Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Przejechał na jednym bilecie 5435 km. I pobił dotychczasowy rekord

REKORD DŁUGOŚCI TRASY
Udostępnij

W długi weekend Tomasz Skowroński przejechał o 915 kilometrów więcej niż poprzedni rekordzista.

Mieszkaniec Bielska-Białej wyruszył 2 maja wieczorem z Pszczyny. 6 maja wysiadł z pociągu w Brzegu. „Jestem przede wszystkim bardzo zmęczony. Szczerze mówiąc, ledwo żyję. Cztery noce w przedziałach to ciężki wyczyn. (…) Oczywiście, jest radość, entuzjazm, ale cieszę się przede wszystkim, że wracam już do domu” – mówił w rozmowie z PAP.

Za przejazdy zapłacił 81 zł – tyle bowiem kosztuje bilet weekendowy, upoważniający do korzystania z pociągów TLK oraz Intercity. Obowiązuje on od godz. 19.00 dnia roboczego poprzedzającego dzień wolny od pracy do 6.00 pierwszego dnia roboczego po dniach wolnych.

Co ciekawe, jeden z poprzednich rekordów, wynoszący 4298 km na jednym bilecie, należał… również do Tomasza Skowrońskiego. W kwietniu pokonał go Grzegorz Geisler, przemierzając koleją 4520 km od piątku wieczorem do poniedziałku rano.

Tym razem podróżnikowi sprzyjał fakt, że bilet – w związku z długim weekendem – obowiązywał 24 godziny dłużej.

Zacząłem w czwartek w Pszczynie, skąd o godz. 19.10 wyjechałem do Poznania, a stamtąd do Warszawy Wschodniej i dalej do Łeby, Warszawy Centralnej, Międzyzdrojów, Częstochowy, Głogowa, Jarosławia, Wrocławia, Szczecina i stamtąd do Brzegu, gdzie dotarłem o 5.56. Do Bielska-Białej dotarłem pociągiem – relacjonuje rekordzista.

Po drodze Tomasz Skowroński rozmawiał z pasażerami, czytał książki i promował zbiórkę na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt „Reksio” w Bielsku-Białej. Zwykle miał na przesiadki maksymalnie pół godziny.

Jak przyznaje, trasę zaplanował w 2,5 godziny. Miał już doświadczenie – przy poprzednim biciu rekordu potrzebował na to około dwóch tygodni. Co ciekawe, ma jeszcze w zanadrzu trasę dłuższą o 300 km – nie zdecydował się na nią z uwagi na składy pociągów. Jak mówi, bardziej odpowiadają mu wagony z przedziałami.

Udało się 😉 Po 83 godzinach w pociągu, 11 relacjach przejechać 5435,6 kilometrów na bilecie weekendowym pkp za 81 pln🙂 Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy mi kibicowali i wspomagali😁
Dziękuję wszystkim darczyńcom na rzecz schroniska w Bielsku Białej, których spotkałem w trasie 😁
Pozdrawiam Pana Krzysia z WARSU, który wyjaśnił jak wygląda tam praca i z chęcią opowiadał na moje pytania,
Pozdrawiam ludzi z wycieczki do Berlina, z którymi mieliśmy rozkminy na temat brukselek, gumy balonowej i lodów o smaku smerfnym🙂
Pozdrawiam Pana Henryka z małżonką z Kostrzyna, którzy są stałymi i chętnymi bywalcami Woodstocku,
oraz wszystkich, których spotkałem w całej Polsce 😁- napisał na Facebooku.

Źródło: PAP, Facebook

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail