Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Obraz, który zapoczątkował kult „Maryi Rozwiązującej Węzły” dotyczył… niedoszłego rozwodu

MARY UNDOER OF KNOTS
Udostępnij

Kiedy arcybiskup Jorge Bergoglio zobaczył ten obraz w niemieckim kościele, postanowił zaszczepić nabożeństwo do „Matki Bożej Rozwiązującej Węzły” w Argentynie.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Historia kultu „Maryi Rozwiązującej Węzły” to historia… niedoszłego rozwodu. Fakt, że małżonkowie pozostali ze sobą przypisany został cudownej interwencji Najświętszej Maryi Panny.

 

„Maryja Rozwiązująca Węzły” – historia obrazu

Cud ten został przedstawiony na obrazie, który papież Franciszek, będąc arcybiskupem Jorge Bergoglio, zobaczył nad ołtarzem kościoła w Niemczech. Poruszony obrazem i opowieścią o nim, oddał się Matce Bożej pod tym tytułem i zaszczepił jej kult w Argentynie.

Historia sięga około 1700 roku, kiedy to niemiecki malarz Johann Melchior Georg Schmittdner został poproszony o namalowanie obrazu do ołtarza szlacheckiej niemieckiej rodziny Langenmantel. Na temat przedstawienia wybrał wydarzenie wielkiej wagi z historii rodu sprzed ok. 85 lat.

Według Richarda Lenara z University of Dayton obraz poświęcony jest epizodowi z historii rodu Langenmantel. W 1612 roku przedstawiciel rodu Wolfgang oraz jego żona Sophie Imoff podjęli decyzję o rozwodzie. Starając się uratować swoje małżeństwo, szlachcic wielokrotnie prosił o radę znanego z pobożności i mądrości jezuitę o. Jacoba Rema, o którym mówiono, że był świadkiem objawienia się Najświętszej Maryi Panny. W dniu ostatniego spotkania szlachcica i jezuity o. Rem modlił się w kaplicy klasztornej przez wizerunkiem Matki Bożej Bolesnej.

 

Kard. Bergoglio i „Maryja Rozwiązująca Węzły”

Kiedy Wolfgang przekazał zakonnikowi szarfę ze swojego ślubu, którą według miejscowego zwyczaju złączone zostały ręce małżonków dla podkreślenia, że ich małżeństwo zostaje zawarte na całe życie, o. Rem podniósł szarfę i rozwiązał znajdujące się na niej węzły.

Jak pisze Lenar: „Kiedy o. Rem wygładził wstęgę, jej barwa stała się śnieżnobiała. Dzięki temu zdarzeniu Wolfgang i Sophie uniknęli rozwodu i pozostali małżeństwem”. Obraz odnoszący się to tej historii ukazuje, jak Matka Boża rozwiązuje węzły życia małżeńskiego. Lenar tak wyjaśnia symbolikę obrazu:

Zmiażdżenie głowy węża pokazuje, że Maryja jest Niepokalanie Poczęta, wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, którego symbolem jest wąż. Gołębica to znak Maryi – Oblubienicy Ducha Świętego. Maryja przedstawiona jest w otoczeniu aniołów. Jeden z nich przekazuje Jej szarfę z węzłami naszego życia, a drugi przekazuje nam już całkowicie rozprostowaną wstęgę. U dołu obrazu ukazany jest znękany Wolfgang, któremu w drodze do klasztoru towarzyszy archanioł Rafał.

I choć początki kultu „Maryi Rozwiązującej Węzły” sięgają II wieku, czasów św. Ireneusza, według Lenara tak naprawdę rozpowszechnił się on dopiero niedawno, częściowo dzięki wysiłkom papieża Franciszka. Ci, którzy przychodzą do Maryi, prosząc o pomoc w rozwiązaniu życiowych węzłów, przychodzą nie tylko z powodu problemów małżeńskich, ale także z innymi, pozornie nierozwiązywalnymi problemami, które wymagającymi jej wstawiennictwa.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail