Aleteia

Kim jesteś dla swojego ciała? Widzisz w nim tylko defekty?

CIAŁO
Chris Jarvis/Unsplash | CC0
Udostępnij

Każde pozytywne doświadczenie związane ze swoim ciałem zwiększa szansę na nawiązanie z nim przyjaznej więzi i sprzyja włączeniu ciała w poczucie swojego JA.

Czy w swoim ciele doszukujesz się wyłącznie defektów? Widzisz tylko to, co jest za grube, niekształtne lub w jakiś inny sposób odbiega od wyobrażonej normy? Jest ci trudno spojrzeć na swoje ciało bez negatywnej oceny? Towarzyszą temu nieprzyjemne emocje, takie jak złość czy lęk? Z jakiego powodu tak masz i jak możesz sobie z tym poradzić? Dlaczego tak trudno zmienić postawę wobec swojego ciała?

 

Bezpieczne i kochane

Nasz stosunek do ciała kształtuje się już od najmłodszych lat. Kluczowe znaczenie ma to, jak zajmowali się nami najbliżsi opiekunowie w pierwszych latach życia. Małe dziecko nie ma jeszcze wykształconego aparatu psychicznego, za pomocą którego mogłoby pomyśleć o tym, co się dzieje, co przeżywa i jakie to ma znaczenie. Ciało jest więc w tym okresie jedynym kanałem komunikacji ze światem.

To, co cielesne równa się psychiczne. Przyjemne bodźce cielesne dostarczają dziecku informacji o tym, że jest bezpieczne oraz kochane. Jeżeli tych przyjemnych doznań brakuje lub jest ich za mało, maluch przeżywa w swoim ciele ogromny lęk. Ciało staje się wówczas przestrzenią do przeżywania zagrożenia, a nie przyjemności. W konsekwencji może nastąpić częściowy lub całkowity rozdział pomiędzy ciałem, a myśleniem. Ciało może być odbierane jako ktoś „obcy” i nie być zintegrowane z tym, co odbieramy jako JA. Trudno jest wówczas o nie zadbać, jeżeli „nie czujemy” i żyjemy wyłącznie w wymiarze umysłowym.

 

Kim jesteś dla swojego ciała?

Ponadto nieadekwatność lub brak odpowiedzi na potrzeby dziecka sprawia, że nie zdobywa ono dobrych wzorców troski i opieki. Uwewnętrznia natomiast wrogą relację z opiekunem, który nie odpowiada na jego pragnienia. W przyszłości ta niekorzystna matryca ma odzwierciedlenie w tym, jak odnosimy się do swojego ciała. Odtwarzamy z nim relację, która nie opiera się na wrażliwości na jego potrzeby, a raczej polega na ich zaniedbywaniu, ignorowaniu, odrzucaniu czy mylnym odbiorze.

Nie potrafimy być dla ciała dobrą i czułą „matką”. Zamiast tego stosujemy różne autodestrukcyjne zachowania i nie lubimy swojego ciała. Jak na nowo uczynić swoje ciało podmiotem? Jak sprawić, aby stało się częścią nas samych, a nie osobnym bytem, który ma spełnić nasze wymagania? Jak dostrzec piękno w swoim ciele?

 

Piękno w ciele

Postawa wobec ciała jest w nas głęboko zakorzeniona, ale to wcale nie oznacza, że nie możemy próbować jej zmienić. Możesz niejako „odbudować” w sobie wzorzec zdrowej, opiekuńczej relacji, na przykład poprzez zapewnianie sobie przyjemnych bodźców cielesnych w obecnym momencie życia.

Każde pozytywne doświadczenie związane ze swoim ciałem zwiększa szansę na nawiązanie z nim przyjaznej więzi i sprzyja włączeniu ciała w poczucie swojego JA. Początkowo dbanie o ciało może okazać się niezwykle trudnym zadaniem, jeżeli do tej pory byliśmy raczej skłonni do jego nadużyć.

Czasami wymaga to lat wytrwałej i cierpliwej pracy, aby to, co kiedyś utracone, mogło się w nas pojawić i dać o sobie znać. Każdy najmniejszy krok będzie jednak zbliżał cię do celu, który możesz osiągnąć. Relacja z twoim ciałem może stać się bliska i empatyczna, a ono może być odczuwane przez ciebie jako nieodłączny element twojej tożsamości. Ciało stanie się po prostu tobą. W rezultacie być może pewnego dnia stwierdzisz, że nie musisz być „idealny” na zewnątrz, a dużo istotniejsze będzie dla ciebie to, jak czujesz się w swoim wnętrzu.

 

Ograniczające myśli

Ponadto nasz wrogi stosunek do ciała może wynikać lub wzmacniać się poprzez krytyczne komunikaty dotyczące naszego wyglądu usłyszane na różnych etapach życia. Szczególnie istotne są te pochodzące od znaczących osób z naszego otoczenia. To właśnie te komunikaty najczęściej stają się naszymi własnymi myślami. Uwewnętrzniamy je w postaci przekonań na własny temat. Fenomen tych ograniczających myśli polega na ich odporności na to, co mówi rzeczywistość.

Ich istnienie polega na tym, że nie dostrzegamy ich nieadekwatności. Wydaje nam się, nasza ocena czy osąd faktycznie odzwierciedla to, jak jest naprawdę. Możesz jednak pracować nad swoimi myślami, próbując zmienić je w taki sposób, aby bardziej odpowiadały rzeczywistości i mogły wspierać twoje dobre samopoczucie.

Nierzadko jesteśmy mobilizowani przez otoczenie czy media do obsesyjnego dbania o wygląd. Ciągle zderzamy się z obrazem wymarzonej sylwetki i jesteśmy kuszeni iluzją, że to właśnie ona zapewni nam dobrostan, szczęście i wszystko, czego pragniemy. I mimo że większość z nas twierdzi, że to na niego „nie działa”, to jednak śmiało możemy założyć, że jakiś negatywny wpływ to na nas ma i spróbować zastanowić się, w jaki sposób możemy go ograniczyć.

Z drugiej strony możemy pomyśleć, jakie treści, zajęcia, środowisko czy dokładniej mówiąc relacje, mogą pomóc nam lepiej traktować swoje ciało. Ważna jest świadomość, że dążenie do osiągnięcia określonego wyglądu nie może zastąpić dbania o zdrowie ciała. Nie może stać się ono rzeczą, która ma przybrać daną formę czy kształt. Tak się dzieje, gdy ciało jest trenowane i odchudzane, a wszelkie niedoskonałości zasłania makijaż i dobrze dopasowany ubiór. Możesz zamienić to myślenie o racjonalnej aktywności fizycznej czy dobrym odżywianiu. Koncentracja na różnych wadach czy zniekształceniach nie może sprawić, że zapomnisz o tym, że ciało oprócz tego, że jakoś wygląda, pozwala ci po prostu żyć.