Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Czytelniczki For Her inspirują! O kobiecości cz. II [galeria]

Unsplash
Udostępnij

Kobiecość skrywa się w moich gestach, spojrzeniu, czułości, chodzie, uśmiechu. Jest w moim cyklu, wrażliwości i emocjonalności. Jest także w mojej sile, złości, zmęczeniu i wierze w miłość, która przekracza niemożliwe. Wypełnia mnie po brzegi. Bez względu czy mam na sobie śliczną sukienkę czy ochotę siedzieć pół dnia w piżamie. Nie odkryłam tego jednak od razu.

Kobiecość. Ten temat chodzi za mną już od liceum, kiedy do ręki wpadła mi książka „Urzekająca. Odkrywanie tajemnicy kobiecej duszy”, autorstwa małżeństwa Johna i Stasi Eldredge. Wychowałam się z trzema braćmi, więc zetknięcie się z tą lekturą było dla mnie niczym przewrót kopernikowski, tylko taki na mikroskalę. 😉

Pamiętam, że wydawało mi się wtedy, że jeśli będę „jakaś”, to dopiero będę kobieca. Od tamtej pory usilnie próbowałam „to” w sobie wypracować. Trochę trwało, zanim zrozumiałam właściwy przekaz tej książki i fakt, że kobiecości nie zagwarantują mi regularne ćwiczenia na siłowni ani żadna dieta. Mogą wpłynąć na mój wygląd i poprawić kondycję fizyczną, moje zdrowie, ale nie sprawią, że będę kobieca. Nie musiały…

 

Kobiecość na wyciągnięcie dłoni

Dlaczego? Prawda jest dość oczywista. Bóg stworzył mnie jako kobietę. Jestem nią od pierwszych chwil mojego istnienia i pozostanę nią do ostatniego tchnienia. Każda cząstka w moim ciele jest kobieca. Nie tylko ciało to wyraża, ale także moja psychika, umysł i dusza. To jaka jestem w relacjach, odpowiedzialnościach, to jak wygląda moje bycie przed Bogiem. Czy potrzebuję do tego idealnych wymiarów? Niekoniecznie.

Przyznam, że dałam się wciągnąć w wielkie konsumpcyjne kłamstwo: jesteś kobieca, jeśli jesteś seksowna. Nie jesteś seksowna? To znaczy, że jesteś jakimś nieokreślonym ziemniakiem (wybaczcie ten kolokwializm, mam wrażenie, że to porównanie wciąż krąży po internecie).

Czytaj także:
Słownik Kobiet: Włosy

No dobrze świecie, a co wtedy, gdy nie mam ochoty dziś chodzić w butach na wysokim obcasie albo jestem tak zmęczona z powodu trudności życiowych, że wygodniej mi od kilku miesięcy chodzić tylko w spodniach? Czy to znaczy, że nie jestem kobieca? Oczywiście, że nie!

I nie chodzi o to, że rozpoczynam krucjatę przeciwko dbaniu o siebie i sukienkom. Sukienki są fantastyczne! Ten tekst nie jest o tym i daleka jestem od tego, by zachęcać kobiety, by przestały być piękne i zadbane tak jak tego potrzebują. Chcę raczej zwrócić uwagę na to, by nie zamykać kobiecości w ramach tego fizycznego piękna, młodości, sukcesów, zdrowego ciała, ról i odpowiednich ubrań. Kobiecość to coś znacznie, znacznie więcej. Kobiecość to ja, to TY. Bez względu na to, czy masz dziś ochotę zaprosić do tańca cały świat czy znów pospać trochę dłużej.

 

Nasze Czytelniczki o kobiecości

Do podzielenia się tymi refleksjami zainspirowały mnie nasze Czytelniczki, które wzięły udział w zorganizowanym przez nas konkursie na Instagramie. Dostałyśmy od nich bardzo dużo odpowiedzi, w których napisały o tym, czym dla nich jest kobiecość. Część z tych wypowiedzi ubrałyśmy w grafiki, aby ich nie utracić, są bowiem bardzo piękne!

Pierwszą część tych cytatów znajdziecie pod tym linkiem:

Dzisiaj ich kolejna odsłona. Niech i was zainspirują do przemyśleń na temat własnej kobiecości.

 

PS Polecam wam do posłuchania (i obejrzenia) tą przepiękną piosenkę Agnieszki Musiał, idealnie pasującą do naszego tematu 🙂

 

 

A także do poruszenia tematu kobiecości na naszej facebookowej grupie. Wystarczy kliknąć w ten banner ▾▾▾

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!