Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Dlaczego nigdy nie powiem o innej matce, że jest „madką”?

MADKA
Shutterstock
Udostępnij

Ostatnio w internecie coraz częściej można się natknąć na określenie „madka” w odniesieniu do matki. Kiedy przyjrzymy się temu zjawisku bliżej – cóż, nasuwają się smutne wnioski.

Co to w ogóle za nazwa?

W słowniku on-line prowadzonym przez językoznawców z UW, rejestrującym najnowsze wyrazy w polszczyźnie, możemy przeczytać następującą definicję:

madka: kobieta wykorzystująca fakt posiadania dzieci do roszczeń socjalnych i prób podniesienia statusu społecznego; często odznaczająca się prowincjonalnością, brakiem kultury osobistej i aktywnym uczestnictwem na forach internetowych.

Przed definicją można zauważyć skrót „dezapr.”, a więc „z dezaprobatą”. Jednak powiedzieć, że komentarze, które mnożą się w internecie, świadczą jedynie o dezaprobacie wobec matek – to zdecydowanie za mało.

 

Co piszą internauci?

Lewą stroną chodnika pcha wózek, ciągnie też jakiś przychówek (dzieci trzeba uczyć od małego dobrym przykładem). Dziećmi nie jest zainteresowana, bo pytluje z inną madką idącą za nią. (warszawawpigulce.pl)

Kim są „madki”? Najogólniej mówiąc to młode matki, które nie grzeszą inteligencją, ale mają za to fioła na punkcie swoich dzieci. Ich problemy, poziom wiedzy i roszczeniowość budzą czasem osłupienie, czasem oburzenie, ale przeważnie gromki śmiech. (gloswielkopolski.pl)

Jedna kobieta wystawiła na sprzedaż w internecie pierścionek. Napisała do niej taka madka z prośbą, czy mogłaby oddać jej go za darmo, bo ona ma dzieci i jej na to nie stać. (lo.tarnobrzeg.pl)

Nie pozdrawiam madki z dzieckiem, która wczoraj […] była w Tesco na Myśliborskiej. Dziecko darło się dobre 15 minut, a ty nic z tym nie zrobiłaś […]. Następnym razem przypilnuj swojego rozwydrzonego bachora albo po prostu wyjdź z nim na zewnątrz. (facebook.pl)

Madka, najczęściej typowa Karyna: Nie wychowuje swoich dzieci, tylko hoduje. Puszcza „samopas” w domu i w miejscach publicznych. […] Macierzyństwo to jej jedyny cel i sens życia. (toewa.wordpress.com)

Dziecko to najważniejsze, co ci się może w życiu przytrafić – motto każdej madki, wygłaszane przy każdej wizycie w MOPS-ie. (nonsensopedia.pl)

 

Niepozorne określenie czy mowa nienawiści?

Takich komentarzy można znaleźć w sieci mnóstwo. Z każdego z nich bije ironia, kpina lub pogarda, a nawet wrogość i agresja. Zastanawiam się, skąd w nas tyle negatywnych emocji, tyle obraźliwych słów, które zalewają internet. Ta łatwość oceniania innych, kiedy chroni nas ekran komputera. Ale chroni tylko pozornie – raczej odsłania całą prawdę o człowieku. Dobrze się bawimy, tworząc zabawne komentarze, tymczasem zapominamy, że uderzamy tym samym w czyjąś godność.

 

Jestem lepszy, bo do nich nie należę

Nigdy nie powiem „madka” o innej matce, bo nie oceniam kogoś po pozorach. Nie powiem tak, bo wiem, jakim wysiłkiem jest macierzyństwo. Nie powiem, bo najzwyczajniej w świecie nie mam do tego prawa. Nie zrobię tego, bo uważam, że każdemu człowiekowi należy się szacunek, a etykietowanie innych jest nadużyciem i może kogoś zranić.

Łatwo powiedzieć – to taki „Janusz”, to taka „Grażyna”, to taka „madka” jest. W tych określeniach odbijają się nasza pycha i poczucie bycia kimś lepszym. Czasem warto pomyśleć dwa razy, zanim wypowiemy lub napiszemy podobne słowa. Coś, co początkowo miało być tylko żartem, szybko może zamienić się we wrogi akt agresji. A słowa potrafią ranić bardziej niż ostrze.

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata” (Mt 7,1-5).

Czytaj także: Rozpadłam się, a teraz się składam – o początkach macierzyństwa

Czytaj także: Macierzyństwo zawsze jest czymś autorskim

Czytaj także: Sophie Ellis-Bextor urodziła piątego synka! „Realizuję się w dwóch sferach: muzyce i macierzyństwie”

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail