Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
Styl życia

Akceptacja siebie czy praca nad sobą?

PRACA NAD SOBĄ

Lucas Lenzi/Unsplash | CC0

Mikołaj Foks - publikacja 12.06.19

Kiedyś dużo się mówiło o pracy nad sobą. Dzisiaj dużo mówi się o akceptacji siebie. Dawniej mieli rację, czy prawda objawiła się nam dopiero dziś?

Wyjaśnienie

Brak akceptacji siebie, tego kim jestem, może mieć poważne konsekwencje. Rosnąca ilość prób samobójczych niewątpliwie jest związana z brakiem akceptacji np. swojego wyglądu. Temat jest zbyt poważny, żebym ośmielił się o nim pisać. Chciałbym dotknąć pokrewnego zagadnienia, które można nazwać akceptacją siebie. Jest jednak bardziej akceptacją tego co robię, niż tego kim jestem.

Akceptacja

Coraz częściej słyszę, że akceptacja siebie to akceptacja swoich postaw i zachowań, które niekoniecznie lubimy, ale które trudno nam zmienić. Lekarstwem może być „akceptacja siebie”. Ktoś krzyczy na dziecko i nie próbuje tego zmienić, bo przecież nie ma idealnych rodziców (co jest zresztą prawdą, że ich nie ma). Ktoś inny nadużywa alkoholu i mówi, że tak po prostu lubi i że na coś trzeba umrzeć. Nie potrafimy się zmienić, więc „akceptujemy siebie”, no i mamy lżej niż ci, co ciągle nad sobą pracują.

Praca

W świecie mojego dzieciństwa mało słyszałem o akceptacji siebie. Więcej o tym, że trzeba nad sobą pracować. Nie czuję, żeby ta dysproporcja specjalnie mnie dotknęła. Myślę jednak, że dotknęła niektórych moich rówieśników, którzy ciągle są z siebie niezadowoleni i ciągle chcieli, by coś w sobie poprawiać.

Mówią, ale niewiele z tego wynika. Praca nad sobą to raczej utyskiwanie pełniące rolę zasłony dymnej dla swoich słabości. Nieskuteczność tych działań jest, jak sądzę, związana z brakiem… akceptacji siebie!

Kolejność

Rozejrzyj się i zobacz, gdzie jesteś. Zobacz swoje wady i zalety. Sprawdź, ile masz oszczędności i długów. Pomyśl o tym, co dobre i o tym, co złe. Teraz czas na zaakceptowanie tego, jak było do tej pory, a równocześnie na niezgodę na to, co może być w przyszłości. A ta przyszłość jest zależna od tego, co wybierasz teraz. Trochę namieszałem? Już tłumaczę.

Akceptacja siebie, swoich zachowań (których nie lubimy, albo lubimy, mimo że są destrukcyjne, np. palenie papierosów) to punkt wyjścia do zmian. Sama praca nad sobą bez akceptacji siebie to budowanie ścian bez wylania fundamentów. Jednak niektórzy zatrzymują się na akceptacji myśląc, że to już koniec podróży. A przecież to dopiero teraz zacznie się dziać najciekawsze.

A zatem trzeba zachować właściwą kolejność. Nie zatrzymywać się na żadnym z etapów i mieć dla siebie wyrozumiały plan.

Wyrozumiały plan

Co mają ze sobą wspólnego Janusz Korczak i Ignacy Loyola? To dla mnie mistrzowie „wyrozumiałego planu”.

Korczak zakładał się ze swoimi wychowankami np. o to, czy dany chłopiec będzie się w tym tygodniu bić mniej razy. Zakład teoretycznie był między wychowawcą a wychowankiem. W praktyce wychowanek zakładał się sam ze sobą. Wychowawca był tylko „punktem kontrolnym”.

Loyola zachęcał do prowadzenia „notatnika zachowań”. Za każdym razem, gdy zachowanie się powtórzy należy postawić kropkę. W ten sposób dajemy samu sobie informację zwrotną, jaki efekt dają nasze starania.

Akceptacja siebie to punkt wyjścia do pracy nad sobą. A jednocześnie w trakcie pracy potrzebna jest akceptacja. Przecież to jasne, że nie będzie idealnie, że tego, co w nas słabe nie da się zmienić jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To jasne, że wszystkich starych nawyków nie da się zmienić na raz. Warto mieć wyrozumiały plan, w którym akceptacja i praca są jak dwa wiosła, po dwóch stronach, tej samej łódki.


BRIDGE

Czytaj także:
Akceptacja siebie nie wyklucza próby stawania się lepszym.


ROZWÓJ I MODLITWA

Czytaj także:
Gajdowie, Szustak i… praca nad sobą. Jak łączyć modlitwę z rozwojem osobistym?


OKO

Czytaj także:
Czy mówienie o sobie to egoizm?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
akceptacjapraca nad sobą
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail