Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconStyl życia
line break icon

Beatka z Afryki - kobieta, dla której limity nie istnieją!

DZIECI W AFRYCE

Shutterstock

Stefan Czerniecki - publikacja 16.03.19

Dobrze w Wielkim Pośćcie popatrzeć troszkę na takich ludzi jak ona. A jest ich na pewno znacznie więcej. Trzeba się tylko dobrze rozglądać. I czerpać od nich. Nieprzypadkowo bowiem Bóg postawił ich na naszej drodze.

Beatę poznałem kilka lat temu. Dziś nawet nie potrafię sobie przypomnieć roku. Z początku znałem ją tylko z listów. Pisała tak niezwyczajnie. Już sam fakt, że od sms-ów i e-maili wolała pachnący papier z samodzielnie pomalowanymi nań na kolorowo kwiatkami, świadczył o tym, że jest zupełnie nietuzinkowa. I nad wyraz wrażliwa. Ktoś by powiedział „niedzisiejsza”, „nieprzystająca do współczesnych trendów”. Tak, to prawda. Dodałbym tylko: „na całe szczęście”. Dla niej samej. I dla wszystkich, którzy ją poznali.

Gdy poznawałem Beatę, była już zakonnicą. Pasterzanką. Doceniającą wszystko to, co dał jej dobry Bóg. Gdy czytało się napisane przez nią listy, widać było, jak czule o Nim pisze. Jak Go traktuje. Jak Go przeżywa. Doświadcza. Już samo to było iście mistycznym przeżyciem. Gdy zobaczyłem Beatę po raz pierwszy na żywo, wrażenie tylko się spotęgowało. Szczera i prostolinijna kobieta. Zakochana w Jezusie po same uszy.

Pamiętam, jak – gdy tylko zobaczyliśmy się po raz pierwszy na żywo – zareagowała na sam fakt naszego spotkania. Zakryła twarz i niejako z zawstydzenia zaczęła się do siebie śmiać. Ten obrazek mam po dziś dzień przed oczami. Uśmiechnięta, po kobiecemu piękna, nad wyraz czysta. Z delikatnym głosem skowronka.

„Widzisz? Wiedziałam, że się w końcu zobaczymy!” – krzyknęła, rzucając mi się na szyję.

Zapominając o sobie

Dziś sam nie wiem, na ile zdążyłem ją poznać. Pewnie po trosze na tyle, ile listów od niej udało mi się przeczytać. Na ile spotkań stawić – jeśli tylko Beatka była przejazdem w moim mieście. Ile telefonów odebrać. Zawsze wzbudzała we mnie uśmiech, zawsze udzielała od siebie pozytywu chwili. Tego nie sposób opowiedzieć. Opisać, wyjaśnić. Gdy widzisz taką osobę, rzeczywiście pełniej rozumiesz słowa o tym, że Bóg objawia się w drugim. W bliźnim. Dla mnie osobiście w oczach Beatki zawsze widziałem oczy dobrego Pana. Rozumiejącego, wysłuchującego, czasem zmartwionego. I nad wyraz często rozmodlonego.

Gdy dowiedziałem się, że Beatka decyduje się na wyjazd do Afryki, byłem totalnie zszokowany. Wiedziałem, że nie ma nawet sensu odciągać jej od powziętej decyzji. Była w niej taka swoja. Rozsądna, zdająca sobie sprawę z zagrożenia, z powagi sytuacji – ale zarazem tak niepotrafiąca się doczekać tego momentu. Po kilkumiesięcznym okresie próbnym wróciła na chwilę do Polski. Gdy ujrzałem ją po tym krótkim czasie, była jeszcze piękniejsza. Jakby o kilka schodkowych stopni bliżej nieba.

„Stefanku, musisz do mnie przyjechać. To oczywiste – wyśmiała się w twarz na powitanie, odsłaniając jednocześnie pierwszą afrykańską opaleniznę. – Poznasz wszystkie moje dzieciaczki. Są cudowne. No, i pokażę ci tutejsze wodospady. Dobrze wiem, jak je lubisz”.

Jako przedszkolanka odnalazła dopełnienie swojego powołanie właśnie tam, gdzie zwykle przedszkolanek nie ma wcale. A już na pewno takich, jak Beata. Rozradowanych, w pełni poświęcających się dla drugiego. Zapominających o sobie.

Człowiek na Wielki Post

Wkrótce po powrocie Beatki do Afryki w Republice Środkowoafrykańskiej miały miejsce kolejne zamachy na katolików. Brutalne i bezwzględne. Nie różniące się zanadto od tych wcześniejszych. Niosące strach i śmierć. Bezlitosne żniwo szatana. Beatka jednak dobrze wiedziała, na co się decyduje. Zdążyła już poznać tamtejszą sytuację polityczną. Wracać jednak nie chce.

„To jest moje miejsce” – odpowiada, gdy zdzwaniamy się na internetowych łączach. I po chwili ciszy ponownie wpada w radosny śmiech.

Dziś chciałem napisać właśnie o tej kobiecie. Dla mnie osobiście przyjaciółce. Ale także człowieku, którego po ludzku podziwiam. Za odwagę. I męstwo. Tak, Beatka jest męska do granic wytrzymałości. Przekracza męski limes. Jest już dużo dalej niż większość z nas. Zaufała. I nie zawiodła się.

Dobrze w Wielkim Pośćcie popatrzeć troszkę na takich ludzi jak ona. A jest ich na pewno znacznie więcej. Trzeba się tylko dobrze rozglądać. I czerpać od nich. Nieprzypadkowo bowiem Bóg postawił ich na naszej drodze. Podobnie jak dziś nieprzypadkowo czytasz ten materiał o nieznanej ci Beatce. Dzielnej siostrze pasterzance. Z Afryki.


PĄCZEK

Czytaj także:
Nie objadaj się pączkami sam. Wyślij jednego też do Afryki!


SIOSTRA CRISTINA

Czytaj także:
Siostra Cristina powraca! Tym razem z przebojem Lady Gagi. I robi to… śpiewająco!


SIOSTRY Z BRONISZEWIC

Czytaj także:
„Podchodzi do nas przystojniak: wychowała mnie siostra zakonna”

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Afrykazakonnica
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail