Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Niebezpieczeństwo czaiło się wszędzie. Zabójcze zagrożenia, które wydają się nieprawdopodobne

ZAGROŻENIA
Shutterstock
Udostępnij

Szczury, egipskie ciemności na ulicach czy... siedzenie w domu mogło naszych przodków przyprawić o poważne problemy ze zdrowiem, a nawet śmierć! Oto kilka nieprawdopodobnych problemów, które dziesiątkowały naszych przodków.

Gryzonie

14 tysięcy – tyle podobno przypadków ataków szczura na człowieka notuje się rocznie w USA. W dawnych czasach było z tym jeszcze gorzej. Zdecydowanie niższy poziom higieny, tak w domach, jak i na ulicach, w połączeniu z brakiem skutecznych trutek, a nawet pułapek na gryzonie (popularną łapkę opatentowano dopiero w 1897 roku) powodował, że szczury i myszy spotkać można było w praktycznie każdym domu, od małych mieszkanek biedoty, po pałace arystokracji.

Pogryzienie jest zresztą najmniej poważnym zagrożeniem związanym ze szczurami (chyba że akurat ugryzie nas osobnik chory na wściekliznę). Szczury i myszy są nosicielami wszy, które z kolei rozsiewają zarazki najróżniejszej maści, z dżumą, słynną „czarną śmiercią” na czele. Niebezpieczne jest nawet… wdychanie oparów mysich odchodów, gdyż grozi to zarażeniem się jednym z powodujących groźną gorączkę hantawirusów.

 

Ciemności

Ponad 2000 osób – tyle zabiło niemieckie Lutwaffe w Wielkiej Brytanii przez pierwsze 4 miesiące II wojny światowej. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że przez cały ten czas nie dokonano żadnego nalotu. Wszyscy ci ludzie byli ofiarami wypadków drogowych, których liczba wzrosła o blisko 100% w związku z wprowadzeniem nocnego zaciemnienia. Ze strachu, by nie wskazywać wrogim lotnikom celów, na ulicy nie wolno było zapalić nawet papierosa, zaś okna w domach musiały być szczelnie pozasłaniane.

Nawet jednak w warunkach pokoju ciemności sprawiały problemy, o których nam w ogóle się nie śniło. Prymitywne oświetlenie gazowe z dzisiejszej perspektywy pełniło raczej rolę punktów orientacyjnych jako tako wskazujących gdzie biegnie droga, chodziło się zaś bardziej po omacku. Nie trudno było w takich warunkach o wypadek. Największym jednak problemem związanym z ulicznymi ciemnościami była szalejąca przestępczość – w mroku czaiła się masa rabusiów, chuliganów, a nawet morderców. Kto wie, czy gdyby XIX wieczne miasta były równie jasne jak współczesne, seria opowiadań o Sherlocku Holmesie w ogóle by powstała?

 

Ściany

Rewolucja przemysłowa z pewnością przyniosła ludziom wiele dobrego, ale w pewnym momencie nazbyt zachłyśnięto się nowymi technologiami, nie badając, jak wpływają one na zdrowie. Poza potężnym skażeniem środowiska powodowało to między innymi takie sytuacje, jak wszechobecność rtęci, ołowiu czy arszeniku w każdym mieszkaniu. Tych silnie toksycznych substancji używano między innymi do wyrobu farb, tapet, framug okiennych a nawet rur wodociągowych.

 

Zła dieta

W dawnych czasach często zdarzały się zabójcze klęski głodu, ale nawet gdy pożywienia było pod dostatkiem, ludzie potrafili… umierać z niedożywienia. Wiązało się to z kompletnym brakiem wiedzy na temat dietetyki i skutków dla zdrowia, jakie może przynieść nieprawidłowy sposób odżywiania. Tak na dobrą sprawę dopiero XX wieku przyniósł nam wiedzę o roli witamin i mikroelementów w organizmie człowieka.

Najsłynniejszym przykładem tych dietetycznych zagrożeń jest szkorbut, choroba dziś uznana za praktycznie wymarłą, a która od czasów wielkich odkryć geograficznych do połowy XIX wieku pochłonęła życie dwóch milionów marynarzy.

Szkorbut rozwija się z powodu wielotygodniowych skrajnych niedoborów witaminy C. I choć zapobiegać mu można wprowadzając do diety naprawdę niewielkie ilości witaminy, to nieświadomość tego faktu przez setki lat dziesiątkowała załogi bardziej niż fale i groźni mieszkańcy odległych lądów. Nawet takie incydenty jak wyprawa kapitana Cooka, która dzięki beczkom z kiszoną kapustą nie odnotowała ani jednego przypadku szkorbutu, nie dawała tak szybko do myślenia i przez wiele lat wierzono, że szkorbut powoduje np. morskie powietrze.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail