Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Ogień w Notre Dame opanowany. Co udało się ocalić, a co uległo zniszczeniu?

GEOFFROY VAN DER HASSELT/AFP/East News
Udostępnij

Olbrzymi pożar, który wczoraj przed godz. 19.00 wybuchł w paryskiej katedrze Notre Dame, został ugaszony dziś przed godziną 4.00 nad ranem - informuje dziennik „Le Figaro”. Straty są ogromne. „Niestety to zostało zniszczone bezpowrotnie. Pomimo że widzimy, że te mury dzisiaj stoją, to już nie będzie dokładnie to samo” – komentował na antenie TVN24 dr Mariusz Klarecki, historyk sztuki z Zamku Królewskiego w Warszawie.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Rzecznik francuskiej straży pożarnej Gabriel Plus poinformował, że przed godz. 3.00 nad ranem udało się powstrzymać rozprzestrzenianie ognia i przejąć nad nim kontrolę – podaje Katolicka Agencja Informacyjna. Z pożarem walczyło ponad 400 strażaków, którzy wykorzystywali 18 kilkudziesięciometrowych węży gaśniczych i podnośniki. Wiadomo, że jeden z nich ucierpiał, choć jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

„Zostały uratowane rzeczy najcenniejsze”

Specjaliści, architekci, historycy i miłośnicy sztuki na całym świecie zastanawiają się, jaka jest skala zniszczeń.

Zostały uratowane rzeczy najcenniejsze – ocenił dr Mariusz Klarecki, historyk sztuki. – Czyli drewniany relikwiarz drzewa Krzyża Świętego, który uczestniczył w koronacji polskich królów oraz Korona Cierniowa Jezusa, a zatem skarby najcenniejsze.

Potwierdził to wcześniej rzecznik straży pożarnej:

Relikwie Męki Pańskiej: Korona Cierniowa w kryształowo-złotym cylindrze, drzazga i gwóźdź z Krzyża, a także tunika św. Ludwika – są nietknięte.

Przedmioty kultu przechowywano w skarbcu katedry położonym w zakrystii. Koronę Cierniową Jezusa wyjmowano na widok publiczny w każdy piątek Wielkiego Postu.

Ocalały relikwie św. Jana Pawła II i kopia Ikony Jasnogórskiej znajdująca się w Kaplicy Polskiej w Katedrze Notre Dame – informuje Polska Misja Katolicka we Francji.

W katedrze Notre Dame w Paryżu znajduje się Kaplica Polska z kopią ikony Matki Bożej z Jasnej Góry i relikwiami św. Jana Pawła II. Kopia Cudownego Obrazu została uroczyście wprowadzona do Kaplicy 1 grudnia ubiegłego roku.

Jak informuje Polska Misja Katolicka we Francji, zarówno kopia Ikony Jasnogórskiej, jak i relikwie św. Jana Pawła II wyniesione zostały przez służby ratownicze.

Zniszczeniu nie uległ ołtarz z 1856 roku oraz duży krzyż, który się na nim znajduje. Nieznane są losy „Piety” autorstwa Nicolasa Coustou.

Co ważne, przetrwała sama struktura budowli. Potwierdzili to sekretarz stanu przy ministrze spraw wewnętrznych Laurent Nunez oraz rzecznik straży pożarnej Gabriel Plus. Wciąż nie wiadomo jednak, w jakim jest stanie. Jak przekazał Nunez, eksperci teraz będą sprawdzać kondycję ocalałej części katedry.

Konstrukcja jest tak finezyjna, że upadek części struktury mógł wpłynąć na stabilność całości – uprzedza minister kultury Franck Riester, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.

Udało się uratować także fasadę oraz dwie charakterystyczne wieże.

Dr Klarecki zwrócił uwagę na materiał, z którego powstała budowla. To piaskowiec, który w wyniku wysokiej temperatury zaczyna się kruszyć.

Myślę, że dość ważnym procesem jest powolne schładzanie tych murów, dlatego że zbyt duży szok termiczny spowoduje, że piaskowiec zacznie się sypać. Myślę, że te mikroszczeliny i tak już powstały i konstrukcyjnie będzie to na pewno duży problem konserwatorski. Nie wiem, czy te straty nie będą większe, niż nam się w tej chwili wydaje ­­– mówił na antenie TVN24.

Dzięki nieprawdopodobnemu zbiegowi okoliczności ocalały XIX-wieczne, wykonane z miedzi rzeźby apostołów i ewangelistów, które otaczały iglicę. Kilka dni wcześniej zdjęto je bowiem, by przeprowadzić prace konserwatorskie. Posłużono się przy tym wysokim, 100-metrowym dźwigiem. Rzeźby miały wrócić na katedrę w 2020 roku.

Wydaje się, że nie ucierpiały również ogromne rozety z XII oraz XIII wieku. Ulgi nie kryje André Finot, rzecznik katedry. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, Finot wyjaśnił dokładniej:

Średniowieczne witraże, m.in. te ze ściany północnej, przedstawiające Matkę Boską z Dzieciątkiem w otoczeniu starotestamentowych sędziów, proroków i królów, które dotrwały do naszych czasów nienaruszone, ocalały!

 

Dodał także, że ogień strawił inne rozety – te, które powstały w XIX wieku. Jednak podobno Francuzi są do nich mniej przywiązani.

O zniszczonych szklanych witrażach wspomniał również dr Mariusz Klarecki:

Ja to tak nazywam, że katedra płakała łzami palących się witraży i topiącego się szkła, dlatego że takie szkło podczas topienia się, spływa po murach – komentował historyk sztuki.

 

Zniszczenia w katedrze Notre Dame

Jeśli chodzi zaś o straty, to spłonął dach katedry Notre Dame oraz sygnaturka (iglica), która zawaliła się wraz z częścią sklepienia.

Straty na gorąco podsumował także Philippe Plagneux, profesor historii sztuk średniowiecznej na paryskiej Sorbonie. Cytuje go „Gazeta Wyborcza”:

Główna strata to więźba dachowa. Długa na sto metrów, szeroka na 13 i wysoka na 10, jej wartość trudno oszacować. Także dlatego, że ten trzon zabytku jest świadectwem sposobu budowania katedr w XII i XIII wieku. Historia całego budynku była w tej więźbie. Choć z oryginalnej więźby z 1160 r., powstałej z liczących 300 lat dębów (czyli z IX w.!), zostało do naszych czasów niewiele.

Dr Mariusz Klarecki we „Wstajesz i wiesz” także nawiązał do konstrukcji dachów oraz unikatowego drewna, którego użyto do jego budowy:

Katedra na pewno zostanie odbudowana, natomiast wielu elementów nie da się odtworzyć. Sama konstrukcja dachów, te 1300 dębów – w tej chwili to jest materiał nie do pozyskania.

Kolejną wielką stratą jest wspomniana iglica o wysokości 93 metrów. Dobudował ją w XIX wieku architekt Eugene Viollet-le-Duca. Stała się integralną częścią katedry rozpoznawalną na całym świecie, choć w okresie powstawania miała sporo przeciwników.

Architektoniczne walory to nie wszystko. Iglica miała także wymiar duchowy – w kogucie na czubku umieszczono jeden z 70 cierni korony Jezusa, relikwie pierwszego biskupa Paryża św. Dionizosa oraz patronki stolicy św. Genowefy.

Początkowo media obiegła informacja, że kogut został zniszczony – najprawdopodobniej stopił się. Później okazało się jednak, że go odnaleziono! Ocalał, a wraz z nim cenne relikwie znajdujące się wewnątrz miedzianej rzeźby:

Straty obejmują także ruchome dzieła sztuki, które znajdowały się wewnątrz budynku:

Wiem, że w katedrze znajdowało się kilka wielkoformatowych płócien olejnych i one na pewno zostały spalone, XVIII-wieczne organy zostały zniszczone – mówił dr Klarecki.

Nie wiadomo, co z obrazami w kaplicach wokół nawy głównej, m.in. „Ukamienowaniem św. Stefana” malarza Charlesa Le Bruna czy polichromowanymi płaskorzeźbami z XIV w. ze scenami z życia Chrystusa.

Sytuacja jest jeszcze na tyle niebezpieczna, że wejście do katedry i przeprowadzenie akcji ratowania dzieł sztuki było wciąż niemożliwe.

 

Notre Dame bez systemów alarmowych i gaśniczych?

Dr Mariusz Klarecki w rozmowie z Robertem Kantereitem przyznał, że najprawdopodobniej katedra nie była wyposażona w system alarmowy i gaśniczy:

To jest dla mnie szokujące, że nie było żadnych czujników dymu, bo powinny być.

Dodał także, że akcja gaśnicza była dodatkowo utrudniona, ponieważ katedra znajduje się na wyspie.

Podobno niemożliwe było także gaszenie katedry z powietrza. Strażacy wyjaśniali, że uderzenie takiej masy wody spowodowałoby zawalenie się budynku. Mariusz Klarecki nie do końca zgadza się z tymi wyjaśnieniami. Jego zdaniem na początku pożaru wytrzymałość kamienia była jeszcze bardzo duża.

To jest ogromne wyzwanie konserwatorskie, nie wiem, czy znajdziemy konserwatorów, którzy będą w stanie się go podjąć – mówił Klarecki. – Ale tak naprawdę jest to struktura nie do odbudowania, niestety to zostało zniszczone bezpowrotnie. Pomimo że widzimy, że te mury dzisiaj stoją, to nie będzie dokładnie to samo.

Paryska prokuratura wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić, co było przyczyną pożaru. Robotnicy biorący udział w pracach konserwacyjnych już zostali przesłuchani. W oświadczeniu pojawiła się informacja, że do zaprószenia mogło dojść na rusztowaniach na dachu katedry.

 

„Narodowa zbiórka”

W południe rozpoczęła się „narodowa zbiórka” na odbudowę płonącej katedry Notre Dame w Paryżu. Ogłosiła ją francuska Fundacja Dziedzictwa Narodowego. Zbiórka jest dostępna od godz. 12.00 na stronie internetowej http://www.fondation-patrimoine.org.

Jestem wstrząśnięty obrazem płonącej katedry Notre Dame w Paryżu. Łączę się w bólu i smutku z Kościołem we Francji i chrześcijanami na całym świecie – napisał na swoim profilu na Twitterze przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki na wiadomość o pożarze słynnej świątyni.

Prezydent Macron zapowiedział, że zamierza ogłosić międzynarodową zbiórkę środków na odbudowę świątyni. François-Henri Pinault – najbogatszy człowiek we Francji, stojący na czele firmy Kering i grupy Artemis, ogłosił, że jego rodzina przeznacza 100 mln euro na odbudowę zniszczonej przez żywioł katedry.

Udział Polski w odbudowie świątyni zapowiedziały także polskie władze. Prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki wyrazili gotowość wsparcia Francji w odbudowie i renowacji katedry Notre Dame w Paryżu, która ucierpiała ostatniej nocy w wyniku poważnego pożaru. Wszelkie decyzje w tej sprawie zależą jednak od władz nad Sekwaną – stwierdzili prezydent i premier.

Premier przypomniał, że polscy specjaliści wzięli już udział w pracach konserwatorskich we Włoszech po trzęsieniu ziemi, w wyniku którego ucierpiało kilka świątyń.

 

Źródło: KAI, TVN24, Gazeta Wyborcza, Le Figaro

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail