Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Z rozstępami, obwisłą skórą i kilogramami. Mamy bez retuszu też są piękne!

MATKA, CIAŁO
Udostępnij

Coraz więcej marek próbuje przekonać klientki, by pokochały swoje ciała bez względu na niedoskonałości, promując tzw. ruch #BodyPositive. Podobny wydźwięk ma najnowsza kampania firmy Mothercare, która zachęca młode mamy, by były dumne z tego, co do tej pory kojarzyło się z przykrymi konsekwencjami ciąży i porodu. Eksponuj blizny, rozstępy, rozciągniętą skórę czy dodatkowe kilogramy – zdaje się namawiać akcja #BodyProudMums. I jak to zazwyczaj w przypadku tak nietypowych przedsięwzięć bywa, budzi ono kontrowersje…

#AleDobryBiznes to cykl tekstów, które udowodnią, że robienie biznesu może być tożsame z robieniem dobra! Chcemy opowiadać o ciekawych firmach, które zmieniają życie pojedynczych ludzi, całych społeczności, dalszego lub bliższego świata. Interesują nas historie tych, którzy odważyli się założyć własne firmy, pokonali przeciwności i zaistnieli w świecie biznesu. Docenimy też dobre, mądre kampanie społeczne, które zwrócą uwagę na ważne problemy. To, jakie produkty czy usługi oferują, nie jest aż tak istotne – nasze artykuły nie będą reklamą. Wskaźniki rentowności, płynności finansowej także są drugorzędne. Na Aletei zwracamy uwagę na inne wartości niż wartość rynkowa.

Kampania marki Mothercare nie pozostawia złudzeń. Twoje ciało po ciąży i porodzie nigdy nie będzie takie samo. Pokazuje to np. 10 zdjęć, które powstały w ramach akcji #BodyProudMums. Widnieją na nich mamy z różnych części świata, trzymające w ramionach swoje pociechy, przyodziane jedynie w bieliznę.

 

Dumne mamy bez PhotoShopa

Choć wygląd ich ciał odbiega dalece od standardów, jakie pojawiają się w parentingowych magazynach, kobiety wydają się zadowolone, szczęśliwe, a nawet… dumne?! Każde ze zdjęć zostało opatrzone hasłem: „Piękna, nieprawdaż?”.

Za przygotowanie serii zdjęć odpowiedzialna była fotografka Sophie Mayanne, która słynie ze swojej żelaznej zasady: nie ingeruje w wygląd skóry swoich modeli. Nie nakłada filtrów, nie poprawia ich w postprodukcji w programach typu Photoshop.

 

Smutne wyniki badań

Marka Mothercare przed startem kampanii przeprowadziła badania pośród świeżo upieczonych mam. Wynika z nich, że ponad połowa kobiet nie czuje się dumna ze swojego ciała, natomiast 80 procentom zdarza się porównywać swój wygląd do wizerunku popularnych i idealnych „instamam”, które zamieszczają swoje zdjęcia w mediach społecznościowych. Blisko 90 proc. chciałoby wyglądać jak ludzie ze zdjęć w kolorowych magazynach.

Ponad połowa (51 proc.) mam korzysta z filtrów, gdy wrzuca zdjęcia do mediów społecznościowych, chcąc poprawić niedoskonałości. Z kolei 61 proc. twierdzi, że media źle kreują wizerunek kobiety po porodzie, co jeszcze bardziej wpędza je w złe samopoczucie.

Organizatorzy kampanii #BodyProudMums chcą, by młode mamy nabrały więcej pewności siebie i poradziły sobie z presją idealnego wyglądu, pokochały swoje ciała.

Celem tej kampanii jest powstrzymanie presji, jaką odczuwają młode mamy po urodzeniu dziecka. Chcemy je zachęcić, by zamiast wstydu i niepewności z powodu swojego wyglądu celebrowały zmiany, które dokonały się w ich ciele – mówi Linda Papadopulous, jedna z autorek kampanii.

 

Zdjęcia rozstępów zniechęcają?

Do akcji #BodyProudMums odniosły się blogerki i internetowe influencerki. Wśród nich także znana brytyjska „instamama” Clemmie Hooper, matka czterech córek, znana na Instagramie jako mother_of_daughters:

Czuję, że podejście mediów w tej kwestii się zmienia i coraz częściej celebruje się kobiecość bez cenzury, zwłaszcza w tak szczególnym momencie jak ten tuż po urodzeniu dziecka. Chciałabym zobaczyć plakaty z takimi zdjęciami w szpitalach i szkołach rodzenia. Wyobraźcie sobie tylko, jak mocny byłby przekaz kampanii w takich miejscach.

Zdjęcia obiegły internet oraz pojawiły się m.in. na stacji brytyjskiego metra. Większość polskich internautek jest zachwycona przekazem, gratuluje bohaterkom odwagi oraz docenia firmę za zwrócenie uwagi na problem.

Pojawiają się jednak mniej pochlebne komentarze, które sugerują, że kampania może mieć efekt uboczny:

(…) Jednak mysle ze pokazywanie tego typu zdjęć moze odstraszyć nie ktore kobiety od macierzyństwa. Nie kazda tak wygląda. (…). [pisownia oryginalna]

A wy? Co myślicie o tej kampanii?

Źródło: Independent, Dzieci Są Ważne, Fotoblogia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail