVI ujawnił, jak 2 razy powiedział „...
2
Gelsomino del Guercio
Nieznany stygmat, który sprawiał o. Pio największy ból. Wiedział ...
3
Agnieszka i Wojciech Amaro
Małgorzata Bilska
Siła wspólnej modlitwy i przyjaźń ze św. Szarbelem. Rozmowa z pań...
4
Anna Gębalska-Berekets
Wizje ojca Pio. Najbardziej przejmuje ta dotycząca apokalipsy
5
ŚWIĘTY STANISŁAW MĘCZENNIK
Elżbieta Wiater
Święty czy zdrajca? Co nam mówi czaszka biskupa Stanisława?
6
WIARA
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 8 maja
7
FUNDACJA GAJUSZ
Redakcja
11-miesięczna Tulisia szuka rodziny zastępczej. „Sprawa jest bard...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail