Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Bractwo Adoracyjne. Aby zatrzymać standardy światowego, pogańskiego myślenia

BRACTWO ADORACYJNE
Shutterstock
Udostępnij

Szansą na odwrócenie tej duchowej schizofrenii jest według bp. Dajczaka m.in. ruch adoracyjny. Dlatego ważne jest, by były w diecezji kaplice wielogodzinnej adoracji czy wręcz adoracji non-stop.

Pięćdziesięciu mieszkańców Słupska zostało przyjętych do Bractwa Adoracyjnego w tamtejszym sanktuarium św. Józefa. „Musimy znajdować drogi do Pana, znajdować chwile na spotkanie z Nim” – powiedział bp Edward Dajczak.

 

Wobec procesu zeświecczenia

W homilii bp Dajczak przestrzegał wiernych przed procesem zeświecczenia, któremu ulegają nawet ci, którzy regularnie chodzą do kościoła, przenosząc na swoje chrześcijańskie życie standardy światowego, pogańskiego myślenia.

Szansą na odwrócenie tej duchowej schizofrenii jest, według biskupa diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, m.in. ruch adoracyjny. Dlatego, jak wskazał, ważne jest, by były w diecezji kaplice wielogodzinnej adoracji czy wręcz adoracji non-stop.

Bractwo Adoracyjne jest wołaniem do nas wszystkich, do Słupska, do diecezji, do wszystkich miejsc naszej ojczyzny: musimy znajdować drogi do Pana, znajdować chwile na spotkanie z Nim. Musimy je odkryć, odszukać w głębi naszych serc – powiedział biskup.

 

2 godziny adoracji tygodniowo

Jak informuje kustosz sanktuarium ks. Władysław Stec-Sala, czuwanie przy Panu Jezusie Eucharystycznym trwa tu od 2004 roku: od rana do mszy świętej wieczornej, a od 2 września ubiegłego roku ten czas został przedłużony do godz. 22.

Jak wyjaśnia proboszcz, nowe bractwo otrzymało nie tylko wyróżniający je strój – granatowe kapelusze i kamizelki z emblematem bractwa, ale także zadania: dbałość o to, by w kaplicy zachowana była modlitewna atmosfera, a także by nie dochodziło do znieważania Najświętszego Sakramentu. Każdy z braci poświęca na czuwanie w kaplicy sanktuarium 2 godziny tygodniowo. W ten sposób zawsze ktoś pełni straż przy monstrancji.

 

Formacja do bractwa

Kandydaci do bractwa formowali się od września poprzez comiesięczne konferencje poświęcone Eucharystii, w oparciu m.in. o list apostolski św. Jana Pawła II na Rok Eucharystii pt. „Mane nobiscum Domine”.

„Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, gdzie się jest, przed kim się jest i co się tu robi” – mówi Dariusz Półtorzycki. Uważa, że to dobry pomysł, by adoracja odbywała się do tak późnych godzin: ludzie, którzy o tej porze przychodzą do kaplicy, są w naturalny sposób wyciszeni, łakną spokojnej modlitwy. On sam również czeka na tę chwilę po dniu pracy.

Przychodzę tu z potrzeby serca. W domu czy nawet podczas nabożeństw w kościele nie ma takiej ciszy. Ja zostawiam swoje problemy przed kościołem. Nie myślę już o nich, skupiam się na modlitwie”.

Na zakończenie uroczystości adoracyjni bracia otrzymali legitymacje i książki z propozycją modlitw na osobistą adorację.

KAI/ks

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail