Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Naprawiamy komunikację w związku. Zobacz, jaki jest pierwszy krok

KOMUNIKACJA W ZWIĄZKU
Shutterstock
Udostępnij

Może nie interesuje cię, jaka będzie ostateczna odpowiedź na pytanie „co było pierwsze: jajko czy kura?”, ale mimo wszystko proponuję poćwiczyć umysł i zastanowić się nad tym, aby później z łatwością móc rozsądzić, od czego trzeba zacząć, aby komunikacja w związku stała się satysfakcjonująca.

Takie są najczęstsze pytania, jakie od was otrzymuję: jak komunikować się w związku? Jakie są zasady skutecznej komunikacji? Co zrobić, żeby dobrze się zrozumieć? Jak formułować komunikaty?

Udzielam zatem odpowiedzi zbiorczej, publicznej i uniwersalnej (skrojenie jej na swoją miarę należy już do ciebie). Jak zwykle zacznę od obrócenia kota ogonem i nie odpowiem na razie bezpośrednio na postawione wyżej pytania. Nie martw się. Historia ułoży się w sensowną całość.

 

Komunikacja – wierzchołek góry lodowej

Wpisz w wyszukiwarkę hasło „góra lodowa” i zobacz, co się pokaże. Można być zaskoczonym i czegoś nowego się nauczyć. Gdy już się dokopiesz do jakiegoś zdjęcia, dostrzeżesz z łatwością, że zdecydowana większość lodu znajduje się pod powierzchnią wody.

Zatem naszym punktem wyjścia jest stwierdzenie, że twój sposób komunikacji jest przejawem tego, co skrywasz głęboko w sercu i kim jesteś. Właśnie z tego powodu, w tym momencie nie można odpowiedzieć na pytania, jakie padły na początku tego artykułu. Najpierw musisz się dowiedzieć, co jest pod twoją powierzchnią.

 

Przekonania tworzą rzeczywistość

Przekonania o świecie tworzą twoją rzeczywistość. Będzie dość drastycznie. Kilka lat temu uczestniczyłam w szkoleniu dotyczącym pracy ze sprawcami przemocy w rodzinie według Modelu Duluth. W dużym skrócie polega to na takiej pracy ze sprawcą, aby dotarł on do swoich przekonań o człowieku i świecie. Zakłada się, że one są źródłem zachowania (w tym wypadku przemocy). Spójrz (A – sprawca, B – terapeuta):

  • A: Ja ją tylko popchnąłem. (Wynik tego popchnięcia to złamana ręka i obrażenia narządów wewnętrznych)
  • B: Czyli co zrobiłeś? Opisz dokładnie.
  • A: No bo ona mnie sprowokowała. Wkurzyła mnie.
  • B: Opisz, co zrobiłeś.
  • A: No za włosy ją wziąłem i popchnąłem.
  • B: Jak ją wziąłeś za te włosy?
  • A: No normalnie.
  • B: Opisz dokładnie.
  • A: Chwyciłem ją za włosy i ona na ścianę poleciała.
  • B: Sama?
  • A: No… sama. Nie wiem.
  • B: Pokaż mi, jak ją chwyciłeś.
  • [„A” wstaje, podchodzi do manekina i chwyta mocno obiema rękoma za włosy u nasady głowy]
  • B: I co zrobiłeś, gdy trzymałeś ją tak za włosy?
  • A: Pociągnąłem ją i rzuciłem o ścianę.
  • B: I co dalej zrobiłeś?
  • A: Leżała.
  • B: Co zrobiłeś, gdy leżała?
  • A: No nic, tam… Pochyliłem się nad nią i poszedłem.

Długo trzeba by było jeszcze kontynuować. Mam nadzieję, że widzisz momenty, w których „A” odbiega od tematu, chce uciec i nie odpowiedzieć konkretnie na pytanie. Ta terapia polega akurat na tym, aby go skonfrontować z tym, czego nie chce powiedzieć. Ale w związku, w małżeństwie, nie masz po drugiej stronie terapeuty.

Podczas terapii dochodzi się w końcu do PRZEKONAŃ. A przekonania tego sprawcy są takie:

  • Słabszych można bić (silniejszych się nie da).
  • Kobieta to nie człowiek (można zatem lać).
  • To jej wina, że ja ją biję (nie mam wpływu na to, co robię).
  • Jak człowiek jest wkurzony, to normalne, że chce kogoś pobić (nie widzi innej formy wyładowania jak przemoc).

Z tych przekonań wyrosła okrutna forma komunikacji – przemoc (w języku, w zachowaniu).

 

Obserwuj

Przykład jest jaskrawy, bolesny, ale zależy mi na tym, aby dobrze to wytłumaczyć. Wykonaj takie ćwiczenie: Przez jeden dzień stań się obserwatorką komunikatów osób, z którymi nie jesteś mocno emocjonalnie związana (na przykład pani na poczcie, koleżanki w pracy itd.). Zapisuj to, co mówią: hasła, powiedzonka, to, co często powtarzają. Na przykład: „nie ma pracy bez kawy”, „nienawidzę poniedziałków”, „nie noś dziecka, bo się przyzwyczai”. Zastanów się, jakie przekonania o świecie lub o ludziach mogą stać za tymi komunikatami.

Zanim zaczniesz pracować nad twoją komunikacją w związku, proponuję zgłębić ten temat. Pomogę ci w tym. Zacznij od obserwowania, dokładnego wsłuchiwania się w to, co ludzie mówią i spróbuj zrozumieć, co mają w swoim wnętrzu, gdy wypowiadają akurat takie, a nie inne słowa. Kiedy już opanujesz tę umiejętność, przećwicz to na sobie. To pierwszy krok do zrozumienia, na czym polega zdrowa komunikacja.

Czytaj także: Kilka ważnych komunikatów, które dziecko wysyła bez słów

Czytaj także: Komunikacja w małżeństwie? Tylko dialog!

Czytaj także: Co sprawia, że małżeństwo jest nie tylko udane, ale i głęboko szczęśliwe?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail