Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Kamienowanie słowami i niezwykły przykład polskiej pustelnicy. Na żałobę narodową

KAMIENOWANIE SŁOWAMI
Shutterstock
Udostępnij

Słowem doprowadzamy jednych do rękoczynów, drugich do chęci zemsty, pozostałych do płaczu. Siebie - do zatracenia relacji z Bogiem.

W tym roku mija 20 lat, odkąd Bóg powołał s. Miriam od Krzyża do milczenia. Siostra Miriam, pustelnica konsekrowana ze Szczecina, odkrywała tę drogę stopniowo. Po nawróceniu wstąpiła do Karmelu. Tam jednak czuła, że Bóg wzywa ją do „pójścia w głąb”, co realizowała w prostocie posłuszeństwa i zaufaniu, za zgodą kierowników duchowych. Najpierw zakon zwolnił ją ze ślubów (reguła jest wspólnotowa), aby mogła zostać eremitką. W 1988 r. złożyła nowe śluby na ręce biskupa, zgodnie z kanonem 603 KPK. Pustelników konsekrowanych jest w Polsce kilkunastu. Jedna złożyła ślub dozgonnego milczenia. Milczy, by zadośćuczynić Bogu za nasze słowa.

 

Cicha ofiara – dar mowy

Kiedy zamordowano prezydenta Pawła Adamowicza, pomyślałam o jej cichej ofierze – darze mowy. Wielu z nas zastanawia się teraz, jak przerwać błędne koło przemocy słownej, która czasem prowadzi do fizycznej. Do zbrodni… A czy same słowa nie ranią? Nie zabijają godności, obrazu Boga w nas? Szacunku dla innych, poczucia przynależności do tej samej wspólnoty? Każda wspólnota składa się z różnic, co nie musi prowadzić do podziałów! Sednem wspólnot są więzi: zaufanie, solidarność, miłość, szacunek, lojalność. Sam Bóg jest relacją Osób. Jest Bogiem komunikacji i więzi. Jakie świadectwo dajemy swymi słowami?

 

Słowa raniące uderzają w Boga

Czemu nasze słowa dzielą? Przecież Bóg stworzył nas Słowem! Jego Słowo stało się ciałem. A my, polscy katolicy, nie potrafimy często używać słów we wspólnym języku, bo nie siać w sercach gniewu, nienawiści, wrogości. Słowem doprowadzamy jednych do rękoczynów, drugich do chęci zemsty, pozostałych do płaczu. Siebie – do zatracenia relacji z Bogiem. Słowa raniące człowieka zawsze uderzają w Boga Żywego.

W chaos wchodzi s. Miriam od Krzyża. Poznałam ja 3 lata temu, pisząc książkę o św. Charbelu. Do dziś pamiętam jej uśmiech i oczy pełne ciepła. Wymieniłyśmy listy, miałam do niej kilka pytań… Zgodziła się na to. Odpisała szczegółowo na papierze w kratkę, formatu A4, drobnym, starannym, dziewczęcym pismem. Byłam pod wrażeniem jej mądrości i oczytania. Na pytanie o formację odpisała m.in.:

Oprócz lektur – i ważniejsze od lektur – było dla mojej formacji życie wspólnotowe z zachowaniem właściwego dla Karmelu eremityzmu wewnętrznego. Pustelnik nie milczy dlatego, że nie ma z kim rozmawiać, ale dlatego, że milczenie jest środowiskiem jego życia z Bogiem. Umożliwia mu nieustanną modlitwę, wsłuchanie w Ciszę, którą w sobie nosi.

Na tym przykładzie chcę powiedzieć, że osoby, które żyjąc wśród ludzi, a zwłaszcza w zakonie, nie radzą sobie z milczeniem zewnętrznym i wewnętrznym, i sądzą, że dopiero w pustelni będą mogły je zachowywać, raczej – moim zdaniem – się łudzą. Niedawno zmarły i już kanonizowany przez Cerkiew grecką św. Paisjusz Hagioryta (tzn. z Góry Atos) tak o tym mówił: „Dobry mnich w pustelni staje się lepszy, podczas gdy mnich ogarnięty przez namiętności ulegnie im jeszcze bardziej”.

 

Język nośnikiem wartości

Namiętności kojarzą nam się – mylnie! – z popędem seksualnym. Jest też popęd agresji. Nie widzimy tego, że namiętnie walczymy słowami. Agresywnie dowodzimy racji, deprecjonując innych: bo nie są dobrymi ludźmi/katolikami/Polakami/inne. Z namiętną przyjemnością rzucamy oszczerstwa, mówiąc fałszywe świadectwa – bezkarnie, gdy prawo za to nie karze. Pomaga w tym zamiana słowa „bliźni” na „wróg”. Język jest nośnikiem wartości. To dlatego chcemy mówić „życie poczęte”, a nie „płód”… Zmiany muszą zacząć się od słów! Jakie wartości niesiemy ludziom my, katolicy, rzucając w nich słowa niczym kamienie?

Siostra Miriam rzadko odpisuje na listy. Wymieniła je 12 lat temu z Katarzyną Jabłońską, redaktorką „Więzi”. W tekście „Wszystko rodzi się w ciszy” (11/2006) wyjaśnia, że jest to radykalizacja ślubu ubóstwa. Wymienia 4 powody, dla których Bóg wezwał ją do ofiary: 1. aby Jan Paweł II jak najdłużej mógł mówić, mimo choroby (tak było…); 3. aby to milczenie było znakiem solidarności z ubogimi, w różny sposób niepełnosprawnymi, z wszelkimi „nawiedzonymi”, których świat ma za nic, z ludźmi „bez głosu”; także z „głupimi dla Chrystusa”; 4. jest to forma „ekumenizmu serca, który rozumiem jako wewnętrzną postawę zabiegania o jedność Kościoła we własnym sercu, przez modlitwę; przez to, jak wewnętrznie odnoszę się do Kościoła Prawosławnego i Kościołów Reformacji, do poszczególnych ludzi”.

 

Tydzień modlitw o jedność chrześcijan

18 stycznia br. zaczyna się w Kościele Tydzień Modlitw o jedność wspólnoty chrześcijan. To także początek żałoby narodowej z powodu śmierci Prezydenta Gdańska, zabitego w czasie finału WOŚP. Szczególnie w tym dniu uderza drugi powód, chronologicznie tak ujęty przez siostrę. Jej milczenie to odpowiedź „na dewaluację słowa w naszych czasach. Pragnę, aby moje całkowite zamilknięcie było jakąś formą wynagrodzenia za to, co obecnie robi się w naszym kraju ze słowem”.

Ona nie mogła wiedzieć 20 lat temu (wolę Boga usłyszała 25 września 1999, ślub złożyła w roku 2001), jak bardzo Polacy się znienawidzą. Zaufała. To znaczy, że Bóg nas kocha mimo naszych wad i daje nam szansę nawrócenia. Pokazuje drogę pokuty, ofiary i pojednania. A siostra? Jest szwagierką jednego z najbardziej znanych polskich opozycjonistów. On walczył. Ona – milczy. Nawet w liście do mnie przesłanie na dziś niemal przemilczała. Czytam: PS „Nie napisałam nic o roli formacyjnej czytania sercem i życiem Ewangelii i całej Biblii, ale wydaje mi się to oczywiste, ponadto dotyczy każdego chrześcijanina w każdym powołaniu”.

Dotyczy mnie. Ciebie. Każdego.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail