Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Bóg w roli embriona i noworodka! Uświęcił fizjologię i chemię ludzkiego ciała

BABY,JESUS
Udostępnij

Według tej myśli łono Maryi było tą małżeńską komnatą, w której Słowo połączyło się z naturą ludzką i z której wychodzi jak szczęśliwy oblubieniec, triumfujący i pełen siły do wykonania swojego zadania.

Nie jest to już wejście Syna w świat – ono dokonało się dziewięć miesięcy wcześniej, a Jego ludzkie serce bije już także od kilku miesięcy. Jakieś echo tego bicia podsłuchał Psalmista, a zidentyfikował w jego tekście autor Listu do Hebrajczyków:

Wtedy rzekłem: Oto przychodzę, w zwoju księgi napisano o mnie, pełnić wolę Twoją, Boże, jest dla mnie radością (Hbr 10,7 wg Ps 40,8).

Ze strony Syna wcielenie jest aktem miłości do Ojca, to słyszymy tutaj wyraźnie, i ta miłość obejmuje także dzieło zbawienia i całą objętą tym dziełem ludzkość. Dawna liturgia Kościoła dodała tu jeszcze jeden obraz, także oczywiście biblijny, stosując do wchodzącego na świat Syna słowa psalmu o wschodzącym słońcu: Sicut sponsus de thalamo suo, wychodzi jak oblubieniec ze swojej komnaty (Ps 19,6), weseli się sicut gigas ad currendam viam – jak olbrzym, ruszający do biegu (tamże, Wulgata).

Według tej myśli łono Maryi było tą małżeńską komnatą, w której Słowo połączyło się z naturą ludzką i z której wychodzi jak szczęśliwy oblubieniec, triumfujący i pełen siły do wykonania swojego zadania; świadomy tej swojej siły, pewien zwycięstwa, weseli się na myśl o trudzie, który Go czeka.

A ma, jak pamiętamy, bardzo pełny program: jest to ofiara miłości, złożona Ojcu z samego siebie, jest pociągnięcie do tej ofiary ludzkości, jest ekspiacja jej dotychczasowych win, jest nauczanie, objawienie nam Ojca. I na to wszystko weseli się z góry, bo Jego radością jest pełnić wolę Ojca; sam, nieco później, poświadczy prawdę tych słów, nazywając pełnienie woli Ojca i wykonanie Jego dzieła swoim pokarmem (J 4,34).

Nie przejdźmy obok tego stwierdzenia jak obok czegoś znanego i oczywistego. Pokarm to jest to, co podtrzymuje życie; te słowa padły w chwili, w której szczególnie łatwo było o tym pamiętać, przy studni Jakuba, po długim marszu w upale i po wyprawie uczniów po zakup żywności. Dla Syna najdosłowniej w świecie czynna miłość do Ojca jest pokarmem, podstawą życia, sensem życia i zasadą życia.

Oczywiście powie nam to dopiero jako dorosły. Na razie rozważamy moment, w którym – cokolwiek dzieje się w Jego bosko-ludzkiej psychice – dla ludzi widzialny jest tylko jako noworodek i według ich pojęć wchodzi właśnie w społeczność ludzką. Zatrzymajmy się na chwilę nad tym wejściem.

Był to normalny ludzki poród po normalnym ludzkim dziewięciomiesięcznym rozwoju embriona; we krwi i wodach porodowych wszedł na świat, tak jak we własnej krwi i wodzie z niego (przejściowo) zejdzie. Bóg w roli embriona i noworodka! Uświęcił naszą fizjologię i uświęcił chemię ludzkiego ciała.

Jest to totalna aprobata ludzkiej kondycji; ale i równie totalne odrzucenie ludzkich miar i kryteriów, skoro poród dokonał się w stajni. Czyżeś nie mógł sobie w największej ozdobie obrać pałacu drogiego, nie w tym leżeć żłobie? Mógł oczywiście, ale nie chciał; Jego myśli nie są jak myśli nasze (por. Iz 55,8), ani Jego miary wartości jak nasze miary. Miar naszych On nie potwierdził ani ich nie uświęcił; wręcz je przekreślił, obierając stajnię.

Człowiek ceni bogactwo, władzę, zdrowie i powodzenie od początku do końca; Syn Boży obrał nędzę, zależność, drogę do wiecznego szczęścia przez doczesne cierpienie. Musimy sobie powiedzieć jasno, że albo On się pomylił, albo my.

Fragment z publikacji Jezus, Syn Ojca. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC.

O autorce: Siostra Małgorzata Borkowska OSB urodziła się w 1939 r. Studiowała polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 1964 jest benedyktynką w Żarnowcu. Autorka wielu prac historycznych, m.in. Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII i XVIII wieku, Czarna owca, Sześć prawd wiary oraz ich skutki, Oślica Balaama, Ryk Oślicy, Twarze Ojców Pustyni, tłumaczka m.in. ojców monastycznych, felietonistka.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!