Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 26/01/2021 |
Świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa
home iconStyl życia
line break icon

Posiadanie granic - dzieci też mają do tego prawo!

GRANICE DZIECKA

Mark Umbrella | Shutterstock

Małgorzata Rybak - 28.05.19

Jeśli chcemy dzieci wyposażać w zdolność zadbania o siebie i mówienia „nie”, potrzebujemy otoczyć szacunkiem ich granice i starać się usłyszeć, gdy nam o nich mówią. Jeśli my je stratujemy, każda następna dorosła osoba zrobi to bez trudu.

Jak traktujesz dziecko?

By dzieci mogły cokolwiek zrobić w sprawie własnych granic, potrzebują wiele czasu, by się w nich połapać. I nie nauczą się tego bez pomocy dorosłych, od których zależą. Nie chodzi jednak tak naprawdę tylko o mówienie dzieciom, że mają prawo do poszanowania osobistych granic. O wiele mocniej niż słowa przemawia bowiem do dziecka i zapada w nie to, jak dorośli opiekunowie je traktują.

Nie da się nauczyć kogoś prawa do poszanowania własnych granic inaczej niż przez szacunek. Jest to ten rodzaj wiedzy, którego nie da się „wbić do głowy”. Tu wszelkie „wbijanie” ma dokładnie odwrotny skutek. Granice dziecka w jakimś sensie są w rękach rodziców i to od rodziców w pierwszej kolejności zależy, czy ich dzieci będą kiedyś umiały bronić swoich granic, czy też to prawo zostanie w nich zamazane albo zniesione.

Wybór dziecka

Dziecko uczy się swoich granic przez doświadczanie przestrzeni, w której może je manifestować. Rodzice, którzy chcą, by ich syn czy córka potrafili kiedyś powiedzieć „nie”, mogą tworzyć tę przestrzeń doświadczania granic, dając dziecku wybór. Zaczynając od najprostszych spraw. Czy chcesz zjeść kanapkę z serem, czy szynką? Czy chcesz zjeść teraz, czy za kwadrans, czy za pół godziny, gdy poczujesz głód?

Jedzenie pojawia się tu nie przypadkiem, bo granice mocno związane są właśnie z ciałem – i to ono jest pierwszym miejscem, w którym można je poczuć. Jeśli zmusza się do zjedzenia obiadu dziecko, które nie jest głodne albo czuje obrzydzenie na widok szpinaku, naturalny radar, pozwalający na rozeznanie, co się mieści w naszych granicach, ulega rozregulowaniu. Ciało mówi „nie”, ale ktoś ważny podpowiada, że „tak trzeba”. W czasach mojego dzieciństwa modne było powiedzenie, by jeść „na rozum” – i to właśnie jeden ze sposobów pieczętowania rozwodu rozumu i ciała. Tymczasem odruch wymiotny jest informacją, jakiej nie można lekceważyć, ponieważ ciało jest mądre. I umie mówić o naszych potrzebach, więc rozumnym jest go słuchać.

Podobnie z ubieraniem się. Córeczka zmuszana do noszenia niewygodnych sukienek, których nie można pobrudzić, bo mama dostanie zawału (tyle pieniędzy na nie wydała), uczy się, że to, co mówi jej ciało o potrzebie wygody czy swobody ruchu, jest nieistotne. Najważniejsze, by mama nie była smutna. Nawet jeśli mama traktuje dziecko jak część swego wizerunku i strojenie córki jest załatwianiem jakichś własnych nieuleczonych kompleksów.

Zdolność odczuwania własnych granic rozregulowuje się zresztą podobnie jak wewnętrzny termostat. Systematyczne przegrzewanie (na przykład dlatego, że rodzice cierpią na paniczny lęk przed chorowaniem dzieci) prowadzi do tego samego momentu: utraty zdolności oceny, czego potrzebuję i co jest dla mnie nadmiarem. Tymczasem w granicach przecież chodzi o to, by potrafić powiedzieć „stop”.

Powiedzieć „stop”

Podobnie destrukcyjnie na tę zdolność wpływa zmuszanie dzieci do całowania cioć i wujków, gdy one się przed tym wzbraniają. Wymuszanie recytowania wierszy i grania na instrumentach podczas spotkań z rodziną i znajomymi, by zadowolić otoczenie. Wszędzie tam, gdzie skłonni jesteśmy poświęcić „nie” własnego dziecka po to, by zadowolić jakąś własną potrzebę lub by innym „nie było przykro” (albo żeby dobrze o nas myśleli) – uczymy dzieci, że tak wolno. Że to ich „nie” – nie ma żadnego znaczenia.

Do tego zresztą szczególnie przyczyniają się kary cielesne, które są ewidentnym naruszeniem granic. Dzieci w przyszłości będą korzystać z tych lekcji i to w sposób, jakiego zapewne byśmy nie chcieli, pragnąc przecież ich dobra. Jeśli uczymy je, że dorośli mają zawsze rację i zawsze trzeba być dla nich miłym, w związku z czym wytrwale tłumimy wszelkie przejawy złości, niechęci czy po prostu własnej inicjatywy – sprawiamy, że nasze dzieci będą kiedyś bezbronne. I w sytuacji, gdy jakiś inny dorosły będzie chciał je skrzywdzić, uznają, że to część świata, o jakim się uczyły.

Jeśli chcemy dzieci wyposażać w zdolność zadbania o siebie i mówienia „nie”, potrzebujemy otoczyć szacunkiem ich granice i starać się usłyszeć, gdy nam o nich mówią. Jeśli my je stratujemy, każda następna dorosła osoba zrobi to bez trudu.


PRZEMOC SEKSUALNA

Czytaj także:
Przemoc seksualna wobec dzieci: kiedy dorosły przekracza granice? [wywiad]


PARA NA SPACERZE

Czytaj także:
Granice w małżeństwie – jak je wyznaczać?


DZIEWCZYNKA

Czytaj także:
Dzieci potrzebują mądrych granic! Nie odbierajmy im ich…

Tags:
dziecigranicewychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
3
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
4
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
7
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail