Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconStyl życia
line break icon

"Duży ksiądz - duży rabat". Najpierw nas rozbawił, a potem dodał: "Potrzebujemy waszej modlitwy"

RONY TABASH

Rony Tabash/Facebook

Agnieszka Huf - publikacja 29.03.19

„Chrześcijan jest tu coraz mniej, brakuje pracy, chleba. Ale mamy mocną wiarę i nadzieję na przyszłość" - powiedział Rony, Palestyńczyk i chrześcijanin.

Ziemia Święta. Maleńki kawałek świata, w którym spotykają się święte miejsca trzech największych religii: chrześcijaństwa, judaizmu i islamu. Tygiel kultur, kolorów skóry i języków. A pośrodku niego… nietypowy, polski akcent.

Miejski autobus zawozi nas z Jerozolimy do Betlejem, leżącego na terenie Autonomii Palestyńskiej – ziemi, która choć znajduje się terytorialnie w Izraelu, zarządzana jest przez Palestyńczyków. Od Izraela oddzielona jest wysokim na kilka metrów murem, który powstał, aby chronić Żydów przed niebezpieczeństwem ze strony islamskich terrorystów z Hamasu.

Wjeżdżając, nawet nie spostrzegamy granicy – dopiero w drodze powrotnej zatrzymujemy się na posterunku w murze bezpieczeństwa. Uzbrojeni po zęby żołnierze sprawdzają paszporty turystów, Arabowie muszą wysiąść i poddać się kontroli na zewnątrz. Dla mieszkańców Autonomii mur stanowi symbol upokorzenia – wielu mieszkańców Betlejem nigdy nie opuściło swojego miasta, bo tylko nieliczni szczęściarze otrzymują zezwolenia na przekraczanie checkpointów. Miejsca urodzenia i śmierci Jezusa oddalone są od siebie zaledwie o kilka kilometrów, ale od paru lat dzieli je mur niezgody pomiędzy skłóconymi narodami.

W mieście panuje zupełnie inna atmosfera niż w Jerozolimie. Hebrajskie, kanciaste litery widać tu rzadko – na szyldach dominują arabskie „robaczki”. Miejscowe targowisko przytłacza feerią barw i zapachów – obok ułożonych w precyzyjne stosy gigantycznych truskawek i limonek wiszą na hakach połówki zwierząt. Sanepid raczej tu nie istnieje… Panuje ogromny hałas, sprzedawcy krzyczą na całe gardło – mam wrażenie, że chcą nas zabić, ale chyba jednak po prostu chcieliby sprzedać nam ogórki. Nigdzie nie widać żydów – ich wejście na teren Autonomii byłoby dla nich ogromnym ryzykiem, są w końcu przedstawicielami okupantów. Natomiast ok. 30% mieszkańców Betlejem to chrześcijanie arabskiego pochodzenia.

Wita Was Roni z Rodziną

Wąska uliczka prowadząca od Bazyliki Narodzenia Pańskiego do kaplicy Groty Mlecznej pełna jest małych sklepików, oferujących pamiątki z drzewa oliwnego: różańce, krzyżyki, stajenki. Drugi sklep po prawej przykuwa uwagę wszystkich Polaków. Żółty szyld z napisem „The nativity store” wygląda tak, jak wiele innych, ale uwagę przykuwa logo znanego w Polsce dyskontu z roześmianym owadem i zdjęcie prezydenta Andrzeja Dudy z żoną. „Wita Was W Betlejem Roni Z Rodziną” – głosi podpis pod zdjęciem. Obok biało-czerwonych szalików z napisem ”Polska” rozwieszone są wielkie fotografie trzech ostatnich papieży.

„Polacy? Witajcie, zapraszam!” – wita nas gospodarz tego niezwykłego miejsca, postawny trzydziestokilkulatek. Ciepło pozdrawia naszego przewodnika, polskiego franciszkanina posługującego w Ziemi Świętej – widać, że łączą ich ciepłe stosunki. Rony Tabash jest katolikiem i rdzennym Palestyńczykiem. Sklepik z pamiątkami założył przed laty jego dziadek, potem prowadził go ojciec, a przed kilku laty pałeczkę przejął Rony.

Duży ksiądz – duży rabat

„U mnie Polacy mają zawsze zniżki!” – tłumaczy nienaganną polszczyzną. „Pamiętaj, duży ksiądz – duży rabat, mały ksiądz – mała cena” – woła na widok koloratki pod szyją jednego z klientów. Jego głos wzmacniany jest przez niewielki mikrofon, zaczepiony na twarzy – na skutek operacji, którą przeszedł niedawno, musi unikać głośnego mówienia. A milczenie zdecydowanie nie jest jego mocną stroną! To typ człowieka, obdarzonego ogromnym talentem do zjednywania sobie ludzi – uśmiech nie schodzi mu z twarzy, dla każdego ma dobre słowo.

Dlaczego po polsku? „Lubię Polaków, podoba mi się wasza wiara, przywiązanie do Pana Boga. Pokochałem wasz kraj i zapragnąłem nauczyć się waszego języka” – opowiada z uśmiechem, częstując nas świeżo zaparzoną, pachnącą kawą z kardamonem. A może serdeczność i znajomość polskiego jest tylko chwytem marketingowym, obliczonym na złowienie klientów? Usłyszana rozmowa z naszym przewodnikiem rozwiewa wszelkie wątpliwości. „Ojcze, jak dobrze, że ty dziś z małą grupą. Ostatnio jeden ojciec przyszedł z grupą 120 osób, inny 150. Wtedy nie da się porozmawiać z tymi ludźmi! Ja nie chcę, żeby tu była tylko kasa i kasa – ja chcę z wami rozmawiać, cieszyć się, być razem!” – mówi z przekonaniem.

Potrzebujemy waszej modlitwy

Faktycznie, w jego zachowaniu nie ma nic z nachalności, charakteryzującej innych arabskich sprzedawców. Chętnie pokazuje asortyment, odpowiada na wszystkie pytania, ale nie namawia do zakupów. Zamiast tego na zainstalowanym nad wejściem ekranie wyświetla nagranie z pielgrzymki papieża Franciszka do Ziemi Świętej, w czasie którego zaśpiewał napisaną przez siebie piosenkę. Radosną dotąd atmosferę przecina przejmująca, smutna melodia. „Życie w Palestynie jest trudne” – mówi Rony.

„Chrześcijan jest tu coraz mniej, brakuje pracy, chleba. Ale mamy mocną wiarę i nadzieję na przyszłość. I właśnie o tym śpiewam – Betlejem i Ziemi Święta bez nas są tylko kamieniami, a my jesteśmy żywymi kamieniami tego Kościoła. Nie chcemy opuszczać ojczyzny, naszą misją jest pozostać w Ziemi Świętej, jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy chrześcijanami i Palestyńczykami. Potrzebujemy waszej modlitwy, modlitwy o pokój”.


BETSAIDA

Czytaj także:
Ziemia Święta: Rodzinny dom św. Piotra i św. Andrzeja odnaleziony


JERUSALEM VIEW

Czytaj także:
Zwiedź z nami do Ziemię Świętą. Przewodnik na zdjęciach




Czytaj także:
Szukasz prezentu na Komunię? A może pielgrzymka?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ChrześcijaniepalestynaZiemia Święta
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail