Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Czas zmienić dietę. Wkrótce może wyginąć mnóstwo gatunków ryb

By Bruno de Giusti (Own work) [CC BY-SA 2.5 it (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5/it/deed.en) or CC BY-SA 2.5 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)], via Wikimedia Commons
Udostępnij

Jeśli nie powstrzymamy globalnego ocieplenia, wiele gatunków morskich po prostu zniknie – zwłaszcza tych większych rozmiarów. Według biologów do 2100 roku utrata biomasy morskiej może wynieść nawet 17 procent.

Jeśli obecne globalne ocieplenie planety będzie się utrzymywać, świat do 2100 roku może stracić nawet 1 miliard ton ryb. Nie wspominając także o innych gatunkach zwierząt morskich. Wskazują na to badania opublikowane w czasopiśmie Proceedings of the Nacional Academy of Sciences oraz cytowane m.in. przez Associated Press.

Oznacza to, że przy obecnym ociepleniu świat straci jedną szóstą gatunków ryb. Z badań przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół biologów wynika, że każdy wzrost temperatury planety o 1 stopień Celsjusza powoduje globalną utratę około 5 proc. fauny morskiej. Przykładowo – zdaniem biologów – szare wieloryby znajdują się w „niezwykłym przypadku śmiertelności” z powodu nadmiaru ciepła.

Według cytowanego badania, jeśli ocieplenie utrzyma się, utrata biomasy wyniesie 17 proc. Jeśli jednak świat zredukuje zanieczyszczenia (zwłaszcza węglem), straty te będzie można ograniczyć do 5 proc.

Zaobserwujemy duży spadek biomasy oceanicznej, jeśli zmiany klimatyczne nie zostaną ograniczone – twierdzi współautor badania William Cheung z University of British Columbia. – Zmiana klimatu nie tylko cieplejszą wodę, ale także bardziej zakwaszone oceany oraz mniejszą zawartość tlenu w wodzie, co bardzo szkodzi dzikiej przyrodzie. A jeśli szkodzi faunie, to szkodzi także diecie ludzi, którzy spożywają ryby.

Według doktor biologii na Univeristy of Victoria w Kanadzie – Julii Baum, spodziewane straty w faunie morskiej „są ogromne nie tylko dla oceanicznej różnorodności biologicznej, ale także dlatego, że ludność całego świata jest zależna od zasobów oceanicznych”. Dr Baum, która nie brała udziału w badaniach, ale zgadza się z jego wnioskami, stwierdziła, że „zmiany klimatu mogą potencjalnie powodować nowe i poważne problemy dotyczące wykorzystania zasobów oceanicznych oraz globalnego bezpieczeństwa żywnościowego, zwłaszcza, gdy populacja wzrośnie”.

Współautor badania oraz ekolog morski ze Światowego Centrum Monitoringu Ochrony Przyrody (działającego przy ONZ)Derek Tirrensor stwierdził, że najpierw dotknięte globalnym ociepleniem będą duże zwierzęta morskie. Najbardziej zagrożone są wieloryby północnego Atlantyku oraz homary w Maine. Strefy tropikalne już teraz bardzo gorące poniosą jeszcze większe straty.

W każdym razie, nie wszystkie informacje są pesymistyczne. Globalne ocieplenie przyczyni się do rozwoju małego planktonu oraz bakterii.

W wyżej wspomnianym badaniu wykorzystano sześć modeli komputerowych, podczas gdy poprzednie analizy oparte były tylko na jednym modelu.

Zdrowe oceany są potrzebne dla stabilności planety – mówi Samantha Jobe, biolożka morska z Univeristy of Georgia. – To, co należy zrobić, to pilnie wezwać do działania – dodała.

Czytaj także: Drugie życie znicza w Tczewie. „Wszystkie cmentarze powinny brać przykład!”

Czytaj także: Zacznij doceniać pszczoły! Kościół dawno już to zrobił

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail