Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Toksyczni ludzie” – czy na pewno zawsze musimy od nich uciekać?

TOKSYCZNI LUDZIE
Shutterstock
Udostępnij

Im trudniej będzie ci wziąć odpowiedzialność za sytuację, w której jesteś, skonfrontować się i postawić granicę, tym łatwiej osobę, z którą ci jest trudno, nazwiesz toksyczną.

Mój szef to toksyczny człowiek, za dużo zleca mi zadań.

Nie jestem w stanie zbudować relacji z moją teściową. Nie mogę znieść jej komentarzy. Ona jest toksyczna.

Kamila, nowa dziewczyna w mojej pracy, to toksyczna osoba. Oczekuje, że wszystko ja będę robić, nie da się z nią współpracować.

O toksyczności relacji w pracy, rodzinie i związkach napisano bardzo dużo. Najogólniej mówiąc, toksyczne relacje to takie, które cię osłabiają, odbierają energię, podcinają skrzydła. Toksyczni ludzie m.in. umniejszają twoje dokonania, nie chcą brać swoich odpowiedzialności, testują cię, manipulują. Bycie z nimi w relacji, nieważne czy zawodowej, czy prywatnej, jest wycieńczające. Takie relacje należy jak najszybciej ucinać.

 

Małe ale…

Jednak jest we mnie małe ale…

Mam wrażenie, że czasem jako toksycznych określa się ludzi, z którymi jest po prostu trudno. Oni nie działają toksycznie, ich intencją nie jest skrzywdzenie czy wykorzystanie. Najczęściej w swojej nieświadomości stawiają innych w sytuacjach, które są niewygodne, trudne lub irytujące. A ci inni zamiast postawić granicę lub skonfrontować się, uciekają.

Ucieczka jednak nie rozwiązuje problemu, a początkowe uczucie dyskomfortu zamienia się w złość i poczucie krzywdy. Im trudniej będzie ci wziąć odpowiedzialność za sytuację, w której jesteś, skonfrontować się i postawić granicę, tym łatwiej osobę, z którą ci jest trudno, nazwiesz toksyczną. Bo etykietka toksyczności bardzo ułatwia zrzucenie odpowiedzialności. Przecież jeżeli ten ktoś jest toksyczny, to ja nic nie muszę robić. To tamta osoba jest zła, a ja jestem ta pokrzywdzona. To bardzo wygodna perspektywa, ale nie zawsze prawdziwa. Weźmy kilka przykładów:

 

Odpowiedzialność

Jeżeli twój szef zleca ci co i rusz nowe zadania, a ty nie stawiasz granicy i przyjmujesz wszystko bez podejmowania rozmowy o zakresie swoich obowiązków, to on może nie zdawać sobie sprawy, że masz za dużo na głowie. W końcu jeżeli na wszystko się godzisz bez słowa, to skąd ma wiedzieć, że coś jest nie tak?

Jeżeli twoja teściowa zachowuje się w sposób, który cię rani, a ty nigdy o tym jej nie powiedziałaś, to ona może nie zdawać sobie sprawy, że jej komentarze odbierasz jako krzywdzące.

Jeżeli twoja koleżanka w pracy jest bierna, nie wychodzi z inicjatywą, a jedynie czeka, aż wszystko wskażesz jej palcem, to może oznaczać, że jest leniwa i przerzuca na ciebie swoje odpowiedzialności. Ale równie prawdopodobne jest to, że nie do końca wie, co ma robić i czeka na kierownictwo.

Wszystkie te sytuacje wymagają konfrontacji, czyli otwartej rozmowy o tym, jak konkretne zachowanie lub sytuacja na ciebie działa. Rozmowy, w której szczerze powiesz o swoich odczuciach i wysłuchasz tego, co druga osoba ma do powiedzenia.

 

Lęk przed konfrontacją

Być może tak jak ja boisz się konfrontacji. Obawiasz się reakcji na swoje słowa, ataku, wyśmiania, odrzucenia czy po prostu niezrozumienia. Mimo to odważ się i zacznij rozmawiać. Zawsze jest ryzyko, że wszystko pójdzie źle. Ale jest ono małe.

Jeżeli spokojnie i rzeczowo przeprowadzić konfrontację, czyli powiesz o swoich odczuciach, używając „komunikatu ja” i postawisz granice (czyli określisz co dla ciebie jest ok, a co nie jest ok), z dużym prawdopodobieństwem zostaniesz wysłuchana.

Być może zmiana nie nastąpi od razu, być może będziesz musiała wielokrotnie do tego tematu wracać. Jednak każda taka rozmowa pomoże rozwinąć się i dojrzeć tej konkretnej relacji, a tobie wzrosnąć. Bo trudni ludzie są nam potrzebni. Dzięki nim przełamujemy siebie, rośniemy, dojrzewamy. Wchodzenie z nimi w dialog, choć może być to trudne, uczy nas cierpliwości, odwagi, patrzenia z innej perspektywy i słuchania. Pomaga lepiej określać nasze granice.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail