Aleteia
poniedziałek 19/10/2020 |
Bł. Jerzego Popiełuszki
Kościół

„Bo u nas maszynka do męczenia nowicjuszek jest na prąd…” – s. Borkowska opowiada anegdoty

ANEGDOTY ZAKONNE

Jacek Domiński/REPORTER

Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów - publikacja 14.03.19

W książce zatytułowanej „A w naszym klasztorze…” siostra Małgorzata Borkowska OSB zebrała serię opowieści, często z przymrużeniem oka, dotyczących życia monastycznego. Oto kilka dykteryjek znanej benedyktynki.

Maszynka do męczenia nowicjuszek

Kiedy wstąpiłam do klasztoru, najtrudniej było z tym faktem pogodzić się mojej cioci Józefinie, siostrze przyrodniej mojej Mamy (czyli tak zwanej u nas Babci Józce). Babcia Józka była sentymentalnego, dziewiętnastowiecznego chowu i dwóch rzeczy w życiu bała się najbardziej: chorych umysłowo i zakonnic. Miała też spory zasób powieściopisarskich fantazji na temat życia klasztornego.

Odwiedziła mnie, kiedy byłam jeszcze postulantką, zajrzała mi głęboko w oczy i pyta:

– Anka, powiedz prawdę: bardzo cię tu męczą w tym nowicjacie?

Nie było sensu tłumaczyć cokolwiek, więc powiadam:

To zależy, Babciu, czy jest prąd, czy nie ma. Bo u nas maszynka do męczenia nowicjuszek jest na prąd.
Babcia tylko ręką trzepnęła i dała spokój dalszemu sprawdzaniu swoich wiadomości.




Czytaj także:
Mamusiu, ja mówię „Pochwalonego”, a ten żeński ksiądz nie odpowiada! Anegdoty s. Borkowskiej OSB

Jak rozwaliłam kratę u dominikanek

Pojechałam kiedyś do Krakowa i poszłam do dominikanek na Gródku, prosić o wgląd w ich archiwum. Okazało się, że nie jest skatalogowane, więc zaproponowałam, że je skataloguję w zamian za możność zrobienia notatek. Siostry zadzwoniły do prowincjała i z jego pozwoleniem wpuściły mnie do środka.

Więc siedziałam w archiwum, pracowałam pilnie, a po południu postanowiłam pójść razem z nimi na nieszpory.

Chór mają w kościele na emporze, a na balustradzie jest drewniana krata mniej więcej metrowej wysokości. Weszłam, uklękłam, i żeby się łatwiej podnieść, oparłam się tylko dwoma palcami o te kratę… i krata mi na łeb poleciała. Z tyłu pędzi jakaś nowicjuszka z wyciągniętymi rękami, ratować, nie wiem, kratę czy mój łeb; a za mną stoi przeorysza i tak się śmieje, że się ruszyć nie może.

Bo tuż przedtem zdążyłam jej opowiedzieć, jak to w klasztorze przemyskim rozwaliłam tapczan, a w Staniątkach pulpit mszalny…

Czy zakonnica może być taka duża?

Były jednak poza archiwalnymi także i inne podróże, na przykład w latach siedemdziesiątych bywałam w jednej osobie przewodniczką, tłumaczem i biurem podróży podczas wizyt ojca Jana Leclercq w Polsce. Kiedyś pojechaliśmy do Drohiczyna. Była niedziela i poszliśmy na miasto zwiedzać kościoły, których tam jest kilka; zajrzeliśmy do katedry i nawet do cerkwi. Ojciec zadawał różne pytania.

Wreszcie wracamy do klasztoru, a jednocześnie wraca z katechizacji s. Beata i śmieje się tak, że się ledwo na nogach trzyma. Okazuje się, że zaczepił ją kierownik poczty, bardzo zaniepokojony: – Siostro, jacyś dziwni ludzie chodzą po Drohiczynie! Jeden to stary ksiądz, a drugi to potężny mężczyzna przebrany za zakonnicę! Rozmawiają w jakimś obcym języku… Czego oni tu mogą chcieć?

– S. Beata wpadła na niego: – Jak to mężczyzna? Czy pan nie widział twarzy? Przecież to jest nasza siostra zakonna! – No rzeczywiście, twarz nie była męska… ale czy zakonnica może być taka duża?

Brewiarz pod latarnią…

W roku 1980 był wielki jubileusz benedyktyński i jedną z imprez był zjazd patrologiczny we Wrocławiu, na którym miałam referat. Miasta zupełnie nie znałam, a pociąg nie chciał się spóźnić i wyrzucił mnie o czwartej rano na dworzec pełen pijaków. Wobec tego wzięłam taksówkę i pojechałam prosto do seminarium.

Ciemno (był koniec września), pusto, skwer na tyłach katedry, taksówka dawno odjechała, ja dzwonię, dzwonię i nic. Później się okazało, że na furcie posadzono dwóch kleryków, którzy mieli specjalnie czekać na nocnych gości, ale zasnęli. Co robić? Usiąść na ławce, to zasnę, zmarznę i zaziębię się. Można by się zająć brewiarzem… ale ciemno. Tylko jedna latarnia pali się na rogu. Więc poszłam tam, stanęłam pod tą latarnią i odmawiałam brewiarz…

Fragment opowieści s. Małgorzaty Borkowskiej z książki „A w naszym klasztorze…”. Siostra Małgorzata Borkowska OSB urodziła się w 1939 r. Studiowała polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 1964 jest benedyktynką w Żarnowcu. Autorka wielu prac historycznych, m.in. „Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII i XVIII wieku”, „Czarna owca”, „Sześć prawd wiary oraz ich skutki”, „Oślica Balaama”, „Ryk Oślicy”, „Twarze Ojców Pustyni”, tłumaczka m.in. ojców monastycznych, felietonistka.


SIOSTRY ZAKONNE

Czytaj także:
Przyjeżdża prymas Wyszyński do klasztoru i pyta… o kradzione jabłka. Anegdoty s. Borkowskiej OSB

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
humorzakonnica
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [15 paździe...
Nie czujesz się kochany, kochana? Cytaty, które przypomną Ci o sile Bożej miłości
Redakcja
Nie czujesz się kochany, kochana? Cytaty, któ...
FATIMA
Michał Lubowicki
„Następnie powrócę tu jeszcze siódmy raz”. Do...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail