Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Świetny utwór na początek roku! Posłuchaj „Oh Mother”

UTWÓR NA POCZĄTEK ROKU
Udostępnij

„Jesteśmy przyjaciółmi tworzącymi muzykę zapraszającą na spotkanie z Jezusem” – mówią artyści z The Vigil Project. I prezentują utwór „Oh Mother” o tym, że Maryja jest matką każdego z nas.

The Vigil Project to grupa muzyków, artystów i twórców ze Stanów Zjednoczonych, których celem jest tworzenie sztuki, przede wszystkim muzyki służącej autentycznemu spotkaniu z Bogiem i wspierającej modlitwę. Tworzą piosenki, nagrywają albumy i materiały filmowe. Ich najnowszym projektem na Boże Narodzenie jest utwór o Maryi „Oh Mother”. O tej piosence rozmawiamy z członkiem grupy, Johnem Fynchem.

 

Aleteia: Czym jest The Vigil Project?

John Fynch: Zaczęło się od grupy przyjaciół zgodnych co do wizji tworzenia sztuki i składania jej w darze Kościołowi. Wśród nas są muzycy, liderzy wspólnot, pisarze piosenek, twórcy filmowi, ale przede wszystkim jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, którzy chcą tworzyć muzykę zapraszającą na spotkanie z Jezusem. W ciągu ostatnich trzech lat projekt bardzo się rozrósł – trafił do Kościoła na całym świecie. Obecnie jesteśmy organizacją non-profit, ciężko pracowaliśmy, aby stworzyć i wyprodukować pięć albumów. Ostatnio podjęliśmy współpracę z wieloma nowymi artystami. Jesteśmy nieustannie zadziwieni tym, jak Bóg działa w ramach naszego projektu. Cieszymy się, że jesteśmy częścią tego, co uważamy za nowy ruch w sferze katolickiej muzyki.

 

The Vigil Project: Matka Boża jest naszą matką

Co was zainspirowało do stworzenia „Oh Mother”?

W ciągu kilku ostatnich lat wiele osób poprosiło mnie o napisanie piosenki o Maryi, matce Jezusa. Miałem to w planach od dawna, ale ostatecznie przynaglił mnie komentarz pewnej kobiety pod jednym z filmików, która wprost prosiła o piosenkę o Matce Bożej. Rozmawiałem z Gregiem o projektach, które zamierzamy zrealizować i tak doszliśmy do kwestii maryjnej pieśni. Piosenka została napisana w postawie modlitwy, jej inspirację stanowi fragment Ewangelii św. Jana, który wskazuje perspektywę – Jezus na krzyżu daje światu swoją Matkę. Matka Boża jest naszą Matką. Jest Matką nas wszystkich, jest przepełniona łaską i wstawia się za każdym z nas. Chodzi o to, byśmy pojęli realność naszej relacji z Maryją. Jezus w godzinie swojej śmierci dał nam swoją własną Matkę!

Jak wyglądało pisanie utworu?

Obaj z Gregiem mieliśmy już w głowach kilka pomysłów, więc zaczęliśmy od przegadania ich. On miał kilka wizji, ja zacząłem grać melodie, ale nagle nastąpił pewien zwrot. To się czuje. Poczuliśmy się zaproszeni do wyjścia poza nasze pomysły, schematy, wizje i stanięcia twarzą w twarz z Maryją jako naszą Matką. Powiedzenia z całą mocą „jestem twoim synem”, „Ty jesteś moją Matką”. Byliśmy podekscytowani, wiedzieliśmy, że to będzie wyjątkowa piosenka, także ze względu na fakt, że to był szczególny moment w naszych osobistych relacjach z Maryją. Tworzenie piosenki to piękny i niepowtarzalny proces, który wygląda inaczej za każdym razem. Być może da się to usłyszeć: w pewnym sensie to utwór na dwa głosy. Pierwszy głos to nasz własny – głos naszego wołania „O Matko, zaprowadź nas do swego Syna”. Drugi, głos Maryi brzmiący jak kołysanka, to słodkie melodie wygrywane na skrzypcach.

Mieliście jakieś trudności, tworząc „Oh Mother”?

Przyznaję, miewam problemy jeśli chodzi o moją osobistą relację z Maryją. Zapominam o jej roli w moim codziennym życiu. To do tego stopnia trudne, że bałem się, czy w ogóle dam radę napisać ten utwór. Czułem, że nie jestem w stanie odpowiednio wyrazić przesłania, które zamierzaliśmy przekazać w piosence. W efekcie dwa razy kapitulowałem. Czułem jednak, że to wróg zasiewa kłamstwa i wątpliwości w moim umyśle. Walczyłem z tym mocno. Każdy z nas ma inne doświadczenia w relacjach z ziemskimi matkami i podobnie z Maryją, naszą duchową Matką.

 

„Im bliżej Maryi jesteśmy, tym bliżej jesteśmy Jezusa”

Jak wyglądała twoja relacja z mamą?

Pamiętam, że będąc dzieckiem, pierwszą rzeczą, o której myślałem tuż po obudzeniu, było pobiegnięcie do łóżka rodziców i położenie głowy na piersi mojej mamy, otoczenie jej ramieniem. Zwykle zanim się jeszcze obudziła. Szczerze mówiąc, to był chyba najprostszy sposób wyrażenia miłości bez używania żadnych słów.

Co „Oh Mother” oznacza dla ciebie osobiście?

To piosenka wyjątkowa. Nie mówię tego o każdej piosence, którą piszemy. To coś więcej niż przejaw pobożności, to piosenka o odwiecznej, macierzyńskiej relacji. Prosta natura utworu ma oddać niewytłumaczalne piękno tej relacji.

Jak sądzisz, co będą myśleć ludzie po wysłuchaniu tego utworu?

Jestem świadomy, że mamy różne relacje z naszymi matkami. Jedne są wspaniałe, inne trudne, zepsute, czasem w ogóle nie znamy naszej matki. Ale nie o to chodzi. Chcę przypomnieć słuchaczom, że wszyscy mamy duchową matkę, która wstawia się za każdym z nas. W dzień i w nocy jest blisko, prowadzi nas do Jezusa. Im bliżej Maryi jesteśmy, tym bliżej jesteśmy Jezusa. 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail