Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 27/01/2021 |
Bł. Jerzego Matulewicza
home iconKultura
line break icon

Tłumy wiernych pielgrzymują, by zobaczyć niezwykły krucyfiks… zamarznięty pod wodą

ZAMARZNIĘTY KRZYŻ

YouTube

J-P Mauro - 19.03.19

Krucyfiks zamarznięty w jeziorze Michigan to jeden z nielicznych takich obiektów. Stąd ogromne zainteresowanie pielgrzymów. Krzyż jest pomnikiem dla poległych tam nurków.

Ponad tysiąc wiernych stawiło czoła zimnu i wędrówce przez zamarznięte jezioro Michigan, by zobaczyć duży krucyfiks, który znajduje się pod – zwykle mętnymi – wodami. Krzyż znajduje się około 244 m od brzegu Petoskey (w stanie Michigan), na głębokości około 6,7 m. Podwodny krucyfiks ważący 839 kg jest jednym z niewielu, o których wiadomo!

Krzyż na dnie jeziora Michigan

Pielgrzymujący czekają w długiej kolejce, by wejść do małego namiotu ustawionego nad miejscem, gdzie na dnie jeziora leży krzyż (chodzi o zasłonięcie lodu od promieni słonecznych). Następnie korzystając ze specjalnego oświetlenia, spoglądają przez mały, wykuty w lodzie otwór. To, że tak wiele osób jest zainteresowanych zobaczeniem podwodnego krucyfiksu oznacza, że pomnik ma ważne znaczenie dla mieszkańców Petoskey.

Krucyfiks, który wyszedł spod dłuta włoskich rzeźbiarzy, wcale nie miał spocząć na dnie jeziora Michigan. Został wykonany na zamówienie zamożnej rodziny z Rapson. Niemal naturalnej wielkości krzyż miał uwieńczyć grób ich 15-letniego syna Geralda Schipinskiego, który zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku na farmie w 1956.

Niestety, długa podróż z Włoch do Michigan nie przysłużyła się rzeźbie. Pękło jedno ramię krucyfiksu, pojawiły się też inne uszkodzenia. Pogrążona w żałobie rodzina odmówiła przyjęcia zniszczonej rzeźby, ale odesłanie jej do Włoch okazało się zbyt kosztowne. W związku z tym krucyfiks przez rok można było oglądać w pobliskim kościele św. Józefa, a następnie został wystawiony na aukcję.

Krzyż – podwodny pomnik dla zmarłych nurków

Za jedyne 50 dolarów krucyfiks zakupił klub nurkowy Wyandotte Superior z Detroit, który następnie przeznaczył 900 dolarów na naprawę zniszczonej rzeźby. 12 sierpnia 1962 roku krucyfiks został przewieziony przez statek U.S. Icebreaker Sundew i spoczął na dnie jeziora Michigan, aby uczcić pamięć Charlesa Raymonda, nurka z Southgate, który utonął w pobliskim jeziorze Torch..

Początkowo krzyż znajdował się około 366 m od brzegu jeziora, na głębokości około 17 m. Po kilku latach uznano jednak, że krucyfiks należy przenieść nieco bliżej brzegu, na odległość około 120 m, gdzie znajduje się do dziś. Klub zdecydował też, by poświęcić go pamięci wszystkich nurków, którzy stracili życie pod wodami Michigan.

Pojawiła się także tradycja, by każdego roku w jeden weekend lutego lub marca (kiedy zamarznięty lód na jeziorze jest wystarczająco gruby), zainteresowani mogli zobaczyć spoczywający na dnie krucyfiks. Przez ostatnie lata niestety lód nie był odpowiednio mocny, by pozwolić odwiedzającym na przejście, ale w 2015 roku, kiedy krzyż był ostatnio widoczny, zobaczyło go ponad 2 tysiące osób! Pielgrzymi stali w długiej kolejne, przy sporym mrozie, by zobaczyć ten wyjątkowy krucyfiks spoczywający pod lodem.




Czytaj także:
Dlaczego w Wielkim Poście zasłaniamy krzyże z Jezusem?


shrine_of_the_most_blessed_sacrament_of_our_lady_of_the_angels

Czytaj także:
Najpiękniejsze katolickie sanktuaria na Południu USA [galeria]


PIETA

Czytaj także:
Chrystus z ciężkimi ranami i „wściekła” Matka Boska. Niemieckie piety [galeria]

Tags:
krzyż
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
3
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
4
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
5
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
6
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
7
Oleada Joven
Ojciec Pio radzi, jak obchodzić się z aniołem stróżem
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail