Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czy Mojżesz miał rogi?

MOJŻESZ Z ROGAMI
Udostępnij

I ile jeszcze literówek skrywa w sobie Pismo Święte...

O zamiłowaniu Michała Anioła do obdarowywania bohaterów swych dzieł tym niekoniecznie anielskim atrybutem raz już w naszym „ciekawostkowym” cyklu pisałem. Lecz o ile obśmianego na sykstyńskim fresku proroka Zachariasza zidentyfikować mogliśmy jako znielubionego Juliusza II, to mojższeszowej rzeźbie z Bazyliki św. Piotra w Okowach wizerunku żadnego z „aniołowych” adwersarzy przypisać już nie jesteśmy w stanie.

Choć w zasadzie dla wyjaśnienia tajemnicy tej nietypowej rzeźby po raz kolejny posłużyć by się można anegdotą. Tym razem o mnichu, który sięgając po najstarszy z zachowanych w księgozbiorze biblijnych rękopisów, odnajduje w nim słowa: Będziesz żyć w celi bracie.

Rzeczywiście bowiem winny tym razem nie jest wybitny renesansowy artysta, a starszy o przeszło millenium św. Hieronim. Jemu jednak również przywódca Narodu Wybranego nie podpadł (a przynajmniej nic o tym nie wiemy). Niestrudzony tłumacz i twórca Wulgaty błędnie przełożył po prostu hebrajskie słowo qaran jako łacińskie cornuta („rogaty”), podczas gdy poprawne jego tłumaczenie to coronata („promieniejący”).

Werset, który znamy dziś w Biblii Tysiąclecia w postaci:

Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami Świadectwa w ręku, nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem (Wj 34, 29),

nawet jeszcze w pierwszym całościowym wydaniu spod ręki Jakuba Wujka brzmiał:

A gdy schodził Mojżesz z góry Synaj, trzymał dwie tablice świadectwa, a nie wiedział, że twarz jego była rogata z społeczności mowy Pańskiej.

Co ciekawe, aby podziwiać wizerunek przywódcy Izraelitów w tej nieco diabolicznej odsłonie, nie trzeba wcale jechać aż do Rzymu, wystarczy do… Lublina. Tamtejszą rzeźbę Mojżesza, umieszczoną w sklepieniu nad prezbiterium dominikańskiej Bazyliki p.w. św. Stanisława Biskupa Męczennika, cechują zresztą rogi znacznie okazalsze od tych „aniołowych” (choć jak dla mnie przypominają one raczej dredy).

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail