Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconFor Her
line break icon

Od żartu do gwałtu. Nie zgadzajmy się na dowcipy o przemocy seksualnej

OD ŻARTU DO GWAŁTU

Shutterstock

Marzena Erm - publikacja 15.12.18

Nie gódźmy się, aby naszym córkom tłumaczono, że skoro ktoś je łapie za pupę to widocznie mu się podobają, że to końskie zaloty, że chłopcy tacy są.

Marynę dopadli rozbójnicy i zgwałcili. Po wszystkim pytają ją:

– Maryna, co powiesz w wiosce, jak wrócisz?

Maryna na to:

– Że mnie dorwali zbóje i zgwałcili 14 razy.

Zbójcy odpowiadają:

– Ale Maryna, przecież nas jest siedmiu.

Maryna:

– A to panowie już ku domowi?

Byłam – zdaje się – dwudziestolatką, kiedy usłyszałam ten żart. Uśmiechnęłam się na jedną tylko stronę, w zależności więc na którą połowę moich ust by patrzeć, zobaczyć można było lekką dezaprobatę lub lekką aprobatę. Nie to, że trudno było mi się zdecydować, jaki mam stosunek do takich żartów.

Sądzę raczej, że przed wykrzywieniem twarzy na znak oburzenia i powiedzeniem, co myślę na temat takich dowcipów powstrzymało mnie parę rzeczy: strach przed oceną (nie masz dystansu, nie znasz się na żartach), obawa przed zlekceważeniem (ale o co ci chodzi, daj spokój, już nie mędrkuj), a w końcu brak wiedzy, jak zareagować mądrze. Mam nadzieję, że takie też powody zaniechania sprzeciwu towarzyszyły tym, którzy nie wygwizdali słów prezydenta Filipin, które wygłosił na wrześniowej konferencji prasowej.

To są przecież żarty

„Tak długo, jak jest tu dużo pięknych kobiet, będzie dochodziło do gwałtów – powiedział na niedawnej konferencji prasowej prezydent Filipin Rodrigo Duterte. – Kto zgadza się na seks za pierwszym razem? Kobiety mówią: ach, nie, nie rób” – mówił dalej prezydent. W 1989 roku, gdy Duterte był już burmistrzem Davao, w mieście dokonano zbiorowego gwałtu i zabójstwa australijskiej misjonarki.

Gdy ją gwałcili, ustawili się w kolejce. Byłem zły, że to się stało, to jedna sprawa. Ale ona była taka piękna, że pomyślałem: jako burmistrz powinienem mieć pierwszeństwo. Co za strata” – komentował sprawę, na co zaśmiała się część widowni.

To nie jedyna tego typu wypowiedź polityka, ale rzecznik prezydenta tłumaczył, że do tych wypowiedzi nie należy przewiązywać wagi, gdyż są to żarty. Jeśli więc, droga czytelniczko, oburzyły cię te słowa, zastanów się nad sobą. Prawdopodobnie nie znasz się na żartach, nie masz dystansu, bierzesz zbyt na serio. Prawdopodobnie to ty masz problem, nie prezydent Filipin.

Hue, hue, hue i inne śmieszki

Można by się zapytać – co taki żarcik może zrobić złego w świecie, prócz tego, że kogoś oburzy? Przecież to tylko słowa. Tak samo jak nazywanie kobiet „dupami”. Albo sugerowanie, że każda marzy o gwałcie, tylko nie chce się do tego przyznać. Albo komentowanie ich wyglądu na ulicy. Albo cielęce przechwalanki, w których grupa mężczyzn chce w swoim własnym gronie przedłużyć sobie penisy opowieściami o prawdziwych lub rzekomych miłosnych podbojach.

Albo te, w których ci sami chłoptasie, czasem koło pięćdziesiątki, mówią między sobą, patrząc na nową koleżankę w pracy: brałbym, łostary, ale tyłeczek, hue, hue, hue, siedem na dziesięć. I jeszcze te profesjonalne diagnozy, kiedy kobieta jest w złym nastoju – pewnie ma okres albo jej nikt nie przeleciał.

Nawet jeśli podobne rozmowy o kobietach odbywają się tylko między mężczyznami, a więc teoretycznie to nie uraża kobiet bezpośrednio, no bo ich tam nie ma, musimy pamiętać o jednym – granice naszego języka wyznaczają granice naszego świata.

To w języku zachodzi przynajmniej część normalizacji, to on kreuje w nas przekonania i je umacnia. Normalizacja seksistowskich zwrotów to pierwszy szczebel w piramidzie przemocy seksualnej. Podstawa, na której wyrasta uprzedmiotawianie kobiet i definiowanie ich przez wartość seksualną.

Jeśli będziemy mówić o kobietach jako o tych, które – jak powiedział pewien polski polityk – „zawsze troszeczkę się gwałci” – tu już mamy prostą drogę do przeskoczenia ze szczebla normalizacji na degradację, gdzie wprost obniża się wartość kobiety jako tej, nad którą musi panować męska siła. Kolejny szczebel to pozbawianie kobiet autonomii przez dotykanie bez zgody, manipulację, by nakłonić do współżycia, upijanie. Stamtąd już tylko krok do ostatniego szczebla – otwartej przemocy: gwałtu.

Nie ma mojej zgody

Nie zgadzajmy się na to, żeby nasi bracia, ojcowie, wujkowie, koledzy z pracy, mężowie obniżali naszą wartość, mówiąc „no wiadomo, kobieta” lub żartowali, że kobiety mają dlatego krótsze stopy od mężczyzn, aby mogły stać bliżej zlewu.

Oburzajmy się na kawały o Marynie i rozbójnikach. Nie gódźmy się, aby nasi synowie słyszeli od dziadków, że za ich czasów dziewczyny szarpało się za warkocze i zaglądało się pod spódniczki i to było prawdziwie podrywanie, a nie teraz – SMS-y i nie wiadomo co.

Nie gódźmy się, aby naszym córkom tłumaczono, że skoro ktoś je łapie za pupę to widocznie mu się podobają, że to końskie zaloty, że chłopcy tacy są. Dopóki będziemy uśmiechać się na jedną stronę, słysząc upokarzające kobiety żarty i dowcipy trywializujące gwałt, dopóty mężczyźni będą przekonani, że to takie niewinne, nic nieznaczące w świecie słowa.


KORONKOWA BIELIZNA TO NIE ZGODA NA SEKS

Czytaj także:
Dlaczego koronkowa bielizna to nie zgoda na seks? Parę ważnych słów o społecznym przyzwoleniu na gwałt


KOBIECA ŁZA

Czytaj także:
Słownik kobiet: przemoc


KOBIETA NA ULICY

Czytaj także:
Wszystko, na co muszę uważać, bo jestem kobietą

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kobietaprzemoc seksualna
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail