Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Zakończyło się trwające 2327 godzin nabożeństwo. Rząd zmienił zdanie

ZAKOŃCZYŁO SIĘ WIELODNIOWE NABOŻEŃSTWO
ROBIN VAN LONKHUIJSEN/AFP/East News
Udostępnij

Zakończyło się trwające blisko 97 dni nabożeństwo w protestanckim kościele w Hadze. Odprawiano je bez przerwy, by uniemożliwić deportację ormiańskiej rodziny. Finał historii okazuje się dla niej szczęśliwy – rząd zgodził się, by cała piątka pozostała w Holandii.

Rodzina Tamrazyanów mieszka w Holandii od 9 lat. Małżeństwo wraz z trojgiem dzieci było zmuszonych do ucieczki ze swojego kraju. Wystąpili do władz holenderskich o azyl. Ojciec jest działaczem politycznym, co powoduje, że powrót do ojczyzny stanowić może zagrożenie dla całej rodziny.

Wniosek został jednak odrzucony. Rodzina ubiegała się także o tzw. kinderpardon, czyli specjalne pozwolenie na pobyt, które udzielane jest rodzinom z dziećmi, które mieszkają w Holandii ponad 5 lat. Także bez skutku.

Po wyczerpaniu wszystkich środków na legalne pozostanie w kraju, rodzinie groziła deportacja.

Wtedy z pomocą przyszli duchowni z protestanckiej kaplicy w Hadze. Holenderskie prawo chroni bowiem wiernych, którzy biorą udział w obrządku religijnym. Nie pozwala policji na wejście do budynku, w którym odbywa się właśnie nabożeństwo.

I tak trwało ono nieprzerwanie od 26. października. O odprawianym non stop nabożeństwie pisaliśmy już TUTAJ. Prócz tysiąca wiernych uczestniczyła w nim ormiańska rodzina. Obliczono, że liturgia trwała 2327 godzin. W tym czasie przedstawiciele kościoła negocjowali z władzami kraju. Ostatecznie rząd wyraził zgodę.

Minister ds. migracji Mark Harbers zadeklarował 29 stycznia, we wtorek wieczorem, że odrzucone wcześniej wnioski zostaną przeanalizowane po raz kolejny. Do tego czasu rodzina Tarmazyanów pozostanie w Holandii. Decyzja rządu nie dotyczy jedynie wspomnianych Ormian, lecz także kilkuset innych rodzin z dziećmi, którym także odmówiono udzielenia „kinderpardon”.

Źródło: Reuters, TVN24, Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail