Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Dlaczego randkowanie czasem boli?

RANDKA
Shutterstock
Udostępnij

Jeżeli dotąd nie spisałaś swoich randkowych zasad, to zrób to teraz. Napisz, co jest dla ciebie ok, a na co się zupełnie nie zgadzasz. Stwórz swój kompas na drogę w kierunku małżeństwa.

Nieudane randki

Kolejne wyjście i nikogo nie poznajesz.

Idziesz na randkę i znów wracasz z poczuciem porażki, że to nie to.

Poznajesz kogoś fajnego, ale okazuje się, że on nie jest tobą zainteresowany.

I myślisz – ile jeszcze razy poczuję ten zawód? Czy kiedyś uda mi się spotkać tego, z którym ja będę chciała być i który ze mną będzie chciał być? Dlaczego randkowanie boli?

Henry Cloud i John Townesnd w książce Granice w randkowaniu mówią:

Randki rzeczywiście mogą sprawiać wiele bólu i cierpienia. Ludzie często bywają rozczarowani i czują się zagubieni, nie wiedząc, co dalej robić. Mają złamane serca, trafiają na niewłaściwych ludzi, nie mogą znaleźć tej właściwej osoby albo znajdują ją, ale nie darzą jej taką sympatią, jak osobę niewłaściwą. Pojawiają się u nich problemy z pogodzeniem swojego duchowego życia z randkowaniem. Nie wiedzą, jak poradzić sobie z fizycznym pociągiem i ograniczeniami moralnymi, a także kiedy przejść od niezobowiązujących spotkań do budowania bardziej zaawansowanego związku.

A później dodają, że masz dwie drogi do wyboru: możesz wycofać się i całkowicie zrezygnować z randkowania lub nauczyć się mądrze randkować.

 

Jak mądrze randkować?

Mądre randkowanie to m.in. świadomość:

  • celu, do którego dążysz (jakiś związek lub małżeństwo),
  • zasad, którymi się kierujesz,
  • granic, które stawiasz sobie i innym.

Bardzo łatwo jest się zakochać i popłynąć. Ale podążanie tylko za głosem serca (a raczej za hormonalnym koktajlem, który wytwarza się w twoim organizmie w momencie zakochania) może przysporzyć ci więcej bólu niż radości. Dlatego podążając za głosem serca, warto zabrać ze sobą rozum.

Bo to właśnie rozum ostrzeże cię, że mężczyzna, na widok którego szybciej zabiło ci serce, nie jest gotowy na trwały związek. Dzięki temu możesz zatrzymać się i nie wchodzić w kolejny nierokujący związek. Oszczędzisz sobie nie tylko frustracji, ale też straty czasu.

To rozum przypomni ci, że masz zasady i zgodnie z nimi np. nie akceptujesz spóźniania się bez uprzedzenia lub protekcjonalnego traktowania. Jest szansa, że motyle w brzuchu nie zagłuszą sygnałów mówiących ci, że wchodzisz w relację, w której będziesz źle traktowana.

Rozum pomoże ci też utrzymać granice i nie pójść za głosem serca, jeżeli to będzie złe dla ciebie i innych. Czasem, gdy samotność bardzo doskwiera, to kuszącym może być np. wejść w relację z mężczyzną, który jest związany z inną kobietą. Serce będzie ci tłumaczyć, że on jest z nią nieszczęśliwy, więc nie robisz nic złego. Ale rozum będzie ci przypominał, że wiązanie się z żonatymi czy zajętymi jest złe. Że jeżeli się na to zdecydujesz, to przekroczysz granicę. I koniec końców pewnie nie skończy się to dla ciebie dobrze.

Gdy idziesz za głosem serca i zabierasz ze sobą rozum, to postępujesz odpowiedzialnie. To wcale nie zabija romantyczności. Wręcz przeciwnie. Odpowiedzialne działanie tworzy grunt, na którym może rozkwitnąć bezpieczna, zdrowa, romantyczna relacja.

Pomyśl, co jest dla ciebie bardziej romantyczne – ostrożne budowanie zdrowej relacji czy szybkie wchodzenie w relacje bez głębszej refleksji?

 

Dwie drogi

Tak naprawdę masz przed sobą dwie drogi.

Możesz ostrożnie, w oparciu o zasady i granice budować relacje z mężczyznami. Masz wtedy szansę spotkania tego Jedynego, z którym relacja przerodzi się w związek trwający kolejnych 30 lub więcej lat. Związek, w którym będziesz się czuła kochana. Związek, który da ci poczucie pewności, ponieważ on będzie postępował odpowiedzialnie, dbał o ciebie i waszą rodzinę. Pewnie zanim go spotkasz, będziesz chodzić na randki z wieloma innymi mężczyznami. Trochę czasu minie. Możesz odczuwać zniechęcenie czy pewne rozczarowanie. Ale skoro wiesz, kogo szukasz i jakiej relacji oczekujesz (w oparciu o swoje zasady i granice), to nie zaangażujesz się w coś, co nie będzie dobre dla ciebie. A będąc wytrwałą w swoich działaniach i modlitwach, zwiększasz swoje szanse na spełnienie swojego marzenia o małżeństwie i rodzinie.

Masz też drugą opcję. Możesz bez zastanowienia pod wpływem chwili czy porywu serca wchodzić w bliskie relacje z mężczyznami, które będą ekscytujące, pełna niepewności i emocji. Ale po pewnym czasie będą okazywać się niesatysfakcjonujące dla ciebie. Bo gdy opadną pierwsze chwile uniesienia, zaczniesz dostrzegać, co tak naprawdę was łączy, a co dzieli. W takiej relacji rozum włącza się do gry, często dopiero wtedy, gdy już dużo zainwestowałaś np. czasu, uczuć. I przez to rozczarowanie jest większe.

Jeżeli dotąd nie spisałaś swoich randkowych zasad, to zrób to teraz. Napisz, co jest dla ciebie ok, a na co się zupełnie nie zgadzasz. Stwórz swój kompas na drogę w kierunku małżeństwa.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail