Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDuchowość
line break icon

Za prawdziwym Bogiem idą prawdziwi ludzie [komentarz do Ewangelii]

W A T A R I/Unsplash | CC0

Łukasz Kachnowicz - publikacja 05.05.19

Właśnie wtedy, kiedy stajesz w prawdzie, widzisz swoją nędzę i to, że tak naprawdę nie masz nic do zaoferowania Bogu, właśnie wtedy odkrywasz, że On cię kocha za darmo i to On cię obdarowuje, a nie ty Jego.

Mieliście kiedyś takie pobożne zrywy, w których obiecywaliście Bogu wielkie rzeczy? Często tak jest przy okazji rekolekcji, spotkań modlitewnych, mocnych duchowych przeżyć. Ile razy miałem takie zrywy, ile razy mówiłem sobie, że od teraz będę czytał regularnie Pismo Święte, modlił się więcej, pójdę do biednych, będę żył ubogo, itp. A potem mijało trochę czasu i gdzieś te pobożne fantazje rozpływały się w codzienności. Albo przy okazji spowiedzi, ile razy obiecywaliśmy nawrócić się i zerwać z grzechem. Tak, już od tej pory, jak tylko odejdę od konfesjonału będę innym, lepszym człowiekiem. I przeważnie wracałem dokładnie z tymi samymi grzechami.

Życie weryfikuje pragnienia

Szymon Piotr też miał takie swoje porywy ducha, w których deklarował wiele i radykalnie: Mistrzu, ja Cię nigdy nie opuszczę, choćby trzeba było, to życie dam za Ciebie. To nie była fałszywa deklaracja. Piotr mówił to szczerze. Naprawdę chciał, żeby tak było. Życie zweryfikowało jednak to pragnienie. Ten, który chciał oddać życie za swojego Mistrza, uciekł w popłochu podczas pojmania w Ogrójcu, a potem wyparł się Go bez zająknięcia: Nie jestem Jego uczniem! Nie znam Go! Nie mam z Nim nic wspólnego!

Kiedy Zmartwychwstały ukazał się trzeci raz swoim uczniom, oni byli na łodzi, po całonocnym połowie, który zakończył się fiaskiem. Wracali już, gdy na brzegu stanął Jezus i spytał ich o to, czy mają coś do jedzenia. Nic nie mieli, bo nic nie złowili. Ani jednej małej rybki. Powiedział, żeby zarzucili znowu sieci. Zarzucili i nie mogli ich już wyjąć z powodu ogromnej ilości ryb, które się w nich znajdowały. Tak, już kiedyś doświadczyli tego samego, kiedy ich powoływał. Piotr rzuca się w wodę, pędzi na brzeg do Mistrza. Piotr cały czas miał w sobie tę łatwość do tego, żeby dać się porwać emocjom. Po śniadaniu, na spokojnie, Jezus pyta go: Czy ty Mnie kochasz więcej aniżeli ci? Piotr odpowiada: Tak, Panie, Ty wiesz, że cię kocham. Wydaje się, że znów składa wielką deklarację.

Znasz mnie

Jednak żeby zrozumieć ten dialog, trzeba sięgnąć do oryginalnego języka, w którym została spisana ta Ewangelia. Jezus pytając Piotra o miłość używa słowa „agape”. Język grecki miał kilka określeń miłości, które nie znaczyły tego samego. Agape, to najwyższy poziom miłości. Tę miłość objawił Jezus dając swoje życie na krzyżu. Ale Piotr nie odpowiada Jezusowi na to pytanie tym samym słowem. Piotr mówi, że kocha Go, ale niższym poziomem miłości – „filoe”. To miłość, która jest bardziej przyjaźnią, bliską relacją, ale to nie jest „agape”. Kiedy Jezus pyta drugi raz Piotra o miłość, sytuacja się powtarza. Na pytanie o „agape” pada odpowiedź „filoe”. Za trzecim razem jednak Jezus nie pyta już Piotra o „agape”, tym razem schodzi do poziomu możliwości Piotra i pyta go o „filoe”. „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Znasz mnie i wiesz, że na więcej mnie dzisiaj nie stać.

Duch Święty daje miłość

Zasmucił się przy tym Piotr. Było mu smutno, że nie może dać mocniejszej odpowiedzi, ale nie chciał już składać deklaracji na wyrost. Miał już za sobą doświadczenie zdrady, które nie pozwalało mu znowu duchowo odlecieć. I Jezus wcale tego od niego nie oczekiwał. Wręcz przeciwnie, chodziło o to, żeby Piotr zobaczył siebie w prawdzie, żeby odnalazł się realnie w swojej rzeczywistości. Tym razem to Jezus w odpowiedzi daje Piotrowi obietnicę: „(…) gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”. Mówi mu: To Bóg sprawi, że zrobisz coś, do czego nie jesteś dzisiaj zdolny i na co dzisiaj nie masz w ogóle ochoty. To Duch Święty da ci miłość agape, że będziesz mógł oddać życie, którego dzisiaj nie chcesz oddawać. A potem mówi mu: „Pójdź za Mną!” Taki, jaki jesteś.

Żeby iść za Jezusem nie trzeba się wykazać, zrobić na Nim dobrego wrażenia. Funkcjonuje w nas takie religijne „superego”, które z realnego świata chce nas przenosić do świata religijnych fantazji, marzeń, deklaracji. Ono mówi nam, że im bardziej damy się mu porwać, tym bliżej Boga będziemy. Tylko, że to nie jest prawda. Jezus nie powołuje Piotra ze względu na jego deklaracje. Jezus pozwala, żeby superego Piotra rozsypało się w drobny mak i dopiero potem mówi mu: A teraz pójdź za Mną. Dlaczego? Św. Jan da odpowiedź w swoim pierwszym liście: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował”. Właśnie wtedy, kiedy stajesz w prawdzie, widzisz swoją nędzę i to, że tak naprawdę nie masz nic do zaoferowania Bogu, właśnie wtedy odkrywasz, że On cię kocha za darmo i to On cię obdarowuje, a nie ty Jego.

Bóg powołuje nas prawdziwych

Jesteśmy zaproszeni, żeby iść za Nim nie dlatego, że na to zasługujemy. Nie, On mówi do ludzi zbankrutowanych, słabych: chodźcie za Mną, a ja zrobię z wami historię, w której wasze życie stanie się pełnią. Jezus nie stawia warunku: jak mi zdeklarujesz, że kochasz Mnie „agape”, to możesz iść za Mną. Nie, On mówi, kochaj mnie jakkolwiek potrafisz, czy nie potrafisz i idź za Mną, a ja dam ci miłość „agape”. I to jest Dobra Nowina. Bóg nie chce naszych masek, iluzji, fantazji, deklaracji. On chce nas prawdziwych. To nie nasze „superego” powołuje, ale nas, realnych. Fantazje, choćby najbardziej pobożne nigdy nie będą lepsze od nas prawdziwych, choćby nawet ta prawda była mało pobożna. Za prawdziwym Bogiem może iść tylko prawdziwy człowiek.

I czytanie: Dz 5, 27b-32. 40b-41
II czytanie: Ap 5, 11-14
Ewangelia: J 21, 1-19




Czytaj także:
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich imiona to skarb chrześcijan


MŁODA KOBIETA W KOŚCIELE

Czytaj także:
Jezu, co Ty o mnie myślisz? Odpowiedź roztapia serce


MASKA TEATRALNA

Czytaj także:
Zdejmij wszystkie maski. Wtedy On siądzie obok i zapyta: Co u Ciebie? Komentarz do Ewangelii

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
komentarz do Ewangelii
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail