Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Czy rozgrzebywanie starych ran ma jakiś sens?

UŚPIONE EMOCJE
Andrew Neel/Unsplash | CC0
Udostępnij

Zbliżenie się do swoich uczuć związanych z trudnym doświadczeniem oraz przeżycie ich na nowo, z innej perspektywy, może pozwolić ci uwolnić twórczą przestrzeń do życia.

Po co wracać do trudnych wspomnień?

Czy rozgrzebywanie starych ran przynosi jakąś korzyść? Po co wracać do trudnych wspomnień? Czy nie lepiej żyć obecną chwilą? Być może najlepszą odpowiedzią będzie zastanowienie się nad tym, z jakiego powodu zadajesz sobie te pytania. Możesz pomyśleć również o tym, czego się boisz w związku z powrotem do przeszłości? Na czym polegają twoje obawy?

Powracanie do trudnych wspomnień z pewnością wymaga sporego emocjonalnego wysiłku. Wraz z przypominaniem sobie negatywnych doświadczeń, odżywają w nas trudne emocje, powodując psychiczny ból, z którym niełatwo sobie poradzić. Zdając sobie z tego sprawę, możemy mieć zatem wątpliwość, czy warto powrócić do tego, co było w naszym życiu przykre, dotkliwe, złożone czy wręcz okrutne?

Możemy żyć iluzją, że traumy sprzed lat już nas nie dotyczą. Wierzymy, że „niepamiętanie” zapewnia nam ochronę przed przeżywaniem trudnych uczuć. Tymczasem potrzebujesz uświadomić sobie, że niepamięć niełatwych doświadczeń i związanych z nimi uczuć jest tylko pozorna. Bolesne wydarzenia są zapisane w naszym ciele, ujawniają się w określonym sposobie przeżywania przez nas różnych sytuacji. Mogą mieć swoje odzwierciedlenie w tym, jak myślimy o sobie, świecie i innych ludziach oraz jak zachowujemy się w naszej codzienności.

 

Uśpione emocje

Nieświadomie odtwarzamy swoje niepokojące przeżycia w relacji ze sobą oraz drugą osobą. Mówimy często o tzw. schematach czy automatach myślenia, przeżywania czy zachowania, które trudno jest nam zrozumieć. Możemy zastanawiać się nad powtarzalnością różnych wewnętrznych trudności. Myślimy wówczas: dlaczego tak mam i jak mogę to zmienić? Być może to właśnie chęć przemiany wewnętrznego cierpienia może nas skłonić do zajęcia się dawnymi przeżyciami. Pozbywając się fałszywego przekonania, że „uśpione” emocje w nas nie pracują, możesz zachęcić się do pracy nad swoim wnętrzem.

Pamiętaj jednak, że wyłączne rozpamiętywanie ciężkich doświadczeń może nie przynieść ci większych korzyści, a może niepotrzebnie wypalać twoją emocjonalną energię. Zastanawianie się nad przeszłością może okazać się wartościowe, jeśli będzie wiązało się ono z próbą zrozumienia i nadania innego znaczenia swoich przeżyciom.

 

Rekonstrukcja doświadczeń

Potrzebujesz dokonać niejako rekonstrukcji swojego doświadczenia, a tym samym osiągnąć trwałą zmianę w swoim dotychczasowym sposobie funkcjonowania w świecie. Zbliżenie się do swoich uczuć związanych z trudnym doświadczeniem oraz przeżycie ich na nowo, z innej perspektywy, może pozwolić ci uwolnić twórczą przestrzeń do życia, które będziesz mógł kreować według własnej koncepcji i wyboru w oparciu o swoje wartości, potrzeby czy marzenia. W twoim wnętrzu może pojawić się więcej nadziei, a ty będziesz mógł się kierować tym, co wybierasz i chcesz, a nie tym, co podpowiada ci twój lęk.

Odtworzenie i przeobrażenie bolesnych traum może zająć ci trochę czasu. Zasadniczo trwałe i wartościowe zmiany w nas samych rzadko dokonują się natychmiast. To co stare musi zdążyć wygasnąć, aby mogło pojawić się coś nowego. Na pewnym etapie zmiany jaka może dokonywać się w nas samych, może powstać trudny moment pustki związanej z tym, że już nie ma tego, co istniało dotychczas, a to, co nowe, jeszcze się nie rozpoczęło.

Warto taką chwilę przeczekać, wytrzymać swoją niepewność i nie zawrócić. Zaufać temu, że pojawi się coś, co będzie nam służyło. Z początku może to wzbudzać w nas lęk, gdyż zasadniczo wolimy to, co jest nam znane. Warto dać sobie czas na poznanie jeszcze nieznanego.

Aby móc nadać nowe znaczenie swojemu doświadczeniu, potrzebujesz pomocy drugiej osoby, która będzie w stanie cię wysłuchać, zrozumieć i wesprzeć oraz pomoże ci odkryć to, co do tej pory było nieświadome. Czy jesteś gotowy na tak wymagającą podróż?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail