Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDobre historie
line break icon

W trakcie aborcji stracił nogi. „Muszę żyć z wyborem kogoś innego”

Ewa Rejman - publikacja 02.05.19

Nik zaraz po urodzeniu trafił do adopcji. Kiedy skończył trzy lata, zaczął zadawać trudne pytania: "dlaczego ja nie mam nóg? Dlaczego brakuje mi palców?". Jak wytłumaczyć małemu chłopcu, że stracił je, kiedy próbowano dokonać na nim chirurgicznej aborcji?

Urodził się w 1996 roku w Rosji, jako ekstremalny wcześniak. Jego biologiczni rodzice pochodzili z Syberii i niemal jedyne, co o nich wiadomo, to to, że w 24. tygodniu ciąży zdecydowali się dokonać aborcji. Choć brzmi to przerażająco, na przykład w Wielkiej Brytanii obecnie aborcja jest możliwa na tym etapie rozwoju dziecka nawet bez podania konkretnej przyczyny, a w Polsce jeżeli występuje duże prawdopodobieństwo „ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu”. 

Wygrywa w zapasach. Mimo braku nóg

Adopcyjni rodzice Nicka mieszkają w USA, a oprócz niego mają jeszcze troje biologicznych i pięcioro innych przysposobionych dzieci. Od początku byli zdeterminowani, aby dać mu szansę na jak najbardziej normalne życie i pokazać, że nie jest gorszy od swoich rówieśników. Zadbali o to, żeby możliwie wcześnie otrzymał protezy i – zgodnie z tym, co mówi mama – nauczył się na nich chodzić w ciągu dwóch tygodni, co można uznać za rekordowe tempo.

Gra w piłkę nożną, koszykówkę, baseball i uprawia zapasy. W tym ostatnim odnosi spektakularne sukcesy i wygrywa większość walk, także z pełnosprawnymi zawodnikami. „Chodzi o samodyscyplinę. Jest wiele rzeczy, których nie lubisz, cała ta ciężka praca, żeby utrzymać kondycję. Będziesz musiał zderzyć się z wieloma barierami, ale w końcu uda ci się je pokonać” – mówi w jednym z wywiadów.

Żyjący dowód

Dobrze zna swoją historię i nie ukrywa, że to, co się stało ciąży w jakiś sposób nad jego życiem. Zastanawia się, czy wyglądałoby ono inaczej, gdyby tamten dzień, w którym nieznany mu człowiek próbując go zabić, oderwał części jego ciała, nigdy się nie wydarzył. Sam siebie nazywa „żyjącym dowodem” – na to, że aborcja nie może być dobrym rozwiązaniem.

Wie, że gdzieś na świecie żyje jego biologiczna siostra. Już nie pyta, czemu to jemu próbowano odebrać szansę. Teraz skupia się na tym, żeby jak najlepiej wykorzystać to, co dostał, a jego przykład samozaparcia inspiruje wielu, na czele z młodszym rodzeństwem, które widzi w nim wzór do naśladowania. Mama wspomina jednak czasami, jak bardzo marzy o tym, żeby jej syn mógł poczuć morze i piasek pod stopami, żeby na plaży zanurzył stopy w błocie. „Chciałabym, żeby nie musiał żyć z konsekwencjami wyboru dokonanego przez kogoś innego” – mówi.

Nik zdecydował się zrobić sobie tatuaż z napisem „I can only imagine” (Mogę sobie tylko wyobrazić) i różami na końcach liter. Kiedy mama spytała go, czy miał na myśli coś konkretnego, odpowiedział, że chce w ten sposób symbolicznie upamiętnić dzieci, które nigdy nie dostały szansy na życie. „Mogę sobie tylko wyobrazić, kim by były w przyszłości” – tłumaczy.


NIENARODZONE DZIECKO

Czytaj także:
Aborcja nie jest OK. Mamy na to co najmniej 7 argumentów


JENNIFER CHRISTIE, MATKA Z GWAŁTU

Czytaj także:
„Moja żona została zgwałcona. Aborcja nie wchodziła w grę”

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
aborcjadobra historiapro-life
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail