Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Połóg jest ważny! Jak go przeżywać, by z radością wejść w macierzyństwo?

KOBIETA Z DZIECKIEM
Anton Korobkov | Shutterstock
Udostępnij

Ważna jest decyzja i pozwolenie sobie na królewski odpoczynek. Najczęściej kobiety sobie na to nie pozwalają. Musimy mieć przede wszystkim świadomość, jaki to ma wpływ na nasze zdrowie - mówi położna i doula Volha Kuśmierska.

Marlena Bessman-Paliwoda: Dlaczego połóg jest ważny?

Volha Kuśmierska*: Połóg jest najbardziej wrażliwym momentem w zdrowiu kobiety. To jest bardzo prosta fizjologia. Przez dziewięć miesięcy dziecko rosło w brzuchu mamy i zmieniało się całe ciało kobiety. Zmieniała się praca nerek, płuc, zmieniały się piersi, kości, ilość krwi. Pod wpływem hormonu relaksyny rozmiękczały się mięśnie i kości po to, by bezpiecznie urodzić dziecko, po to, by dziecko przechodząc przez kanał rodny mogło się urodzić, nie robiąc sobie krzywdy.

Rosła macica, rozpychała inne narządy. Kiedy dziecko się urodziło, macica robi się mniejsza, ale ścięgna, które utrzymywały macicę, ciągle są rozciągnięte. One nie działają jak sprężyna. Została w stanie rozciągnięcia. Mięśnie dna miednicy, które było rozmiękczone, też zostały rozciągnięte. Utrzymywały dużo większą macicę razem z dzieckiem.

Ścięgna, które utrzymują narządy rodne, potrzebują dwunastu dni, żeby wrócić do swojego normalnego funkcjonowania. Mięśnie dna miednicy także potrzebują dwunastu dni na regenerację. Tu widzimy, że te dwanaście dni to minimalny czas leżenia i „nicnierobienia”. To czas na pozwolenie ciału na regenerację. Nie chodzi o to, żeby coś specjalnego robić dla kobiety po porodzie.

Chodzi o to, żeby nie zaszkodzić, nie zrobić gorzej, bo kobieta, która po porodzie wstaje, szybko idzie, schodzi po schodach, coś podnosi, może mieć później problemy z mięśniami, nietrzymaniem moczu, problemami w sferze seksualnej. W tej perspektywie połóg jest najbardziej wrażliwym momentem w zdrowiu kobiety. Nie ma takiego innego momentu w życiu kobiety, jak czas po porodzie. Są zdania, że trzeba się poruszać, żeby nie było zakrzepów. Mama, która leży w łóżku dwa tygodnie z dzieckiem, nie jest jednak w bezruchu.

 

Połóg to też trudny czas nauki karmienia piersią, odnajdywania siebie w nowej sytuacji.

Dla dobrego karmienia piersią te pierwsze tygodnie są najbardziej wrażliwe i w naturalny sposób noworodek jest cały czas przy piersi. Jeśli kobieta podąża za naturą, to przez pierwsze sześć tygodni dziecko jest non stop przy piersi, jeśli nie walczymy z dzieckiem, nie próbujemy go odstawiać, odkładać do łóżka, dawać smoczek. Ona leży i karmi. To jest połączone. Pierwsze dni są ważne dla budowania więzi. To baza i fundament na dalsze lata życia.

 

Czy połóg to czas ważny dla samej kobiety czy także dla całej rodziny, która w tym czasie przecież także się zmienia?

To bardzo ważny czas dla całej rodziny, która na nowo się formuje. Mąż widzi wrażliwość mamy, swojej żony. To czas ważny dla dzieci: pokazuje starszym dzieciom, jak jest ważne macierzyństwo. Zobaczmy to na przykładzie: jako położna wiem, jak ważne dla zdrowia jest dobre przeżycie połogu. Chciałabym, żeby moja córka doznała pięknego połogu, dlatego chcę pokazywać jej, jak ten połóg może wyglądać. Chcę, żeby mój syn widział, o co chodzi w połogu, że jest to ważny czas, by zatroszczył się kiedyś o swoją żonę tak, jak jego ojciec troszczył się o mamę. To czas bycia razem jako rodzina. Także czas uczenia się nowego rytmu.

 

Jak można zaplanować połóg?

Kobiety w ciąży skupiają się na planie porodu, a ten często nie jest w naszym zasięgu i władzy. Musimy być przygotowani, że poród może pójść w różnych kierunkach. Na połóg mamy wpływ.

Na początku trzeba podkreślić, że jeżeli nie zaplanujesz godnego i pięknego połogu, to on nie będzie piękny i godny. Zobaczmy: następują dni połogu, które są niezaplanowane i nieprzygotowane. Będziemy iść za tym, co nam przynosi los i to wszystko.

Jestem zwolenniczką i promuję to, by zaplanować połóg. Wszystko zaczyna się od decyzji. Pozwolić sobie na odpoczynek, bycie w łóżku. Przygotować miejsce, żeby wszystko było pod ręką. Przygotować pomoc, ustalić, kto będzie się zajmował domem, kiedy ty będziesz leżeć. Przygotować męża – mam taki świetny spis oczekiwań kobiety na czas połogu. Nie wystarczy, by tata wziął dwa tygodnie wolnego z pracy. Trzeba zatroszczyć się o dzieci, o odżywanie kobiety. Czym będą zajmować się dzieci starsze? Zaplanować zakupy. Ważne jest, żeby kobieta otrzymywała świeże, pełnowartościowe jedzenie, by się wzmacniać. Zaplanować piękno w połogu: kwiaty, pościel, szlafrok. To, na co starczy motywacji i decyzji.

Ważna jest decyzja i pozwolenie sobie na królewski odpoczynek. Najczęściej kobiety sobie na to nie pozwalają. Musimy mieć przede wszystkim świadomość, jaki to ma wpływ na nasze zdrowie.

 

Jak wyglądały twoje połogi?

Moje pierwsze połogi nie były zorganizowane. Możesz wiedzieć, czytać o czymś, ale kobieta, która rodzi dziecko, zapomina o sobie. Z dwójką moich dzieci było tak, że nie miałam planu, nie podjęłam decyzji o połogu. Moje połogi były byle jakie. Szczególnie, że po drugim porodzie miałam dolegliwości poporodowe – ból krocza, problemy z trawieniem, bóle kręgosłupa. Przez to, że podnosiłam starsze dziecko i szybko wstałam, musiałam przez rok się rehabilitować.

 

Trzeci połóg wyglądał już inaczej.

Podczas trzeciego stanu błogosławionego przyszła do mnie oczywista rzecz, że jeżeli nie zaplanuję godnego i dobrego dla mnie połogu, to nie będę go takiego miała. Stworzyłam plan troski o siebie, który potem posłałam w świat.

Pierwsze dwadzieścia dni spędziłam w łóżku. To było moje gniazdko, gdzie miłowałam się z dzieckiem i starszymi dziećmi, które chciały być częścią tego misterium narodzin. Oni byli tego częścią. Mąż był obok i zajmował się domem i dziećmi.

 

Wiele kobiet nie widzi wsparcia męża w tym czasie. Wspomina nawet uciekanie lub jego obojętność.

Jeśli faktycznie to występuje, to głównie wynika to z niewiedzy. My jako młode mamy nie wiemy, czego się spodziewać – podobnie mąż. Musimy się wspólnie na to przygotować.

 

Jak wyglądało wasze wspólne przygotowanie?

Trwało przez cały stan błogosławiony. Mówiłam o tym, jak będzie wyglądał połóg, zrobiłam listę dań, które on będzie gotował. Zrobiliśmy sobie randkę o połogu (śmiech). Na tej randce mówiłam o swoich potrzebach po porodzie. Dla mnie było niesamowicie ważne, że nad tym wszystkim czuwał mąż, bo mieszkamy daleko od rodziny.

 

Mieliście inne wsparcie?

Bardzo przyjemne było to, że bliskie koleżanki przynosiły zdrowe jedzenie. W naszym kręgu kobiet organizujemy spotkania przedporodowe, które są skoncentrowane na mamie. Modlimy się za nią wspólnie, błogosławimy, dajemy prezenty przed porodem.

Na spotkaniu przedporodowym umawiamy się na to, że będziemy przynosić zdrowe obiady dla rodziny po porodzie: lekka zupa, coś słodkiego bez cukru, pieczone warzywa. Jest to po to, żeby wesprzeć mamę po porodzie, żeby ona nie musiała się w tym czasie martwić. Możemy młodą mamę otulić – wsparciem, dobrym słowem i przede wszystkim pomocą.

*Volha Kuśmierska – położna, doula, mama trójki dzieci, szczęśliwa żona. Prowadzi warsztaty i kursy dla mam w ramach projektu www.otulicmame.pl

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail