Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Jak drobne niedbalstwo może doprowadzić do… Nagrody Nobla

ALEXANDER FLEMING
Oxford Science Archive/Image State/East News
Udostępnij

„To natura wyprodukowała penicylinę, ja ją tylko odkryłem” – podkreślał Alexander Fleming.

Rokrocznie przy okazji zbliżających się ferii i wakacji w internecie pojawia się pewien znaczący mem. Nawet jeśli nie macie takich eksperymentów w swoim życiorysie, chyba nie trzeba wam tłumaczyć, o co chodzi 😉

 

Drodzy rodzice! Musicie wiedzieć, że puchate, biało-zielonkawe narośle, na które natkniecie się czasem w otoczeniu swoich pociech, mogą być jedynie dowodem ich… badawczych skłonności. Kto wie, czy naukowa kreatywność nie doprowadzi ich czasem do Nagrody Nobla, a nawet uratowania milionów ludzkich istnień. Jak dowodzi historia, to możliwe.

 

Fleming i penicylina, czyli geniusz bałaganu

Jej bohaterem jest Alexander Fleming (1881-1955), szkocki lekarz i bakteriolog. Na początku XX wieku rozpoczął studia medyczne w Londynie. Początkowo miał zamiar zająć się chirurgią, ale dołączył do grupy badawczej Almortha Wrighta, brytyjskiego bakteriologa i immunologa, i zafascynował się właśnie bakteriami. Gdy wybuchła I wojna światowa, wstąpił do Korpusu Medycznego Brytyjskiej Armii Królewskiej.

Bezsilnie przyglądając się umierającym żołnierzom, obiecał sobie, że zajmie się poszukiwaniami środka przeciwdziałającego rozmnażaniu się bakterii powodujących zakażenie. Po wojnie kontynuował praktykę lekarską w Szpitalu Świętej Marii w Londynie (dokładnie tym, w którym dziś na świat przychodzą prawnuczęta królowej Elżbiety) i poświęcał się badaniom w swojej pracowni.

 

Penicylina – cud natury

W 1922 roku odkrył bakteriobójcze działanie lizozymu, występującego m.in. w wydzielinie z nosa, ludzkich łzach czy białku jaja. Podobno razem z kolegą, drugim lekarzem, zmuszali się w celach badawczych do płaczu, wciskając sobie do oczu skrawki skórek od cytryn. Nie oszczędzali też pracowników i gości, ale im za łzy płacili już po 3 pensy.

Podobno porządek w pracowni Fleminga pozostawiał wiele do życzenia… Nie ma dziś stuprocentowej pewności, skąd wzięła się u niego pleśń z gatunku Penicilium, którą zauważył w 1928 r. po powrocie z wakacji. Ale opowieści głoszą, że właśnie z niedbalstwa.

Może w pierwszej chwili Fleming zdenerwował się, że część jego pracy poszła na marne? A może tknięty naukową intuicją od razu wziął się do badań? Zdumiony odkrył, że że w miejscach, w których pleśń się rozwinęła, zniszczeniu uległy stafilokoki (gronkowce)! Niestety, na dalsze badania nie było go stać.

 

Nagroda Nobla

10 lat później, razem z Howardem Walterem Floreyem i Ernstem Borisem Chainem, wyizolował substancję czynną, co umożliwiło wytwarzanie antybiotyku na szeroką skalę. Dalsze badania wykazały, że penicylina działa na 80 drobnoustrojów.

Przez resztę życia Fleming pracował w Szpitalu św. Marii. W 1943 r. dołączył do Towarzystwa Królewskiego, rok później nadano mu tytuł szlachecki, a w 1945 r. otrzymał Nagrodę Nobla. W 1948 r. został profesorem bakteriologii Uniwersytetu Londyńskiego. Zmarł w 1955 r. na zawał serca.

Przypisywano mi wynalezienie penicyliny. Tego jednak nikt nie może twierdzić w odniesieniu do siebie. To natura stworzyła ją przed tysiącami lat. Ja ją tylko odkryłem – powtarzał.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!