Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Papież: w tych słowach pozostał jakby „nagrany” głos samego Jezusa

PAPIEZ FRANCISZEK
VINCENZO PINTO/AFP/East News
Udostępnij

Dlatego ktoś zaproponował, aby przetłumaczyć oryginalne słowo na „tatusiu”.

„Bóg cię szuka, nawet jeśli ty Go nie szukasz. Bóg cię kocha, nawet jeśli o Nim zapomniałeś. Bóg dostrzega w tobie pewne piękno, nawet jeśli myślisz, że bezużytecznie roztrwoniłeś wszystkie swoje talenty” – mówił papież Franciszek podczas środowej audiencji. Publikujemy obszerne fragmenty papieskiej katechezy:

 

Bóg nie jest tyranem

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! Kontynuując katechezy na temat „Ojcze nasz”, dzisiaj zaczniemy od spostrzeżenia, że w Nowym Testamencie modlitwa zdaje się dążyć do tego, co istotne, aż po skupienie się na jednym słowie: Abbà, Ojcze.

Wysłuchaliśmy słów, które św. Paweł napisał w Liście do Rzymian: „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abbà, Ojcze!»” (8.15). A do Galatów apostoł mówi: „Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abbà, Ojcze!” (Ga 4,6).

Dwukrotnie powraca to samo wezwanie, w którym streszcza się cała nowość Ewangelii. Po poznaniu Jezusa i wysłuchaniu Jego przepowiadania, chrześcijanin nie uważa już Boga za tyrana, którego należy się bać, już się Go nie lęka, ale odczuwa, że w jego sercu rodzi się zaufanie: może rozmawiać ze Stwórcą, nazywając go „Ojcem”.

 

Abba, Ojcze, Tatusiu!

Wyrażenie to jest tak ważne dla chrześcijan, że często pozostaje nienaruszone w swojej pierwotnej formie: „Abbà”. Rzadko się zdarza, aby w Nowym Testamencie wyrażenia aramejskie nie zostały przetłumaczone na język grecki. Musimy sobie wyobrazić, że w tych aramejskich słowach pozostał jakby „nagrany” głos samego Jezusa. Okazano szacunek dla idiomu Jezusa. W pierwszym słowie „Ojcze nasz” od razu znajdujemy radykalną nowość modlitwy chrześcijańskiej.

Nie chodzi tylko o użycie jakiegoś symbolu – postaci ojca – którą należałoby wiązać z tajemnicą Boga. Chodzi natomiast o to, aby mieć, że tak powiem, cały świat Jezusa przelany do naszego serca. Jeśli dokonamy tej operacji, to możemy naprawdę modlić się „Ojcze nasz”. Powiedzenie „Abbà” jest czymś o wiele bardziej intymnym i poruszającym niż jedynie nazywanie Boga „Ojcem”.

Dlatego ktoś zaproponował, aby przetłumaczyć oryginalne słowo na „tatusiu” czy „tatko”. Zamiast mówić „Ojcze nasz” –mówić „tatusiu” czy „tatko”. Nadal mówimy „Ojcze nasz”, ale jesteśmy zachęcani, aby sercem mówić „tatusiu”, aby nasza relacja z Bogiem była podobna do relacji dziecka ze swoim tatusiem. Rzeczywiście wyrażenia te przywołują miłość, ciepło, coś, co nas przenosi w sytuacje okresu dziecinnego: obraz dziecka całkowicie ogarniętego objęciem takiego ojca, który odczuwa dla niego nieskończoną czułość.

 

Mieć serce dziecka

Dlatego, drodzy bracia i siostry, by dobrze się modlić trzeba mieć serce dziecka, nie serce człowieka samowystarczalnego, ale jak dziecko w ramionach swego ojca, swego tatusia czy tatki.

I zadajmy sobie pytanie: czy to możliwe, abyś Ty Boże znał tylko miłość? Nie znasz nienawiści? – „Nie”, odpowiedziałby Bóg, „znam tylko miłość”. Gdzie jest w Tobie zemsta, żądanie sprawiedliwości, gniew z powodu urażonej czci? A Bóg odpowiedziałby: znam jedynie miłość.

To zwłaszcza matki usprawiedliwiają swoje dzieci, nieustannie okazują im współczucie, stale je kochają, nawet kiedy one w żadnym wypadku by na to nie zasługiwały.

Bóg cię szuka, nawet jeśli ty Go nie szukasz. Bóg cię kocha, nawet jeśli o Nim zapomniałeś. Bóg dostrzega w tobie pewne piękno, nawet jeśli myślisz, że bezużytecznie roztrwoniłeś wszystkie swoje talenty. Bóg jest nie tylko ojcem, jak matka, która nigdy nie przestaje kochać swojego stworzenia. Z drugiej strony istnieje pewien „okres ciąży”, który trwa wiecznie, znacznie ponad dziewięć miesięcy ciąży fizycznej, a który rodzi nieskończony obieg miłości.

 

Nigdy nie zapominajcie mówić: „Ojcze!”

Dla chrześcijanina modlenie się oznacza powiedzenie po prostu „Abbà”, powiedzenie „tatusiu”, powiedzenie „tatko”, powiedzenie „ojcze”, ale z ufnością dziecka. Może się zdarzyć, że i nam przydarzy się kroczenie drogami dalekimi od Boga, jak to się stało z synem marnotrawnym; lub popadnięcie w samotność, która sprawia, że czujemy się w świecie opuszczeni: albo też, gdy popełnimy błąd, jesteśmy sparaliżowani poczuciem winy.

W tych trudnych chwilach wciąż możemy znaleźć siłę do modlitwy, rozpoczynając od słowa Ojcze, ale wypowiedziane czule, jak dziecko „Abbà”, „tatusiu”. On nie będzie przed nami ukrywał swojego oblicza. Pamiętajcie dobrze: może ktoś ma w sobie rzeczy złe, rzeczy, które nie wie jak rozwiązać, rozgoryczenie z powodu uczynienia czegoś – On nie będzie ukrywał swojego oblicza. Nie zamknie się w milczeniu.

Powiesz Mu: „Ojcze!”, a On ci odpowie: masz Ojca – ale jestem przestępcą – tak, ale masz Ojca, który ciebie kocha. Powiedz Mu „Ojcze!”. W ten sposób rozpocznij swoją modlitwę. A w milczeniu powie ci, że nigdy nie stracił ciebie z pola widzenia- „Ależ Panie, uczyniłem to…” – „Nigdy nie straciłem ciebie z pola widzenia, widziałem wszystko. Byłem zawsze blisko ciebie, wierny swej miłości do ciebie”. Taka będzie odpowiedź. Nigdy nie zapominajcie mówić: „Ojcze!”.

 

[Do wiernych z Polski]

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów, a szczególnie grupę z Sanktuarium św. Stanisława, Patrona Polski, w Szczepanowie, miejscu narodzenia tego Biskupa i Męczennika, którzy przybyli, aby przypomnieć o rocznicy wizyty, jaką św. Jan Paweł II złożył tuż przed wyborem na Stolicę Piotrową.

Drodzy bracia i siostry, w komunii ze świętymi, z synowską ufnością módlcie się: „Abbà – Ojcze!”, prosząc o Jego błogosławieństwo dla was, dla waszych rodzin i – w tych dniach – dla młodych, których wkrótce spotkam w Panamie. Proszę, nie zapominajcie modlić się za mnie. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

KAI/ks

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail