Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 14/06/2021 |
Bł. Michała Kozala
home iconStyl życia
line break icon

Co seriale mówią o miłości?

Shutterstock

Marta Wolska - 25.04.19

Oglądamy seriale i kibicujemy ich bohaterom, jednak ta miłość często bywa poszarpana, niewierna, impulsywna – a przede wszystkim: zupełnie odbiegająca od miłości z Bożego scenariusza.

Wszystko jest dla ludzi?

Lubimy seriale. Są łatwym sposobem na odreagowanie dnia, bierny odpoczynek i rozrywkę. Czy to źle? Sądzę, że nie jest to jakiś szczególny powód do dumy, ale jednocześnie, jeśli tylko potrafimy zachować umiar co do czasu spędzanego przed telewizorem, to czemu nie. „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść” (1 Kor 6, 12).

Z pewnością nie jest dobrze, jeśli znaleźliśmy danego dnia czas na serial, a ucierpiały na tym nasze relacje: z najbliższymi, kiedy zabrakło rozmowy przy wspólnej kolacji na rzecz telewizji, a także nasza więź z Bogiem, bo może do późna oglądaliśmy seriale, a nie wystarczyło nam sił i czasu na modlitwę.

Małżeństwa w serialach

Po kilku ładnych latach przerwy w oglądaniu jednego z najpopularniejszych polskich seriali miałam okazję obejrzeć go znowu. Z lekkim przerażeniem zaczęło do mnie docierać, ile „starych” par pozostało w serialu, a ile relacji się rozpadło. Wynik był dość szokujący, bo naliczyłam tylko dwa małżeństwa, które przetrwały próbę czasu, i kilkanaście (nie tylko małżeństw) już nieistniejących.

Zaczęłam się tym nowym relacjom przyglądać trochę sceptycznie. Pokażcie mi takie pary, które po kilku odcinkach nie lądują w łóżku. Tak, różne są historie i różnie wygląda droga tych „miłości”, ale zasadniczo – scena łóżkowa jest ukazana jako punkt kulminacyjny w relacji dwojga osób. Śluby, owszem, ale powiedziałabym raczej – bywają. Stąd miłość jawi się tu jako pewna maskarada, gra, a ta z czasem rozpada się w pył, z którego potem lepi się kolejne wątki.

Nałóg niejedno ma imię

Słyszałam kiedyś rozmowę młodych kobiet w autobusie. Zacięcie dyskutowały o jakimś trójkącie z serialu. „Nie, on powinien być z tą. Przecież już się całowali i iskrzyło”. „Ja bym wolała tę drugą, pamiętasz, co się działo, wtedy na Mazurach. Takich rzeczy się nie zapomina”.

Podobne argumenty wciąż padały, a ja zastanawiałam się nad tym, że tak łatwo nas omotać tymi scenariuszami. Do tego stopnia, że zaczynamy przeżywać daną historię, czekamy na kolejne odcinki i ciekawość nas po prostu zżera: co dalej? Cóż, o to chyba producentom chodzi. Potem rodzą się prawdziwi fani, tworzą się różne grupy serialowe, na których można wymieniać swoje spostrzeżenia i dzielić się emocjami po danym odcinku, ba – niektórzy nawet zakładają profile serialowych par. I tak czasami nieświadomie wkręcamy się w ten odgrywany sztucznie świat, któremu do prawdy bywa daleko.

Złapać dystans

Wiem, to są seriale. A one muszą takie być: emocjonujące, trzymające w napięciu i ukazujące różne perypetie i różne osobowości. Żeby nie było „flaków z olejem” – muszą być zdrady, rozwody, rozstania i powroty. Gdyby mieli puścić w telewizji serial ukazujący miłość dwojga osób według Pana Boga, cóż – to pewnie byłaby klapa. A gdyby zrobić tylko jakiś wątek pary, która dba o czystość przedmałżeńską – daję rękę, że zostałby obśmiany.

Próżno szukać w serialach przepisu na piękną miłość dwojga osób opartą na Bożych zasadach. Ale to po prostu nie jest miejsce, gdzie należy jej szukać. Warto jednak czasem przyjrzeć się temu, co oglądamy, z pewnym dystansem, aby serial nie stał się zbyt ważną częścią naszego dnia, a jedynie niewielkim dodatkiem, kiedy szukamy czegoś takiego jak chwilowy reset.


SERIAL SUITS

Czytaj także:
6 lekcji chrześcijańskiego życia na podstawie… serialu „Suits”!


CZY POTRAFIMY ROBIĆ SERIALE KRYMINALNE

Czytaj także:
Na lunch break’u: Czy umiemy robić seriale kryminalne?


KOMEDIA ROMANTYCZNA

Czytaj także:
Komedia romantyczna – wróg czy sprzymierzeniec singielki?

Tags:
miłośćserial
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Redakcja
Chłopiec wybucha płaczem po przyjęciu do Pierwszej Komunii. ̶...
2
MARYJA
Katarzyna Szkarpetowska
Chciał przeklinać pod obrazem Maryi: „Jakaś siła sprawiła, że ode...
3
TUDO SOBRE MINHA MÃE
Jak rozbroić histerię dziecka za pomocą jednego pytania?
4
Oleada Joven
Ojciec Pio radzi, jak obchodzić się z aniołem stróżem
5
SIGRID UNDSET
Joanna Operacz
Noblistka, która w wieku 42 lat poprosiła o przyjęcie do Kościoła
6
Dominika Cicha
Rozdzielone. O siostrach bliźniaczkach, które poznawały się w kla...
7
Bret Thoman, OFS
Naukowcy przebadali ciało i krew z cudu w Lanciano. Bóg chce byśm...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail