Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Papież w Emiratach: Nikt nie może używać imienia Boga, aby usprawiedliwiać akty terroryzmu

PIELGRZYMKA PAPIEŻA FRANCISZKA DO ZJEDNOCZONYCH EMIRATÓW ARABSKICH
SplashNews.com/East News
Udostępnij

Religie są powołane do budowania braterskiego współistnienia ludzi różnych wyznań w oparciu o edukację i sprawiedliwość, a także odrzucenie wojny i przemocy – powiedział Ojciec Święty podczas spotkania międzyreligijnego w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich - Abu Zabi.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Na wstępie papież podziękował przedstawicielom władz za możliwość przybycia do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Skierował także pozdrowienia do innych krajów tego regionu. Przypomniał, że jego wizyta zbiega się z osiemsetną rocznicą spotkania św. Franciszka z Asyżu i sułtana Malika al-Kamila i pragnie ona służyć sprawie pokoju.

Nawiązując do logo swej wizyty – gołębicy z gałązką oliwną – Franciszek nawiązał do dziejów Noego i zachęcił, by wejść razem, jako jedna rodzina, do arki braterstwa. Bóg jest bowiem początkiem jednej rodziny ludzkiej a w Jego stwórczym planie jest też powołanie ludzi do braterstwa. Mówi ono, że „wszyscy mamy równą godność i że nikt nie może być panem ani niewolnikiem innych” – podkreślił Ojciec Święty.

Zobaczcie zdjęcia papieża w ZEA:

 

„Nie ma przemocy, która może być uzasadniona religijnie”

Papież wskazał na konieczność strzeżenia świętości życia każdej osoby ludzkiej i uznania przysługujących jej praw. „Zatem w imię Boga Stwórcy trzeba bez wahania potępić wszelką formę przemocy, ponieważ poważną profanacją Imienia Boga jest używanie Go do usprawiedliwienia nienawiści i przemocy wobec brata. Nie ma przemocy, która może być uzasadniona religijnie” – stwierdził Franciszek.

Zaznaczył, że „nikt nie może instrumentalizować religii do podżegania do nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu” lub „używać imienia Boga, aby usprawiedliwiać akty zabójstwa, wygnania, terroryzmu i ucisku”. Stanowczo odrzucił indywidualizm, wyrażający się w woli postawienia siebie i swojej grupy nad innymi.

„Prawdziwa religijność polega na miłowaniu Boga całym sercem i bliźniego jak siebie samego. Praktykowanie religii powinno być zatem stale oczyszczane z powracającej pokusy osądzania innych jako wrogów i przeciwników. Każda wiara jest powołana do przezwyciężania dystansu między przyjaciółmi a nieprzyjaciółmi, aby przyjąć perspektywę Nieba, które ogarnia ludzi bez przywilejów i dyskryminacji” – stwierdził Ojciec Święty.

Papież podkreślił potrzebę poszanowania pluralizmu religijnego i wskazał, że ludzie wierzący są powołani do podejmowania wysiłków na rzecz równej godności wszystkich, a religie mają być kanałami braterstwa, a nie murami oddzielenia.

 

Zadanie budowania mostów między narodami

Franciszek zaznaczył, że rodzina ludzka domaga się prowadzenia dialogu, z poszanowaniem tożsamości różnych wyznań, uznania wolności drugiego, w tym zwłaszcza wolności religijnej. Przestrzegł przed udawaniem i wskazał na znaczenie modlitwy, bez której nie może być mowy o przyszłości dialogu międzyreligijnego. „Albo wspólnie zbudujemy przyszłość, albo nie będzie przyszłości. Zwłaszcza religie nie mogą zrezygnować z pilnego zadania budowania mostów między narodami i kulturami. Nadszedł czas, kiedy religie powinny aktywniej poświęcać się, z odwagą i śmiałością, bez udawania, by dopomóc rodzinie ludzkiej w dojrzewaniu zdolności do pojednania, wizji nadziei i konkretnych dróg pokoju” – powiedział Ojciec Święty.

Papież podkreślił też znaczenie edukacji i sprawiedliwości. Zachęcił do poznawania się nawzajem, formowania tożsamości otwartych, zdolnych do przezwyciężenia pokusy, by zamykać się w sobie i stać się upartymi. Wskazał na konieczność uczenia młodzieży, by nie dawała wiary pokusom materializmu, nienawiści i uprzedzeń; nauczyła się reagować na niesprawiedliwość, a także na bolesne doświadczenia z przeszłości; bronienia praw innych osób równie stanowczo, jak broni własnych praw. „Nie można wierzyć w Boga i nie starać się żyć sprawiedliwie ze wszystkimi” – stwierdził Franciszek, dodając, że pokój i sprawiedliwość są nierozłączne.

Ojciec Święty zaapelował, by religie były głosem ubogich, aby ludzkość nie zamykała oczu w obliczu niesprawiedliwości i nigdy nie poddała się wobec zbyt wielu dramatów świata.

 

Demilitaryzacja ludzkiego serca

Papież wskazał także na znaczenie spotkań oraz budowania relacji szacunku i tolerancji między wyznawcami różnych religii. Zaapelował o demilitaryzację ludzkiego serca. „Wyścig zbrojeń, rozszerzenie własnych stref wpływów, agresywna polityka ze szkodą dla innych nigdy nie przyniosą stabilności. Wojna nie może stworzyć niczego innego jak nędzę, a broń – tylko śmierć!” – powiedział Franciszek.

„Razem, bracia w jedynej ludzkiej rodzinie, jakiej chce Bóg, starajmy się przeciwstawić logice siły zbrojnej, spieniężeniu relacji, uzbrojeniu granic, wznoszeniu murów, kneblowaniu ubogich; temu wszystkiemu przeciwstawiamy słodką moc modlitwy i codzienne zaangażowanie w dialog. Nasze bycie razem niech będzie przesłaniem ufności, zachętą dla wszystkich ludzi dobrej woli, aby nie poddawali się potopom przemocy i pustynnieniu altruizmu. Bóg jest z człowiekiem, który dąży do pokoju. I z nieba błogosławi każdy krok, który na tej drodze jest podejmowany na ziemi” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swego przemówienia w Abu Zabi.

st (KAI) / Abu Zabi

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!