Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Kiedy jest dobry czas na dziecko?

Shutterstock
Udostępnij

Zastanawiamy się często, czy to jest dobry moment, by mieć dziecko. Może pierwsze, może kolejne. Choć wewnętrznie czujemy się gotowi, cały świat wokół zdaje się mówić: poczekaj.

Dwie kreski – zwiastun rewolucji

Wciąż doskonale pamiętam to uczucie, kiedy zobaczyłam na teście ciążowym dwie czerwone kreski. Co ja mówię, uczucie, to był istny konglomerat uczuć – od euforii i wzruszenia po paniczny strach: jak to będzie? Jak dokończę studia? Czy dam radę?

Z perspektywy czasu widzę, że każdy moment był zaplanowany przez Boga. Od czasu poczęcia i narodzin naszego syna, aż do dziś, kiedy swoim uśmiechem i prostotą odkrywania świata sprawia, że chce mi się żyć bardziej.

 

Pragnienia kontra oczekiwania społeczne

Rzeczywistość wciąż zasiewa w naszych sercach wątpliwości i powoduje mętlik w pragnieniach, przedstawiając tyle atrakcyjnych alternatyw dla bycia tu i teraz. Coraz bardziej nasze poważanie wśród ludzi jest związane z tym, jak rozwijamy się zawodowo, czy dbamy o dodatkowe szkolenia i korzystamy ze wszystkiego, co nazywa się „szansą”.

Tymczasem, gdy wybieramy powiększenie rodziny w momencie, kiedy świat stoi przed nami otworem, spotkamy się nierzadko ze zdziwieniem. Szczególnie, jeśli są to kolejne dzieci w naszym małżeństwie. Tego nie nazywa się szansą, ale przeszkodą. Rodzimy dziecko i zaraz słyszymy pytania: kiedy wracasz do pracy? Wciąż wywołuje się na młodych matkach presję. Tak jakby nasze życie osobiste i rodzinne było tylko epizodem i dodatkiem do tych lepszych i bardziej atrakcyjnych dróg.

 

Wątpliwości? To naturalne!

Psychologia potwierdza, że kiedy zachodzimy w ciążę, razem ze wszystkimi pozytywnymi uczuciami pojawiają się także wątpliwości i zmartwienia. Czasami kobiety miewają nawet wyrzuty sumienia, że nie potrafią się wystarczająco z tej ciąży cieszyć, ale zwykle ten okres mija. Jest to związane z całym stosem zmian hormonalnych i emocjonalnych, które im wówczas towarzyszą.

Nie ma więc nic dziwnego i wstydliwego w tym, że na początku ciąży dominuje nad nami bardziej strach niż radość. Nawet jeśli jesteśmy w różnych trudnych sytuacjach, w momencie gdy trzymamy na rękach małego bezbronnego człowieka, którego szczęście zależy tylko od nas – on w jednej chwili zmienia nas tak, że jesteśmy w stanie pokonać wszelkie przeszkody.

 

Nie tak miało być?

Pamiętam, jak rozmawiałam z bliską osobą z rodziny, ojcem trojga dzieci. Opowiadał, że zawsze planowali dwójkę. I było idealnie – dziewczynka i chłopczyk, parka, o której marzy wielu rodziców. Nagle po kilku ładnych latach pojawia się trzecia, cóż – nieplanowana ciąża. Na początku nie była to dla nich zbyt radosna nowina. Starsze dzieci były już odchowane, a oni mieli poukładane plany zawodowe i wyjazdy zagraniczne. I znowu wszystko miało stanąć na głowie.

Dzisiaj ten mężczyzna określa swoje najmłodsze dziecko „skarbeczkiem”, który radośnie tupiąc o poranku z pytaniem, czy może wskoczyć do łóżka rodziców, wciąż od nowa przypomina im, jaką wartością jest rodzina, a jaką przyjemnością tulenie malucha, kiedy starszaki są już na to zbyt duże (według nich oczywiście).

 

Oddaj to Jemu

Czasem wydaje nam się, że tyle warunków zewnętrznych musi zostać spełnionych, aby zostać rodzicami. Może dokończenie jakiegoś zawodowego etapu, może kupno większego mieszkania, może inna pora roku. Tak naprawdę zawsze będzie jakaś przeszkoda. Zawsze będzie coś, a idealny moment nie nadejdzie nigdy.

Chcemy jak najlepiej zaplanować swoje życie, tylko czasami zapędzimy się w tych planach tak bardzo, że zupełnie rozmijają się one z Bożym planem dla nas. A On niejednokrotnie pokazuje nam, żeby wsłuchać się w Jego wolę, w Jego słowo. I zamiast zastanawiać się, gdzie w naszym zapełnionym grafiku jest miejsce na dziecko, warto najpierw skonsultować to z Nim, aby pomógł nam upewnić się, że jesteśmy gotowi na przyjęcie nowego życia, niezależnie od tego, co wokół nas.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail