Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Duchowość

Jakaż to siła, ta nasza wiara! „Poznańska piątka”: błogosławieni 20-latkowie męczennicy

POZNAŃSKA PIĄTKA

Marek Bazak/EAST NEWS

Kamila Marczak - publikacja 09.01.19

Wyjątkowi młodzi ludzie, którzy poznali się w oratorium salezjańskim w Poznaniu. Ich przyjaźń trwała aż do męczeńskiej śmierci. Są wzorem bycia wiernymi Bogu i człowiekowi nawet w czasie najgorszej próby. Znani są jako „poznańska piątka”. Poznajcie ich historię.

Chłopcy urodzili się w okresie dwudziestolecia międzywojennego, wychowywali się w rodzinach, gdzie praktykowana była wspólna modlitwa, uczestniczono w codziennej mszy świętej. Gdy mieli około 10 lat trafili do salezjańskiego oratorium przy ulicy Woronieckiej w Poznaniu. Franciszek Kęsy dołączył do nich mając lat 13.

W oratorium młodzi byli wychowywani w duchu wartości chrześcijańskich. Połączyła ich przyjaźń, spędzali ze sobą dużo czasu, śpiewali w chórze, bawili się razem, modlili się i dojrzewali duchowo.


MĘCZENNICY Z KAZIMIERZA

Czytaj także:
Męczennicy z Kazimierza. Zakonnicy, którzy podzielili los krakowskich Żydów

Oratorium drugim domem

Jeden z chłopców, Edek Kaźmierski zanotował w swoim dzienniczku następujące słowa: „Właściwie to mam dwa domy, jeden na Łąkowej, drugi przy Woronieckiej”.

Owszem, jak większość dzieci w ich wieku byli krnąbrni, psocili, zdarzało się im również iść na wagary. Wychowanków i wychowawców łączyła jednak wyjątkowa więź i zrozumienie. W oratorium wszyscy wspólnie przeżywali radości i smutki.

Czas wojny i więzienia

Gdy na początku września 1939 roku wybuchła II wojna światowa, chłopcy postanowili bronić kraju przed atakiem hitlerowców. Po prawie roku działalności konspiracyjnej zostali w końcu aresztowani przez gestapo. Zarzucono im przygotowania do zdrady stanu.

Zostali umieszczeni w Domu Żołnierza w Poznaniu. Tam mieściła się siedziba niemieckiej policji. Byli torturowani i bici. Następnie przeniesiono młodych ludzi do Fortu VII, gdzie spędzili cztery tygodnie. Znęcano się nad nimi, każdy dzień mógł być dla nich ostatnim. Potem chłopcy zostali przeniesieni do więzienia przy ulicy Młyńskiej.

Wiara w Boga siłą do trwania

Pozbawieni wolności nie zapominali o modlitwie. Różańce, które mieli przy sobie, zostały przy przeprowadzonej rewizji wyrzucone przez gestapowców do śmieci, chłopcom udało się jednak je cudem odzyskać.

Młodzieńcy przebywali wraz z innymi więźniami, którzy zostali osadzeni za bardzo okrutne zbrodnie. Edek opisuje w swoim dzienniczku, że nawet przy innych nie wstydził się odmawiać różańca. Modlił się także, śpiewając pieśni religijne. Więźniowie zaczęli go szanować i nawet polubili. Pozostali chłopcy zostali umieszczeni w innych celach.


Męczennice z Nowogródka. Autor: Adam Styka

Czytaj także:
11 zakonnic dobrowolnie poszło na śmierć, ratując życie 120 osób. Męczennice z Nowogródka

16 listopada 1940 roku trafili do Wronek. Ogolono im głowy i dano więzienne pasiaki. Mimo trudnych warunków, agresji niemieckiej policji, tortur, starali się zachować wewnętrzną wolność i nadzieję. To był dla nich czas okropnych cierpień, ale i dojrzewania w wierze.

Wszystkie katusze ofiarowywali w intencji swoich prześladowców i za nawrócenie grzeszników. Edek w tym czasie zanotował w dzienniczku: „Uświadomiłem sobie (we Wronkach – dop. aut.) wszystkie swoje wady i przyrzekłem sobie wiele zmienić w swoim życiu, gdy znajdę się na wolności”. Następnie chłopców umieszczono w więzieniu w berlińskiej dzielnicy Neukölln.

Każdy dzień młodzieńcy rozpoczynali od pacierza, podczas prac śpiewali sobie cicho Godzinki. Modlitwa wzmacniała ich relację z Bogiem, dzięki temu stawali się silniejsi: „Jakaż to siła, ta nasza wiara. Są także tacy ludzie tutaj, którzy w nic nie wierzą. Jaka dla nich straszna na niewola. Słychać tam tylko przekleństwa i złorzeczenia (…) Duch mój jest silny i coraz silniejszy się staje. Nic go już nie złamie, bo go Bóg umocnił (…)” – pisał Edek Kaźmierski. Wiedzieli, że czeka na nich Bóg i to cierpienie doczesne niebawem się skończy.

Umierając, chcieli patrzeć na krzyż

Przed śmiercią młodzieńcy napisali listy do swoich bliskich. Edward Klinik napisał m.in.: „Dziwne są wyroki Boże, lecz musimy się z nimi pogodzić, gdyż wszystko to jest dla dobra naszej duszy”. Franciszek Kęsy pisał: „Właśnie przyjąłem Najświętszy Sakrament. Módlcie się za mnie. Zostańcie z Bogiem”. „Do zobaczenia w niebie” – napisał do bliskich Czesław Jóźwiak.

24 sierpnia 1942 roku o godzinie 20.30 stracono ich w drezdeńskim więzieniu. Ścinano im kolejno głowy na gilotynie. Ich męczeńska śmierć zjednoczyła ich z Jezusem. Krzyż Chrystusa był obecny w ich ostatnich chwilach życia. Idąc na śmierć, patrzyli na krucyfiks trzymany przez księdza, u którego odbyli swoją ostatnią spowiedź.

To Jezusowi powiedzieli do końca „tak”, dobrem przezwyciężyli zło. Czesław Jóźwiak, Edward Kaźmierski, Franciszek Kęsy, Edward Klinik, Jarogniew Wojciechowski zostali beatyfikowani przez papieża św. Jana Pawła II w gronie 108 męczenników II wojny światowej.


TOMASZ BECKET

Czytaj także:
Św. Tomasz Becket: zamordowany w kościele podczas liturgii [Wszyscy Świetni]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
II wojna światowamęczennicy
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail