Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Nie sądziła, że kiedykolwiek zostanie matką. Maleńka pacjentka odmieniła jej życie

LIZ SMITH AND GISELE
Udostępnij

W szpitalu, w którym pracuje, Liz Smith spotkała kruchą dziewczynkę. Od tej chwili już nic nie było takie samo.

Liz Smith, pielęgniarka z Massachusetts, była tuż po czterdziestce, kiedy zdała sobie sprawę, że prawdopodobnie nigdy nie urodzi dziecka. Wszystko wskazywało na to, że skoro z różnych powodów odrzuciła także adopcję i bycie rodzicem zastępczym, nie będzie jej dane zostać mamą. Ale Bóg miał dla niej inne plany.

Któregoś dnia Smith, która jest dyrektorką pielęgniarek w szpitalu Franciscan Children’s, zobaczyła na oddziale dziecko z niezwykłymi, niebieskimi oczami. Mała dziewczynka, Gisele, była pod opieką szpitala od pięciu miesięcy, odkąd – jako 3-miesięczne niemowlę – przetransportowano ją tu z innej placówki.

W ciągu tych pięciu miesięcy nikt jej nie odwiedził. Ale dzięki „przypadkowemu” spotkaniu z Liz, życie Gisele wkrótce miało się na zawsze zmienić.

Dziewczynka urodziła się przedwcześnie w czerwcu 2016 roku, ważąc mniej niż 900 g. Cierpiała na zespół abstynencyjny, na skutek uzależnienia jej biologicznej matki od heroiny, metadonu i kokainy. Miała kruche płuca, potrzebowała sondy pokarmowej, co mogło opóźnić jej rozwój. To jednak nie powstrzymało Smith. Tamtej nocy postanowiła, że będzie kochać Gisele, opiekować się nią i w końcu zostanie jej mamą zastępczą, gdy mała będzie mogła opuścić szpital.

„Poczułam, że potrzebuję kochać to dziecko i zapewnić mu bezpieczeństwo” – Smith dzieliła się z „The Washington Post”. Pielęgniarka wypełniła podanie o możliwość wzięcia Gisele na wychowanie i spędzała każdy wieczór na pogaduszkach z małą. Dziewczynka była otwarta na te wizyty i rozwinęła się na tyle, że zaledwie miesiąc później mogła zostać wypisana ze szpitala.

Gdy zastępcza mama czuła się zniechęcona, otrzymywała duże wsparcie od rodziny i przyjaciół. Wiedziała, że może wychowywać Gisele pod warunkiem, że w przyszłości podejmie próbę połączenia dziecka z biologicznymi rodzicami. Nie zmieniła decyzji i opiekowała się małą, mając w głowie lekcję którą dostała niegdyś od matki, również pielęgniarki. Straciła ją jeszcze jako nastolatka, ale dobrze zapamiętała jej słowa, by zawsze stawiać innych na pierwszym miejscu. Smith zdecydowała więc, że Gisele będzie na pierwszym miejscu, wiedząc przy tym, że być może pewnego dnia będzie musiała oddać ją biologicznym rodzicom.

Jak się okazało, zapadła decyzja, by matce i ojcu Gisele odebrać prawa rodzicielskie. Z racji, że nie było krewnego, który mógłby adoptować dziewczynkę, Smith stała się oficjalnie rodziną niebieskookiego aniołka. I choć była tym bardzo podekscytowana, wspomina sam moment jako słodko-gorzki. „Dzień, w którym odebrałam telefon z informacją, że jej rodzicom odebrano prawa rodzicielskie, był bardzo smutny – opowiada. – Mój zysk był stratą kogoś innego. To uczucie trudne do opisania, kiedy doświadczasz momentu zmieniającego życie, a ktoś inny jest po zupełnie przeciwnej stronie”.

Dziś Gisele ma 2 lata i nadal potrzebuje sondy pokarmowej. Osiąga jednak wielkie sukcesy, ważąc już 10 kg. I bardzo lubi piosenkę „You Are My Sunshine”, która wystarczy, by ogrzać serce każdej mamy. Być może w przyszłości będzie kontynuowała pragnienie rodziny – by zawsze stawiać drugiego człowieka na pierwszym miejscu.

Odkryj inne, podobne historie!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail