Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Dobre historie

"Tęczowy Dziadek". Jak staruszek ocalił swoją osadę przed rozbiórką

RAINBOW VILLAGE

彩虹村-彩虹爺爺 - 1949rainbow - Facebook

Adriana Bello - publikacja 23.12.18

Dziś stanowi ona jedną z największych atrakcji turystycznych Tajwanu.

Przed siedmioma laty Huang Yung-fu postanowił zawalczyć o losy wioski, w której od wielu lat mieszkał wraz z innymi weteranami wojennymi. Udało mu się zapobiec jej wyburzeniu dzięki talentowi artystycznemu.

Huang Yung-fu służył w chińskiej armii w 1946 roku, w trakcie wojny domowej, kiedy to walczył z komunistami. W obliczu przegranej wielu żołnierzy, w tym Huang Yung-fu, udało się w ślad za swoim przywódcą na Tajwan, gdzie otrzymali tymczasowe domy, w których ostatecznie zamieszkali na stałe.

Siedem lat temu Huang Yung-fu otrzymał list z komunikatem, iż decyzją rządu zamieszkiwana przez weteranów osada została przeznaczona do likwidacji celem realizacji nowego projektu architektonicznego. Niektórzy z mieszkańców przyjęli proponowane odszkodowanie, on jednak, wtedy jako 90-letni staruszek, nie miał zamiaru opuszczać miejsca, które przez tyle lat służyło mu za dom. W wiosce zostało już zaledwie 11 domostw i garstka sąsiadów, kiedy to znudzony Huang Yung-fu, bo nie miał praktycznie z kim zamienić słowa, zaczął dla rozrywki malować na ścianach swojego domu sylwetki różnych zwierząt. Nigdy nie uczęszczał na lekcje rysunku, umiał tyle, ile we wczesnym dzieciństwie nauczył go ojciec.

RAINBOW VILLAGE
彩虹村-彩虹爺爺 - 1949rainbow - Facebook

Z własnej kieszeni finansował zakup materiałów, aby móc nadal malować, tym razem już na zewnątrz domu. Wtedy właśnie historia o sztuce Huanga dotarła do studentów tamtejszego uniwersytetu, którzy zaangażowali się w kampanię na rzecz ocalenia wioski.

RAINBOW VILLAGE
Steven R. Barringer (CC-BY-SA-4.0)

On tymczasem nie przestawał pokrywać swoimi malowidłami kolejnych domów, przekształcając całą osadę w prawdziwe muzeum pod gołym niebem, które niczym magnes przyciągało coraz więcej turystów. Wtedy staruszek przestał już szukać wyłącznie recepty na nudę, ale postanowił wykorzystać swój talent, by zawalczyć o losy wioski.

RAINBOW VILLAGE
Asiastock - Shutterstock

Ostatecznie niedługo później rząd odstąpił od zamiaru wyburzenia osady. Powodem miała być chęć ocalenia miejsca, które nabrało kulturowego i turystycznego charakteru oraz szacunek dla weteranów.

RAINBOW VILLAGE
Zairon (CC-BY-SA-4.0)

Dzisiaj w wieku 96 lat Huang Yung-fu nieprzerwanie maluje, upiększając miasteczko swoim pędzlem. Zapewnia, że zamierza to robić do śmierci. Przyznaje również, że radością napełnia go nie tylko sukces w walce o dom w imieniu własnym i innych 11 rodzin, lecz także fakt, iż od kiedy stało się głośno o jego dziełach, przestała doskwierać mu samotność, gdyż ma okazję rozmawiać z wieloma osobami z różnych części świata, które przybywają je podziwiać. I rzeczywiście, według danych każdego roku wioskę odwiedza milion turystów.

RAINBOW VILLAGE
Zairon (CC-BY-SA-4.0)

Przykład Huanga Yung-fu potwierdza, że w żadnym wieku nie jest za późno na to, by słuchać serca i walczyć o to, co kochamy. Na Tajwanie swoim malarstwem staruszek zdobył przydomek „dziadek tęcza”. Bez wahania można bowiem o nim powiedzieć, że nadaje życiu barw.


CHARYZMATYCZNA STARSZA PANI

Czytaj także:
Charyzmatyczna starsza pani. Zachwyciła mnie pewna staruszka




Czytaj także:
Staruszek samotnie siedzi nad morzem. „Prawdziwa miłość nie umiera”

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dobra historiastarośćsztuka
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail