Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconStyl życia
line break icon

Kary i nagrody naszego dzieciństwa stają się dorosłymi nawykami

Shutterstock

Małgorzata Rybak - publikacja 30.04.19

Możemy żyć do końca swoich dni, przyklejając sobie różne łaty – introwertyków, pracusiów czy osób skłonnych do otyłości – nie widząc, ile z naszych przyzwyczajeń wyrasta z nieuświadomionego bólu, jakiego zaznaliśmy jako dzieci.

Zdanie, że „kary naszego dzieciństwa stają się dorosłymi nawykami”, mignęło mi już dość dawno temu. Dochodzę jednak do przekonania, że tak samo jak ranią i utrwalają się kary, podobnie jest z nagrodami. I możemy żyć do końca swoich dni, przyklejając sobie różne łaty – introwertyków, pracusiów czy osób skłonnych do otyłości – nie widząc, ile z naszych przyzwyczajeń wyrasta z nieuświadomionego bólu, jakiego zaznaliśmy jako dzieci.

Kary i nagrody

Psychologia rewiduje dziś koncepcję warunkowego wychowania, opartego na karach i nagrodach. Przez wieki były one akceptowane jako narzędzia „motywowania” dzieci. Wywodząc się z behawioryzmu, którego zręby powstawały przez obserwację tresury zwierząt, kary i nagrody miały programować w dzieciach zachowania pożądane przez ich rodziców. Okazuje się jednak, że niestety nie prowadzą do upragnionego celu. Wychowują nie w tym, czego byśmy jako rodzice naprawdę chcieli – nie kształtują osobowości, nie wspierają rozwoju samodzielnego myślenia czy życia w zgodzie z wartościami. Nie uczą dzieci, jak sobie konstruktywnie radzić z uczuciami, ani jak troszczyć się o potrzeby i szanować granice.

Kary i nagrody uczą przede wszystkim, że moja własna wartość jako osoby jest czymś chwiejnym i zależnym od tego, czy spełniam oczekiwania innych. Kary przekonują nas, że jesteśmy z gruntu źli – niezależnie od tego, jakie były nasze intencje i jak bardzo rodzice ich nie zrozumieli, wierząc, że „dzieci działają ze złej woli” albo „na złość”, nie zaś z dziecięcej beztroski – i kiedy popełniamy błąd albo nie realizujemy czyichś oczekiwań, nie zasługujemy na miłość.

Nagrody – to druga strona tego samego medalu. Rodzice chwalą w dzieciach pożądane zachowania, używając języka, jaki sprawia, że one zapamiętują, iż mogą być kochane tylko wtedy, jeśli na to zasłużą. „Jak ślicznie narysowałeś”, „jesteś taki mądry”, „jaka z ciebie pracowita dziewczynka”, „cieszę się, że tak ładnie i cicho siedzisz” – nakładają na dzieci etykiety, którym będą musiały sprostać. Zawsze być mądrymi, pracowitymi oraz ładnie i cicho siedzącymi. Bo inaczej nikt nas nie przyjmie.

Te lekcje rzeźbią w nas koleiny, w które wpadamy jako dorośli z ogromną łatwością, im bardziej zresztą doświadczamy trudnych sytuacji, które zawracają nas do wyuczonych w dzieciństwie automatyzmów. Jeśli rodzice karali odosobnieniem, które pozbawiało nas ich obecności i wsparcia („będziesz teraz siedzieć w swoim pokoju”, „nie odezwę się do ciebie przez cały dzień” itd.), będziemy się izolowali w momentach, gdy właśnie obecność drugiego byłaby najbardziej potrzebna. Jeśli w arsenale narzędzi wychowawczych nadużywali tzw. „szlabanu” – „nie pójdziesz ze mną do parku”, „nie możesz za karę iść na urodziny koleżanki” – „niewychodzenie” nigdzie stanie się także pierwszym dostępnym nawykiem na dorosłość, a związany z nim smutek i przygnębienie będzie po prostu jedną z tak dobrze przyswojonych form cierpienia, że już się ich nie zauważa.

Rany na lata

Wyzwiska i kary cielesne pozostają głęboko zapisanym w sercu sposobem odnoszenia się do samego siebie. Podszytym okrucieństwem, które serwujemy sobie także wtedy, gdy czujemy, że zawiedliśmy. Zamiast okazać sobie współczucie i wsparcie, zostaje nam „jestem do niczego” (i jestem tym wszystkim złym, co mówili o mnie rodzice – tu każdy może wpisać własną listę określeń).

Nie inaczej z nagrodami. Czekoladka w nagrodę – zostaje czekoladką na wszystkie pociechy. Pochwałę za „same piątki w szkole” – zastępujemy przyjmowaną z dziurą w sercu pochwałą szefa, po której bilans się nie zgadza: wypruliśmy sobie flaki, a on zbył to jednym słowem „super”. Jeśli kupowano nam w nagrodę rzeczy – nadal kupujemy, choć tak krótko cieszą.

Bez warunków

Kary i nagrody nie dają nam tego, czego potrzebujemy w życiu – małym i dorosłym – jak tlenu: bezpieczeństwa bycia w więziach. Bycia ważnym dlatego, że się jest. Nie uczą odwagi gestów, które budują bliskość z drugim człowiekiem, bo nigdy nie wiadomo, czy na nią zasłużyliśmy. Karzemy siebie i nagradzamy w nieskończoność, w niemożliwym do spełnienia pragnieniu, by w końcu poczuć się kimś kochanym. Kimś, kogo można przyjąć. Bez warunków.


KARA DLA DZIECKA

Czytaj także:
Kary i nagrody – co robią z więzią rodzica i dziecka?


DZIECI BIEGNĄ PO ŁĄCE

Czytaj także:
Co zamiast kary? 13 sposobów, jak wychować dziecko bez karania


DYSCYPLINA

Czytaj także:
Albo wychowanie autorytarne, albo bezstresowe? Istnieje trzecia droga

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecirodzicewychowanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail