Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Veganuary. Dołączysz to do swoich noworocznych postanowień?

VEGANUARY
ja ma/Unsplash | CC0
Udostępnij

Za anglojęzycznym określeniem „veganuary” kryje się styczeń bez mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. To nieformalny ruch społeczny, ale jego inicjatorzy przekonują, że jest czymś więcej niż tylko jednomiesięcznym trendem.

Veganuary to styczniowa akcja, która od razu przywołuje na myśl Movember (listopadową kampanię, w trakcie której zapuszczamy wąsy, by szerzyć świadomość na temat raka prostaty).

Do wykluczenia w styczniu takich produktów jak mięso, nabiał czy jajka zachęca nas brytyjska organizacja pozarządowa, która funkcjonuje pod tą samą nazwą – Veganuary.

 

Zmiana podejścia

Po raz pierwszy akcję Veganuary zapoczątkowano w Londynie w 2014 roku. Zdaniem jej inicjatorów weganizm jest „jednym z najbardziej efektywnych wyborów, jakie osoba może podjąć, chcąc zredukować cierpienie zwierząt, pomóc planecie i poprawić stan swojego zdrowia”.

Celem Veganuary jest zmiana społecznego podejścia w kwestii konsumpcji mięsa oraz produktów pochodzenia zwierzęcego. Założyciele Veganuary – Jane oraz Matthew nieprzypadkowo skupili się na styczniu – jako miesiącu postanowień i „nowych początków”.

Na platformie Veganuary.com do podjęcia wyzwania przez pierwszy tydzień stycznia zgłosiło się już 225 tys. osób. Dla porównania w zeszłym roku przez cały miesiąc do przejścia na styczniowy weganizm zadeklarowało się 170 tys. osób.

Każdy, kto zdecyduje się zarejestrować na platformie, otrzyma regularne wiadomości motywacyjne, gotowe listy zakupów czy przepisy na wegańskie potrawy.

 

 

Dlaczego weganizm?

Ludzie coraz częściej decydują się na wyeliminowanie mięsa z diety. Stoją za tym rozmaite pobudki. Wśród nich między innymi coraz gorsza jakość mięsa, jakie pojawia się na sklepowych półkach. Równocześnie nie bez znaczenia jest fakt, że na polskim rynku znaleźć można coraz więcej niedrogich wegańskich alternatyw dla mięsa oraz wyrobów mlecznych.

Dla innych znaczenie mają względy zdrowotne. Dietetycy przestrzegają, że spożywanie mięsa – zwłaszcza czerwonego – może przyczynić się do wywołania wielu chorób, takich jak rak czy cukrzyca. Istnieje związek także z podwyższonym ciśnieniem oraz otyłością.

Kolejnym argumentem jest wpływ produkcji mięsa na środowisko. Masowa hodowla zwierząt przyczynia się do emisji do atmosfery znacznej ilości gazów cieplarnianych oraz pochłania ogromne ilości wody.

 

Miesiąc bez mięsa ma sens?

Czy zaledwie miesiąc stosowania odmiennej diety może mieć jakieś znaczenie? Ludzie stojący za Veganuary wierzą, że tak. Często ci, którzy choćby zaledwie przez miesiąc włączali się w akcję, zmieniają swoje nawyki przez cały rok.

Inicjatorzy kampanii po jej zakończeniu przeprowadzili wśród uczestników ankietę. Jeśli wierzyć udzielonym odpowiedziom, to 80 proc. respondentów faktycznie powstrzymało się w styczniu od spożywania mięsnych i mlecznych produktów. Z kolei 60 proc. zdecydowało się na zmianę stylu życia oraz przejście na weganizm na stałe.

Innym pozytywnym efektem jest częstsze planowanie posiłków z góry, przygotowywanie i gotowanie ich od początku.

Lucy z Veganuary w rozmowie z BBC przekonuje:

Wpływ na poziom cukru we krwi jest dość nagły, wyregulowanie cholesterolu zajmuje kilka tygodni, a ciśnienia krwi trwa dłużej. Dodatkowo zmiana diety wiąże się z utratą wagi.

Jednak brytyjska dietetyczka Vegan Kahler w rozmowie z BBC zaleca jednak ostrożność.

Przypomina o tym, że powinno się zadbać o uzupełnienie minerałów oraz witamin, takich jak witaminy B12 i D, żelazo, cynk czy wapń.

Odnosi się również do badań, według których weganie i wegetarianie żyją dłużej. Często dotyczy to osób, które przyjmują zdrowy styl życia nie tylko w kwestii odżywiania, ale także ćwiczeń fizycznych czy rezygnacji z alkoholu.

Źródło: Veganuary, BBC, F5

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail