Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Ojcostwo to sztuka. Sztuka prześcigania własnego taty!

OJCIEC I SYN
Still AB | Shutterstock
Udostępnij

Dobrzy ojcowie zawsze są w połowie drogi! Jesteś wystarczająco dobrym ojcem, jeśli jesteś lepszy niż wczoraj, a równocześnie wiesz, że jutro też masz coś do poprawienia.

Twój ojciec to wzór rodzicielstwa, z którym łączą cię bliskie relacje? A może uważasz swojego tatę za przykład rodzinnego antybohatera? Paradoksalnie łatwiej jest „przegonić lepszych ojców”. Żeby „przegonić słabszych” dobrze jest znaleźć sobie… nową rodzinę!

 

Schematy

Dzieci nie usłuchają nas zbyt uważanie. Ale perfekcyjnie nas naśladują. Każdy z nas jest ulepiony ze schematów zachowań i przekonań, które wyniósł z domu. Jeśli ulepiono nas z gliny pełnej miłości i akceptacji, to będziemy potrafili dawać miłość i akceptację swoim dzieciom. Przy odrobinie namysłu nad swoim rodzicielstwem może nawet uda nam się pomnożyć dobro, które sami otrzymaliśmy.

Niestety schematy działają też na naszą niekorzyść. Synowie apodyktycznych i przemocowych ojców będą powielać negatywne wzorce. A one będą ich ojcostwo ciągnąc w dół. Przecież twój tata pewnie dlatego niedomagał, że i jego ojciec też nie potrafił poradzić sobie ze swoją rolą. Dlatego żeby w rodzicielskich postawach zacząć się wznosić ponad ułomne schematy, trzeba poszukać sobie nowych punktów odniesienia. Najlepiej jest znaleźć sobie nowego, zastępczego ojca.

 

Zastępczy ojciec

Poziom zaangażowania i rodzicielskiej świadomości twojego taty jest jak trampolina. Od tego poziomu możesz odbić się na swojej własnej rodzicielskiej drodze. Dlatego warto znaleźć sobie zastępczego ojca. Powinien być to mężczyzna starszy od ciebie wiekiem i rodzicielskim stażem, ktoś kto już przeżył to, co ciebie dopiero czeka. Powinien być to ktoś, kto umie słuchać, mądrze udzielić rady i przede wszystkim żyć tak, by być dla ciebie rodzicielską inspiracją.

Jeśli znasz taką osobę, to nie musisz mówić, że szukasz zastępczego ojca. Wystarczy powiedzieć, że chcesz z kimś skonfrontować swoje ojcostwo i chciałbyś co tydzień lub dwa spotkać się lub zdzwonić, żeby pogadać. Nie szukaj jednak ideału. Idealni ojcowie nie istnieją. Nie bój się też znaleźć zastępczego ojca tylko na jakiś czas. W przyszłości możesz go zastąpić kimś innym. A poza tym nawet najlepszy zastępczy ojciec nie zstąpi ci przyszywanych braci…

 

Przyszywani bracia

Jeśli chcesz w czymś osiągnąć mistrzostwo, to potrzebujesz otaczać się ludźmi, którzy są w tej dziedzinie lepsi do ciebie. O tym jakim jesteś tatą w dużej mierze przesądzi towarzystwo innych ojców, w którym się obracasz. Może być tak, że w rodzinie i wśród znajomych brakuje ci inspirujących ojców. Jeśli tak, to koniecznie poszukaj dodatkowego środowiska. Takich źródeł inspiracji jest dziś wiele.

Ojcowskie spływy i wędrówki. Ojcowskie kluby. Ojcowie piszący o swoim rodzicielstwie w internecie. Jest dziś wiele ojcowskich inicjatyw, do których można dołączyć. Znajdując sobie przyszywanych braci, zobaczysz że z wieloma problemami nie jesteś sam. Będziesz mógł uczyć się od innych i innych inspirować swoim doświadczeniem. Właściwie nie ma lepszego sposobu na bycie dobrym tatą, niż bycie wśród dobrych ojców. Oczywiście jeśli masz świadomość, że twoje dziecko jest… adoptowane.

 

Adoptowane dziecko

Twoje dziecko nie jest twoje. Zostało ci dane na jakiś czas i kiedyś przyjdzie ci zdać sprawę z opieki nad nim. Dlaczego warto o rodzicielstwie myśleć jak o dzierżawie? Bo inaczej traktuje się to, co się pożyczyło niż to, co się ma na własność. Inaczej jest opiekować się cudzym dzieckiem niż swoim. Dzierżawa skłania do większego namysłu, namysłu potrzebnego przy wychowaniu każdego dziecka.

Świadomość, że wychowujesz nie dla siebie, ale dla świata ma wielką moc. Twój mały syn lub córka, od ciebie dowie się, jak traktować małych ludzi. Od ciebie dowie się, na jakich zachowaniach polega bycie rodzicem i mężem. Zdrada, czy wierność? Krzyk, czy opanowanie? Impulsywność, czy rozwaga? Jest wielce prawdopodobne, że dziecko pójdzie dokładnie taką drogą, jaką mu wskażesz swoim przykładem. To jednak nie znaczy, że musisz być ideałem.

 

Wystarczająco dobry

Dobrzy ojcowie zawsze są w połowie drogi! Jesteś wystarczająco dobrym ojcem, jeśli jesteś lepszy niż wczoraj, a równocześnie wiesz, że jutro też masz coś do poprawienia. Spokojne życie to szukanie małych usprawnień, a nie wielkich zmian ponad zwykłe siły.

Chcesz zmienić swoje postawy, ale nie wiesz od czego zacząć? Poszukaj tego, co mierzalne. Zamiast mówić „będę lepszym tatą”, po prostu zrób coś z dziećmi, co jest „lepsze”. Nawet coś małego może przynieść wielką zmianę. Na co czekać? Wyłącz telefon i pójdźcie na spacer!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail