Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Dlaczego papież Franciszek jest tak atakowany i odrzucany?

POPE FRANCIS,GENERAL AUDIENCE
Antoine Mekary | Aleteia | I.Media
WATYKAN, 11 PAŹDZIERNIKA: Audiencja Generalna na pl. świętego Piotra
Udostępnij

Jeden z czytelników moich książek o księdzu Dolindo zaprosił mnie do polubienia strony „Antypapież”. Drogi bracie, czy myślisz, że ks. Dolindo dałby lajka takiej stronie?

Franciszek i ojciec Pio

To zdjęcie znalazłam w księgarni przy via Conciliazione w Rzymie. Reprodukcję wrzuciłam tego samego wieczora na FB. W krótkim czasie dziesiątki udostępnień i lawina reakcji…

 

Papież Franciszek obejmuje twarz o. Pio i całuje ją. Tu nie trzeba tekstów ani komentarzy. Czułość, z jaką Ojciec Święty dotyka i całuje relikwie stygmatyka z Gargano, mówią same za siebie. To zdjęcie nie tylko mnie rozczuliło, ale i… zabolało. Zabolało, bo czy wszyscy mamy taki obraz tego papieża?

Zwrócono mi uwagę, że to może być fotomontaż. Nie potrafię tego ocenić. Ale nawet jeśli tak, nie zmienia to myśli, którą fotografia przywołała: Dlaczego Franciszek jest tak atakowany i odrzucany?

Ktoś z grupy modlitewnej ojca Pio napisał mi, że „nasz papież i Benedykt XVI głosili jasno”, no a teraz nie wiadomo…

Czytaj także: Proboszcz wynajął autobus, by za darmo dowozić ludzi do kościoła. Parafianie zachwyceni

Kiedy Jan Chrzciciel głosił – wielu nawet to, że opasywał się skórą, przeszkadzało. A Jezus Chrystus? Swoi próbowali Go pochwycić na każdym słowie, wykorzystać, zniekształcić. Zbyt prosto nauczał, uderzał w uczonych w Piśmie itd.

Niewielu chyba następców św. Piotra było tak atakowanych i odrzucanych jak papież Franciszek. Przez swoich. Nawet piorun, który strzelił w bazylikę św. Piotra w 2013 r. ma być „głosem Boga kontra Franciszek”. Byłam wtedy w Rzymie. Sprawdziłam też włoskie depesze: piorun uderzył w bazylikę wieczorem, w dniu abdykacji Benedykta XVI… a nie w dniu wyboru Franciszka. Ale i tak nie miałabym odwagi tego komentować.

Nie mówiąc o herezjach o nieważnym wyborze – teza dawno przez prawników kościelnych obalona (warto prześledzić co na ten temat mówi np. abp Grzegorz Ryś). Niedobrze też ponoć, że Franciszek kanonizował Jana Pawła II z Janem XXIII. Tymczasem tak wielcy święci jak św. Franciszek Ksawery, św. Filip Neri czy św. Teresa z Avila byli wyniesieni na ołtarze w jednym dniu przez papieża Grzegorza XV! Czy ujmuje im to coś ze świętości?

Niestety sporo informacji o Franciszku jest przesiewana przez sito (sam papież mówił o tym w czasie jednej z pielgrzymek). Pojawiają się słabej jakości książki, które mierzą z armat do Ojca Świętego (warto, by ktoś wydał w Polsce np. ostatnią książkę Andrei Torniellego „Il giorno del Giudizio”; to rzetelna dokumentacja tego, jak bardzo obecny pontyfikat jest fałszywie przedstawiany).

Czytaj także: Pasterz, który był we wszystkich slumsach swojego miasta. 80 urodziny Franciszka

 

Uderzasz w następcę św. Piotra: uderzasz w Chrystusa

Jeden z czytelników moich książek o ks. Dolindo zaprosił mnie do polubienia strony „Antypapież”. Drogi bracie, czy myślisz, że ks. Dolindo dałby lajka takiej stronie? Czy kliknąłby „lubię to” na stronie, która propaguje negację jakiejkolwiek osoby?

Kapłan z Neapolu był ponad 17 lat zawieszony w czynnościach kapłańskich, niezrozumiany, odtrącony przez Kościół. Miał prawo się zbuntować. Krytykować papieża. Ale nigdy tego nie zrobił. Walił pięścią w stół, kiedy ktokolwiek – czy miał rację, czy nie – uderzał w Kościół, kapłanów i Ojca Świętego.

Bo „Kościół to Jezus – pisał ks. Dolindo. – Jeśli uderzasz w Kościół, jeśli uderzasz w następcę św. Piotra, uderzasz w Chrystusa!”. Mocne.

Znam osoby niechętne Franciszkowi, które po spotkaniu z nim przyznały: myliłem się. Trzeba przyjechać i zobaczyć. Posłuchać, jak w prosty, ewangeliczny sposób naucza. Jak tłum powtarza za nim zdania z Ewangelii. Jak się nie oszczędza, jak przytula. Zobaczyć, że idzie tam, gdzie jest najtrudniej (vide pierwsza w historii pielgrzymka do Emiratów Arabskich), jak myje nogi więźniom, jaki jest bezpośredni i pokorny w kontaktach z dziećmi i chorymi, osobami starszymi (vide Panama, gdzie papież kazał zatrzymać kolumnę samochodów i wyszedł do ślepej staruszki).

Trzeba dobrze i z otwartym sercem czytać jego listy i dokumenty, a nie tylko ich krytykę. I zobaczyć, jaki krzyż niesie w Kościele (nadużycia seksualne, odejścia). Trzeba otworzyć serce, żeby się nie okazało, że walcząc z Franciszkiem, „walczycie z Bogiem (por. Dz 5, 38-39.

Po mojej publikacji zdjęcia Franciszka obejmującego o. Pio odetchnęłam, a liczba lajków pod nim wlała balsam do mojego serca. Czułość Franciszka i jego miłość do Drogi Krzyżowej, którą szedł stygmatyk, do świętości, znakomicie wszyscy rozpoznali. Lekcja ks. Dolindo w dużej części odrobiona!

Czytaj także: Papież Franciszek odwiedził Benedykta XVI [fotogaleria]

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail