Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Dobre historie

Nie sądziła, że kiedykolwiek zostanie matką. Maleńka pacjentka odmieniła jej życie

LIZ SMITH AND GISELE

Liz Smith | Facebook | Fair Use

Cerith Gardiner - publikacja 19.04.19

W szpitalu, w którym pracuje, Liz Smith spotkała kruchą dziewczynkę. Od tej chwili już nic nie było takie samo.

Liz Smith, pielęgniarka z Massachusetts, była tuż po czterdziestce, kiedy zdała sobie sprawę, że prawdopodobnie nigdy nie urodzi dziecka. Wszystko wskazywało na to, że skoro z różnych powodów odrzuciła także adopcję i bycie rodzicem zastępczym, nie będzie jej dane zostać mamą. Ale Bóg miał dla niej inne plany.

Któregoś dnia Smith, która jest dyrektorką pielęgniarek w szpitalu Franciscan Children’s, zobaczyła na oddziale dziecko z niezwykłymi, niebieskimi oczami. Mała dziewczynka, Gisele, była pod opieką szpitala od pięciu miesięcy, odkąd – jako 3-miesięczne niemowlę – przetransportowano ją tu z innej placówki.

W ciągu tych pięciu miesięcy nikt jej nie odwiedził. Ale dzięki „przypadkowemu” spotkaniu z Liz, życie Gisele wkrótce miało się na zawsze zmienić.

Dziewczynka urodziła się przedwcześnie w czerwcu 2016 roku, ważąc mniej niż 900 g. Cierpiała na zespół abstynencyjny, na skutek uzależnienia jej biologicznej matki od heroiny, metadonu i kokainy. Miała kruche płuca, potrzebowała sondy pokarmowej, co mogło opóźnić jej rozwój. To jednak nie powstrzymało Smith. Tamtej nocy postanowiła, że będzie kochać Gisele, opiekować się nią i w końcu zostanie jej mamą zastępczą, gdy mała będzie mogła opuścić szpital.

„Poczułam, że potrzebuję kochać to dziecko i zapewnić mu bezpieczeństwo” – Smith dzieliła się z „The Washington Post”. Pielęgniarka wypełniła podanie o możliwość wzięcia Gisele na wychowanie i spędzała każdy wieczór na pogaduszkach z małą. Dziewczynka była otwarta na te wizyty i rozwinęła się na tyle, że zaledwie miesiąc później mogła zostać wypisana ze szpitala.


DELAUREN MCKNIGHT

Czytaj także:
Adoptowana córka ratuje ojcu życie. To ona jest pasującym dawcą

Gdy zastępcza mama czuła się zniechęcona, otrzymywała duże wsparcie od rodziny i przyjaciół. Wiedziała, że może wychowywać Gisele pod warunkiem, że w przyszłości podejmie próbę połączenia dziecka z biologicznymi rodzicami. Nie zmieniła decyzji i opiekowała się małą, mając w głowie lekcję którą dostała niegdyś od matki, również pielęgniarki. Straciła ją jeszcze jako nastolatka, ale dobrze zapamiętała jej słowa, by zawsze stawiać innych na pierwszym miejscu. Smith zdecydowała więc, że Gisele będzie na pierwszym miejscu, wiedząc przy tym, że być może pewnego dnia będzie musiała oddać ją biologicznym rodzicom.

Jak się okazało, zapadła decyzja, by matce i ojcu Gisele odebrać prawa rodzicielskie. Z racji, że nie było krewnego, który mógłby adoptować dziewczynkę, Smith stała się oficjalnie rodziną niebieskookiego aniołka. I choć była tym bardzo podekscytowana, wspomina sam moment jako słodko-gorzki. „Dzień, w którym odebrałam telefon z informacją, że jej rodzicom odebrano prawa rodzicielskie, był bardzo smutny – opowiada. – Mój zysk był stratą kogoś innego. To uczucie trudne do opisania, kiedy doświadczasz momentu zmieniającego życie, a ktoś inny jest po zupełnie przeciwnej stronie”.

Dziś Gisele ma 2 lata i nadal potrzebuje sondy pokarmowej. Osiąga jednak wielkie sukcesy, ważąc już 10 kg. I bardzo lubi piosenkę „You Are My Sunshine”, która wystarczy, by ogrzać serce każdej mamy. Być może w przyszłości będzie kontynuowała pragnienie rodziny – by zawsze stawiać drugiego człowieka na pierwszym miejscu.




Czytaj także:
Rodzice Marysi: Adopcja to nie „osiągnięcie”. To miłość [reportaż]


MĘŻCZYZNA NA WÓZKU

Czytaj także:
Adoptowała niepełnosprawnego chłopca i od lat nim się opiekuje. Papież do niej zadzwonił

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
adopcjadobra historiadzieciHistoria „Look Up”szpital
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail