Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Podczas jubileuszu ojca Pio miało miejsce uzdrowienie. Świadectwo ze Szczecina

FATHER PIO
Operapadrepio.it
Udostępnij

O tym, że włoski święty nadal działa, i to bardzo wyraźnie, świadczy fakt, że w czasie polskiej peregrynacji dokonał się cud uzdrowienia fizycznego. Dał o nim świadectwo pewien młody człowiek ze Szczecina.

W ubiegłym roku przeżywaliśmy uroczysty jubileusz stulecia otrzymania przez o. Pio stygmatów oraz pięćdziesięciolecia jego śmierci. O tym, dlaczego ten włoski święty jest wzorem zarówno dla współczesnych świeckich, jak i duchownych opowiada br. Roman Rusek OFMCap., krajowy koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio.

Czytaj także: „Moje uzdrowienie było jak zmartwychwstanie Łazarza”. Cud ojca Pio, który doprowadził do jego kanonizacji

Na przełomie kilku miesięcy Roku Jubileuszu Ojca Pio w Polsce odbyło się wiele wydarzeń, m.in. czuwanie w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, kongres w Lublinie, dziękczynienie z Ojcem Pio za dar niepodległości wraz z Węgrami i Czechami w Polanicy Zdroju, kongres i czuwanie na Jasnej Górze, kongres w Gdańsku, narodowa pielgrzymka do San Giovani Rotondo czy akcja społeczna „Niestygmatycy”. Jednak szczególne były dni grudniowe wieńczące jubileusz, kiedy po Polsce peregrynowały relikwie św. Ojca Pio.

 

Nauczyciel przebaczenia

Habit, w którym o. Pio otrzymał stygmaty, rękawica oraz bandaż, którym przykrywał rany symbolizujące rany Chrystusa na krzyżu, poza Włochy wyruszyły po raz pierwszy. W dniach 5-12 grudnia ubiegłego roku odwiedziły kilka polskich miast, w tym Szczecin, Poznań, Niepokalanów, Warszawę, Terliczkę, Oświęcim, Kraków czy Częstochowę.

W pamięci pozostał mi widok ludzi prostej wiary, którzy z ogromną nadzieją w sercu przychodzili przed relikwie, by oddać kapucyńskiemu świętemu wszystkie trudy swojego życia – wspomina br. Roman Rusek OFMCap.

Kapucyn dodaje, że widział, jak obecność tych rzeczy, będących świadkami świętości o. Pio, zmienia osoby, które przed nimi stawały.

Wiele osób podchodziło do konfesjonałów podczas całodziennych modlitw czy nocnych adoracji. Często po latach. Nieraz nagle otrzymywały dar zrozumienia danej sytuacji i otwartość na przebaczenie nawet po latach, czy to sąsiadowi, czy mężowi. Widać było serca, które za wstawiennictwem o. Pio przenika i zmienia jakaś wielka moc – opisuje.

 

Nadal działa

O tym, że włoski święty nadal działa i to bardzo wyraźnie świadczy fakt, że w czasie polskiej peregrynacji dokonał się cud uzdrowienia fizycznego. Dał o nim świadectwo pewien młody człowiek ze Szczecina, który po tym, jak usłyszał, że do jego miasta przybędą relikwie o. Pio, postanowił modlitwę przed nimi przedsięwziąć jako ostatnią deskę ratunku wobec ogromnego bólu w ramieniu, które doświadczał już bardzo długo.

Jak mówił do zebranych, przyszedł prosić o uzdrowienia i ze łzami przyznał, że nie umie już wytrzymać tego nieustającego bólu. Wiedział, że o. Pio sam cierpiał z powodu stygmatów i przyszedł mu ofiarować swoje zdrowotne cierpienia i podczas tej gorącej modlitwy odczuł nagle niewymowną ulgę, a ból, który go męczył, ustąpił – opowiada br. Rusek.

Czytaj także: 3 modlitwy o specjalne wstawiennictwo św. ojca Pio

 

Być pomostem i znosić cierpienia

Kapucyn, który jest odpowiedzialny za kult o. Pio w Polsce, wskazuje, że święty zawsze podkreślał, iż życie trzeba traktować poważnie. I że trzeba umieć się modlić do Boga i znosić mądrze i spokojnie cierpienie, które często On dopuszcza na człowieka.

„Ojciec Pio zrozumiał, że przez cierpienie ofiarowane Bogu dokonuje się wewnętrzna przemiana człowieka, dlatego stał się pomostem między Bogiem a ludźmi, by poprzez niego inni odkrywali co jest sensem życia i co nadaje mu szczęście. I dlatego ofiarowywał zarówno modlitwę, ale i własne krzyże za tych wszystkich, którzy do niego przychodzili, a wiemy, że wyspowiadał nawet 3 miliony osób w ciągu całego jego życia” – wyjaśnia kapucyn.

Dodaje, że o. Pio to wyraźny znak także dla duchownych. Symbol, który pokazuje, jak niezwykle potrzebny jest pomost między Bogiem a upadającym człowiekiem w postaci kapłana, który okazuje wiernym miłość miłosierną.

Uczy mocno jak być szafarzem Bożego miłosierdzia. Szafarzem, który bez przerwy posługuje ofiarnie w konfesjonale, ale także szafarzem, który potrafi odmówić rozgrzeszenia, by pokazać, że miłosierdzie Boże należy czcić, a nie z niego kp – podkreśla.

Zachęcając do poznawania nauki i przykładu życia o. Pio, zakonnik wskazuje, że w Polsce działa już 380 parafialnych Grup Modlitwy Ojca Pio. „Każda z nich ma relikwie I stopnia w postaci bandaży z cząstkami krwi świętego. Kierują się w swojej formacji przykładem życia Ojca Pio i jego słowami skierowanymi do grup Bądźcie w świecie szkołami wiary i ogniskami miłości miłosiernej. Doradzam, by zapytać, czy taka grupa działa już w danej parafii albo by poprosić proboszcza o jej utworzenie – zachęca o. Rusek.

Czytaj także: Problem z relikwiami. Święte podróbki czy święte symbole?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail